agnieszka.com.pl • Przyjaźń czy miłość
Strona 1 z 1

Przyjaźń czy miłość

: 02 lut 2010, 00:17
autor: Marys
Witam wszystkich! Pisze tutaj bo już nie wiem co mam sam robić. Jest taka fajna przyjaciółka, z którą naprawdę się dobrze trzymam. Wszystko fajnie jest dobrze się z nią gada itp. Nawzajem się sobą w jakiś tam sposób opiekujemy, martwimy o siebie... Ostatnio nawet jak ją pod wożę do domu to jest buzi buzi w policzek. Ostatnio zapytałem się jej czemu się o mnie martwi i dostałem odpowiedź, że mam u niej zaufanie. Później jeszcze jedno napisała: "są ludzie którzy są dla mnie ważni w różny sposób". Myślę, że to jest kobieta mojego życia, naprawdę jest wyjątkowa i uważam, że pasujemy do siebie. Jak się dowiedzieć czy ona coś do mnie czuje? Chcę się dowiedzieć czy ona ma coś do mnie, ale jeśli nie ma to chcę żeby to była nadal przyjaźń. Szczególnie proszę o pomoc dziewczyn.

: 02 lut 2010, 02:07
autor: Nemezis
Marys pisze:Jak się dowiedzieć czy ona coś do mnie czuje?

No nie... faceci! :P
Nie dowiaduj się. Po prostu sam okaż, co Ty czujesz. Okaż w taki sposób, żeby była pewna, o co Ci chodzi.
I wszystko będzie jasne. Tylko miej jaja i się nie bój.

Btw. ja zwykłym kumplom nie daję "buzi buzi", a też się o nich martwię.

: 02 lut 2010, 06:26
autor: ksiezycowka
Ja z większością się dobrze dogaduję, podwożą mnie, witam i żegnam się całując w policzek. Nic w tym nadzwyczajnego. Ot, dobry kumpel.

Pamiętaj, że kobietę trzeba uwieść, a nie być jak kumpel. Normalne, że kumplowi się ufa, a o bliższego martwi i zależy człowiekowi na nim.

: 02 lut 2010, 21:21
autor: Maverick
Podpowiem Ci z mojej strony abys nie byl jej obiektem do wygadywania sie. Bo jak Ci zacznie opowiadac o tym ze poznala fajnego chlopaka to mozesz zapomniec ;) Jezeli wsadzila Cie do szufladki "przyjaciel" to bedziesz mial ciezko bo bedzie na Ciebie patrzec jak na brata. Przynajmniej czesc kobiet nie zwraca seksualnej uwagi na przyjaciol. Ja tego nie rozumiem. Na kobiete czy jest nieznajoma, przyjaciolka, kolezanka czy kuzynka (no wylaczajac matke i siostre :P ) zawsze zwracam uwage :D

Dokladniej opisz Wasze relacje. Co robicie, na czym Wasza przyjazn polega itd.

Co do wypowiedzi Nemezis - zgoda. Niech okaze jej co czuje to ona mu powie na czym stoi. Tylko co jesli ona do niego nic nie czuje? To juz bedzie kompletnie przegrany. Moze lepiej zalozyc ze nic nie czuje i w jakis sposob sprobowac przeskoczyc z szuflady "przyjaciel" do szuflady "facet".

: 02 lut 2010, 21:31
autor: Nemezis
Maverick pisze:Tylko co jesli ona do niego nic nie czuje?

To będzie sprawa jasna. Jeżeli chce, żeby był tylko kolegą, to po co na siłę próbować to przeskoczyć? Myślę, że skoro są na takim etapie, który daje facetowi mocno do myślenia, to jest właśnie ten najlepszy czas, żeby postawić wszystko na jedną kartę.

Maverick pisze:Przynajmniej czesc kobiet nie zwraca seksualnej uwagi na przyjaciol. Ja tego nie rozumiem.

To nie jest tak, że zupełnie nie zwraca się uwagi. Mogę stwierdzić, że kumpel ma fajny tyłek/kształt ust - ale to w żaden sposób nie pozwala mi myśleć o nim jak o smacznym kąsku seksualnym :P Skoro już zaklasyfikuję kogoś na swojego kumpla, to juz raczej nie wyjdzie z tej szufladki. No dobra, raz mi się tylko zdarzyło, że wyszedł (ale iskrzyło od początku, choć świadomie się przed tym broniłam).

