Zawalił się Swiat
: 19 paź 2010, 20:40
Moje małżeństwo było fikcją od lat.On rozwiedziony.Spotkaliśmy się po latach,zaczęliśmy spotykać,rozumieliśmy się bez słów Pokochaliśmy.Nie jesteśmy nastolatkami-plany-wspólne planowanie przyszłości.Nie interesował nas romans,lecz wspólne życie.Miałam doprowadzić sprawy firmy itd do końca-daliśmy sobie 3 lata na uporządkowanie życia,potem wniesienie sprawy o rozwód.Stalo się inaczej-,trudno było mi ukryć drugie życie,były podejrzenia zdrady,choć łączyła firma i dzieci,tylko i wyłącznie,jednak byłam mężatką.Powiedziałam prawdę,że jest osoba,którą pokochałam i czas zakończyć związek,który był lata fikcją,Rozwód orzeczono na pierwszej sprawie....ale życie pod jednym dachem z byłym mężem stało się koszmarem.Zamknęłam firmę,wyszłam z domu z walizką po kolejnym pobiciu,mój partner wynajął mi mieszkanie,byłam bez pracy pól roku-utrzymywał mnie.Był cudownym człowiekiem-i jest nadal....choć problemy,złośliwości byłego męża-oddalały go ode mnie...czułam,iż się zagubił,nie było tak jak dawniej.Prosi mnie o czas...nie do końca jest pewny,jak mi ostatnio powiedział-swoich uczuć.A ja--jest mi tak strasznie źle,czuję się oszukana-w/g mnie nie było to tak silne uczucie-skoro ma wątpliwości.Co mam robić?Zakończyć tan związek definitywnie...czy czekać??Moje uczucia się nie zmieniły.Przyjeżdża,nie zostawił mnie,pracuję...ale jestem rozgoryczona-mieszkam sama-wracam do czterech ścian,nie jest gotowy,aby zamieszkać razem-Kocham nad życie-ale...być z kimś,kto nie jest teraz pewny czy kocha??To ponad moje siły.Proszę o poradę[list][/list]