: 02 lut 2010, 21:36
autor: Maverick
All in gra sie jezeli blefujesz albo jestes bardzo pewna swoich kart. Tak przynajmniej jest w pokerze. On nie blefuje bo na prawde chce z nia byc a jednoczesnie nie jest pewny czy ona chce. Popatrz na to tak: jezeli ona do niego tez cos czuje to wszelkie proby ktore maja sprawic by patrzyla na niego jak na faceta i cos do niego poczula raczej nie popsuja tego. Czyz nie? A jak jej wylozy karty na stol i wszystko powie, a ona na obecna chwile widzi w nim kolege to jest przegrany. Wszelka dalsza proba bedzie odebrana jako atak na przyjazn i bedzie uprzedzona co do jego dzialan. W chwili obecnej nie jest uprzedzona i jego dzialania moze zinterpretowac jako wlasne odczucia. I o to wlasnie chodzi.

: 02 lut 2010, 21:44
autor: Imperator
Też mi się wydaje, że jeśli wyłoży wszystkie karty na stół, to jest przegrany w danym momencie. Niemniej jednak jakieś musi wyłożyć. Nie można się chować w nieskończoność. Jakieś decyzje trzeba podjąć.

Poza tym nawet jak się ma karetę króli to wejście all in też bywa ryzykowne. Ktoś moze mieć karetę asów. :P

: 02 lut 2010, 22:09
autor: Nemezis
Przecież nie chodzi o to, żeby powiedział wprost, co czuje. W okazywaniu, a powiedzeniu jest różnica, right?

Poza tym ja jestem fanką takich sytuacji, w których ktoś wykorzystując sprzyjające warunku zrobi coś śmiałego. Niech ją pocałuje niespodziewanie! I się szybko zmyje nie komentując tego co zrobił. Niech ją zostawi samą, z tym uczuciem na ustach i myślami :D

: 02 lut 2010, 22:12
autor: Imperator
Nemezis pisze:Przecież nie chodzi o to, żeby powiedział wprost, co czuje. W okazywaniu, a powiedzeniu jest różnica, right?

Niech Ci będzie - right. :P
Zależy jeszcze, jak okaże. Ważne, by właśnie OKAZAŁ, a nie POWIEDZIAŁ. Bo chociaż będzie chciał to pierwsze, wyjdzie mu to drugie i dupa zbita.

Nemezis pisze:Niech ją pocałuje niespodziewanie!

Nom, taki numer wyciąłem. I potem było ciekawie. <aniolek>
Ja to tak lubię zaskakiwać. Ale to musi być impuls. Nic na siłę. <aniolek>

: 02 lut 2010, 22:27
autor: Nemezis
Imperator pisze:Ale to musi być impuls. Nic na siłę. <aniolek>

Skoro dziewczę się jemu podoba, to nie wątpię w istnienie szczerych impulsów tego typu <piwko>

: 02 lut 2010, 22:30
autor: Imperator
Nemezis pisze:Skoro dziewczę się jemu podoba, to nie wątpię w istnienie szczerych impulsów tego typu

Też nie wątpię. Jak mi się któraś podobała, to zawsze znalazła się okazja, a także wpadłem na pomysł, w jaki sposób dać wyraz swojemu impulsowi. <aniolek>

: 03 lut 2010, 00:20
autor: Marys
O kurde, ale dyskusje wywołałem xP

Nemezis, myślałem nad tym po całunkiem i to dobry pomysł tylko jednak prawie codziennie się widujemy i tak do końca kwietnia... A z reszto co ma być to będzie, carpe diem w końcu :D

Dobra, dzięki wszystkim za odpowiedź. Jak ktoś będzie miał jeszcze jakieś uwagi to zapraszam. W wolnej chwili może napiszę całą historię, żebyście to wszystko lepiej zrozumieli. Teraz czas zabrać się za flirt xP

: 03 lut 2010, 00:43
autor: Maverick
Marys pisze:Teraz czas zabrać się za flirt xP
Zle mnie zrozumiales. Zaden flirt. Flirt to mozesz sobie robic z kolezanka dla sportu. Ja masz uwiesc. No ale skoro nie znasz pewnie nawet podstaw NLP w dodatku jestes zaangazowany emocjonalnie co utrudnia racjonalne myslenie to w sumie moze najlepiej wyjdzie jakbys zrobil tak jak pisala Nemezis. Spytaj sie jej w jakiej sytuacji by chciala zostac tak pocalowana bo ja przyznam sie nie wiem. Fakt - ma to byc spontanicnze a nie zaplanowane. Ale ciezko przy takim czyms o spontanicznosc. Chocby to trwalo 2 sekundy i tak w tym czasie 100 mysli sie pojawi. Oczywiscie przed.

[ Dodano: 2010-02-03, 00:43 ]
Imperator pisze:Nom, taki numer wyciąłem. I potem było ciekawie.
Ale jakies pozytywne skutki? Osiagnales cel?

: 03 lut 2010, 01:08
autor: shaman
Maverick pisze:w tym czasie 100 mysli sie pojawi. Oczywiscie przed.
A w jej głowie po. Pytanie ile z nich będzie pozytywnych.

Bo kiedy dziewczyna mówi
Marys pisze:dostałem odpowiedź, że mam u niej zaufanie. Później jeszcze jedno napisała: "są ludzie którzy są dla mnie ważni w różny sposób"

to nie macie wrażenie, że brak nawet cienia wzmianki o choćby namiastce namiętności oznacza, że po takim całusie ona się odwróci, ucieknie, wykopie go ze znajomych na nk i zablokuje na gg z poczuciem, że przyjaciel okazał się kolejnym zaślinionym niedzielnym adoratorem?

W ogóle co Wy sobie myślicie, radząc ekwilibrystyczny flirt z przyjaciółką i nagłe demonstrowanie pewności siebie facetowi, który zaczyna swój post od
Marys pisze:Witam wszystkich! Pisze tutaj bo już nie wiem co mam sam robić.

: 03 lut 2010, 01:20
autor: Nemezis
shaman pisze:nie macie wrażenie, że brak nawet cienia wzmianki o choćby namiastce namiętności oznacza, że po takim całusie ona się odwróci, ucieknie, wykopie go ze znajomych na nk i zablokuje na gg z poczuciem, że przyjaciel okazał się kolejnym zaślinionym niedzielnym adoratorem?

Nie.

shaman pisze:co Wy sobie myślicie

Że nie wie, co ma zrobić. Nawet najlepszym się zdarza ;)

: 03 lut 2010, 01:31
autor: Marys
shaman pisze:to nie macie wrażenie, że brak nawet cienia wzmianki o choćby namiastce namiętności oznacza, że po takim całusie ona się odwróci, ucieknie, wykopie go ze znajomych na nk i zablokuje na gg z poczuciem, że przyjaciel okazał się kolejnym zaślinionym niedzielnym adoratorem?


Otóż to! W tym leży cały problem żeby tak nie było bo tak to bym sobie poradził, aż taki ułomny nie jestem xP Szczególnie, że ostatnio rozstała się z jednym i teraz krążą wokół niej inni adoratorzy, których odrzuciła.

: 03 lut 2010, 07:00
autor: ksiezycowka
shaman pisze:to nie macie wrażenie, że brak nawet cienia wzmianki o choćby namiastce namiętności oznacza, że po takim całusie ona się odwróci, ucieknie, wykopie go ze znajomych na nk i zablokuje na gg z poczuciem, że przyjaciel okazał się kolejnym zaślinionym niedzielnym adoratorem?
Macie. Tylko dla mnie to żaden z niego przyjaciel, a właśnie taki adorator. Czeka go więc pewnie podobny los, ale niech próbuje. Co mu innego zostało?

Ja osobiście gdyby mnie dobry kumpel tak pocałował to odruchowo bym bardzo zareagowała, czyli uderzyłabym go pewnie. JJak bym ochłonęła pewnie jakiś wyjaśnień późniejszych bym posłuchała. Jednak i tak"przyjaźń" byłaby już jedynie wspomnieniem.

: 03 lut 2010, 07:58
autor: Maverick
shaman, w takim razie o bys mu poradzil? Bo zabraklo tego w Twojej wypowiedzi.

: 03 lut 2010, 08:05
autor: Mijka
shaman pisze:to nie macie wrażenie, że brak nawet cienia wzmianki o choćby namiastce namiętności oznacza, że po takim całusie ona się odwróci, ucieknie, wykopie go ze znajomych na nk i zablokuje na gg z poczuciem, że przyjaciel okazał się kolejnym zaślinionym niedzielnym adoratorem?

Mamy.

Nie znoszę jak ktoś wykorzystuje przyjaźń tylko i wyłącznie jako pewien środek do celu. Ja nie miewam problemów z odniesiem się do tego, czy traktuje faceta jedynie jak znajomego/przyjaciela. I żałuję, że niektóre przyjaźnie rozsypały się dlatego, że dla drugiej strony, to jedynie, było wielkim zaskoczeniem.

Marys, a ile macie lat? :>

: 03 lut 2010, 10:37
autor: Dzindzer
Mijka pisze:. I żałuję, że niektóre przyjaźnie rozsypały się dlatego, że dla drugiej strony, to jedynie, było wielkim zaskoczeniem.

Mnie tak się posypała kiedyś jedna przyjaźń. I kilka dobrych układów koleżeńskich które rokowały jako przyjaźń.
Byłam tym zawiedziona.

Teraz nie chciałabym by mój przyjaciel chciał ode mnie czegoś innego niż przyjaźni

: 03 lut 2010, 11:07
autor: FrankFarmer
Mijka pisze:Marys, a ile macie lat?

Pewnie niewiele. Więc ja radzę zaryzykować, całować i już. Dlaczego?

Dlatego, że reakcje i skutki mogą być dokładnie tak różnorakie, jak wiele wersji podają wyżej użytkownicy. Do tego potrzeba doświadczenia i wyczucia, a żeby to zdobyć, potrzeba doświadczeń. Dlatego autor ma zaryzykować.

Możesz trafić na taką (jakich wiele i coraz więcej - nawet szokujące pasztety, ale i tu na forum z tekstu dam radę wyłapać takie osoby), która błędnie myśli, że jest tak fajna, że każdy na nią leci. Dlatego pozwala ci się kręcić obok, bo nic nie robisz, a całus może sprawić, że będziesz "faceci są tacy sami", "każdy facet to świnia". I cię zablokuje. Trudno.

Druga wersja, to taka, że panna ucieszy się, że wreszcie zdobyłeś się na odwzajemnienie jest zawoalowanych zalotów.

Szanse masz 50/50 skoro nie umiesz wyczuć. Naucz się więc.

: 03 lut 2010, 14:06
autor: shaman
księżycówka pisze:dla mnie to żaden z niego przyjaciel, a właśnie taki adorator. Czeka go więc pewnie podobny los, ale niech próbuje. Co mu innego zostało?
Ja podchodzę od innej strony. Autor wydaje się mieć typowe dla faceta-przyjaciela rozterki, moim zdaniem kwestią otrzeźwienia w myśleniu jest się ich pozbycie. A ona może stracić przyjaciela (takim go widzi przecież, choć i olej w głowie ma, na pewno podejrzewa co się święci, ale wierzy że on sobie z tym poradzi), co zawsze boli.

shaman, w takim razie o bys mu poradzil? Bo zabraklo tego w Twojej wypowiedzi.
Pogodzić się ze swoją rolą. A raczej docenić ją. Przyjaźń jest bardzo wartościowa. A jeśli nie potrafi - opisać swoje rozterki werbalnie lub gestami + werbalnie.
Jak grzeczne dziecko zbije szybę i się przyzna - ludzka rzecz zbić szybę za młodu. Ale jak grzeczne dziecko zbije szybę i idzie w zaparte, że to bunt, rebel itd. to jest żenująco śmieszne i obrywa dla nauczki.

Nagła zamiana w macho-podrywacza zrobi z niego żałosnego głupka, a przyjaciółka przeżyje stratę, zawód i trudno jej będzie zaufać innym facetom. Same minusy.

: 03 lut 2010, 15:40
autor: Imperator
Maverick pisze:Ale jakies pozytywne skutki? Osiagnales cel?

Skutki były pozytywne. Co dla Ciebie jest CELEM? Przelecieć? :>

Wg mnie ona wyczuwa, że on coś więcej czuje do niej. Nie ma bata, takie rzeczy się wyczuwa. Nie wiem, może jest takie coś, że kontakt jakby nabrał dystansu?

Co do ryzyka - niech autor se przemysli, co ważniejsze - czy wyłożenie jednej, czy dwóch kart na stół i zniszczenie przyjaźni, czy też przyjaźń sama w sobie, za to brak działania, przez co niezdobycie paru "punktów doświadczenia życiowego".

: 03 lut 2010, 16:27
autor: FrankFarmer
Imperator pisze:Co do ryzyka - niech autor se przemysli, co ważniejsze - czy wyłożenie jednej, czy dwóch kart na stół i zniszczenie przyjaźni, czy też przyjaźń sama w sobie, za to brak działania, przez co niezdobycie paru "punktów doświadczenia życiowego".

Ty też przemyśl, zakładając że mają ok 20 lat. Takie przyjaźnie i tak nie mają przyszłości w 95%. Nie sądzę, żeby ta przyjaźń polegała na nie wiadomo czym.

: 03 lut 2010, 17:26
autor: ksiezycowka
FrankFarmer pisze:Nie sądzę, żeby ta przyjaźń polegała na nie wiadomo czym.
Nie sądzę żeby to w ogóle była przyjaźń i wybór jakiś. Tu przyjaźni nie ma wg mnie.

: 03 lut 2010, 23:53
autor: Maverick
shaman pisze:Nagła zamiana w macho-podrywacza zrobi z niego żałosnego głupka
Nie zrozumiales mojej wypowiedzi. Mi nie chodzilo o zamiane w macho podrywacza bo to sie moze i sprawdza statystycznie a le w tem przypadku nie liczy sie skutecnzosc statystyczna, a ilosciowa. On musialby znajac ja zachowywac sie w ten sposob aby nie dac po sobie poznac ze ja podrywa, a rozbudzic uczucia. Jak? No w sumie jedynie NLP mi do glowy przychodzi. O ile dziala :P Bo to diabli wiedza. Ale w tym przypadku nikt mu nie poradzi co ma robic bo to on ja za a nie my. Normalnie sprawa jest oczywista. Albo tak albo nie i jak nie to nastepna. Tutaj jest lekko bardziej delikatna.
Imperator pisze:Skutki były pozytywne. Co dla Ciebie jest CELEM? Przelecieć?
Gdyby moim celem bylo przeleciec to bym szedl po najmniejszej linii oporu i wyrywal dziewczyny na dyskotekach. Celem jest poznac dziewczyne na yle fajna by moc patrzec na siebie w lustrze po tym jak sie z nia uprawialo seks. A jednoczesnie - i to jest wazne - utrzymywac pozniej jakis kontakt. Nie wyobrazam sobie bym dzis mial sie ... z jakas a jutro nie mowic sobie "czesc".
księżycówka pisze:Nie sądzę żeby to w ogóle była przyjaźń i wybór jakiś. Tu przyjaźni nie ma wg mnie.
Bo przyjazn to rodzaj meski. Wystepuje pomiedzy mezczyznami ;) I tylko wtedy.

: 04 lut 2010, 06:44
autor: ksiezycowka
Maverick pisze:Bo przyjazn to rodzaj meski. Wystepuje pomiedzy mezczyznami ;) I tylko wtedy.
Męska przyjaźń też nie dokoncami się normalna wydaje, ale może ze względu na to, że jestem kobietą. Dla istnieje i damsko-damska, i męsko-męska, i damsko-męska, ale tu nie widzę nic poza dwójką kolegów co najwyżej. Z tym, że dla jednego taka zanjomość to tylko droga do celu.

: 04 lut 2010, 15:31
autor: Marys
księżycówka pisze:
Maverick pisze:Bo przyjazn to rodzaj meski. Wystepuje pomiedzy mezczyznami ;) I tylko wtedy.
Męska przyjaźń też nie dokoncami się normalna wydaje, ale może ze względu na to, że jestem kobietą. Dla istnieje i damsko-damska, i męsko-męska, i damsko-męska, ale tu nie widzę nic poza dwójką kolegów co najwyżej. Z tym, że dla jednego taka zanjomość to tylko droga do celu.


Nie prosiłem o ocenianie jak to jest przyjaźń tylko o poradę w wyżej wymienionej sprawie. I proszę o nie wchodzenie w ten temat. Dla wszystkich co chcą wiedzieć to potrafię zapomnieć o niej jako kandydatce na przyszłą żonę i zostawić to jak teraz, być przyjacielem. Gówno wiecie o tym wszystkim wiecie więc powstrzymajcie się od oceny.

: 04 lut 2010, 17:46
autor: ksiezycowka
Marys pisze:Nie prosiłem o ocenianie
Co nie znaczy, że ktoś tego nie może robić. :]

Marys pisze:tylko o poradę w wyżej wymienionej sprawie
W czym? Już Ci napisaliśmy - idź i działaj. Czego więcej chcesz?

: 05 lut 2010, 14:43
autor: Imperator
księżycówka pisze:Już Ci napisaliśmy - idź i działaj. Czego więcej chcesz?

Nie masz nic do stracenia. Jeśli nie zadziałasz - i tak będzie Cię gryźć ta myśl, że fajnie by było, gdyby ona nie była tylko koleżanką.