agnieszka.com.pl • Komplikacje
Strona 1 z 1

Komplikacje

: 08 mar 2012, 00:02
autor: vaolin
Jestem z chłopakiem prawie dwa lata. Wszystko było dobrze wybaczył mi nawet zdrade ale od pewnego czasu woli spedzac czas przed telewizorem niz ze mna.Kiedy mamy sie spotkac nagle mowi mi ze musi pomoc swojej mamie.Rozmawialam z nim juz o tym ze poswieca mi mniej czasu ale on tlumaczyl sie mowiac ze go nie rozumiem zawsze ma jakies wytlumaczenie dlaczego sie spoznil lub nie moze przyjechac ale dlaczego oferuje mi spotkanie a pozniej je odwoluje dodatkowo mam wrazenie ze oglada sie za kazda kobieta na ulicy a ja jestem mu potrzebna tylko w lozku bo ostatnio nasze spotkania sprowadzaja sie glownie do seksu.Do tego jego komentarze na moj temat ze to ja szukam nowego chlopaka ze nie interesuje sie nim.Wie ze codziennie zajmuje sie domem i mlodszym bratem ale chce zebym nie ustannie z nim pisala bo on wlasnie nic nie robi.Czy ktos mial podobna sytuacje?

: 08 mar 2012, 06:39
autor: ksiezycowka
vaolin, jemu już nie zależy zwyczajnie....

: 08 mar 2012, 07:21
autor: Maverick
Albo dmucha na zimne.

: 08 mar 2012, 20:44
autor: Andrew
jestes zwykłą zaspokajaczka jego potrzeb , co zreszta sama sobie wypracowałas <diabel>

teraz on rozdaje karty ,a ty zwyczajnie grasz i przegrywasz ... bo karty znaczone [:D]

: 08 mar 2012, 21:30
autor: shaman
Jak widać zdrady nie wybaczył.

: 08 mar 2012, 22:49
autor: ksiezycowka
Jak widać zdrady nie wybaczył.
Wybaczyć to mógł i wybaczyć, ale to nie znaczy, że coś nawet po tym wybaczeniu nie miało prawa się zmienić. Mniejsze zaangażowanie czy zaufanie to już możliwe konsekwencje.

: 11 mar 2012, 19:14
autor: kaszpir
Wszystko zależy od człowieka jak reaguje po zdradzie, która na pewno jest dotkliwa. Tak jak pisałem w wątku wyżej (zdrada i wybaczenie) sam po czymś takim przewartościowałem sobie niektóre kwestie. Może patrzyć teraz na Ciebie zupełnie inaczej i potrzebuje czasu, żeby ci na powrót zaufać i wierzyć w coś więcej niż tylko seks, wspólna zabawa i rozmowa.

Po tym co piszesz stawiam, że może bać się ponownej zdrady i sam się na tą ewentualność przygotowuję, to trochę chore, ale może tak być. Widać rodzinę traktuje jako kogoś komu bardziej może zaufać i traktuję ją jako pewnik: bliska rodzina zazwyczaj nie zawodzi w trudnych sytuacjach (a więc warto poświęcać im czas), a ty (przynajmniej z jego punktu widzenia) bardzo zawiodłaś.

O miłość warto walczyć, więc jeśli czujesz -- walcz i się nie poddawaj.

: 11 mar 2012, 22:49
autor: Andrew
walczyc o miłość <hahaha> raczysz zartowac , takie cos sie zawsze zemsci !! Miłosc albo jest i bedzie , albo jej nie ma i nigdy nie bedzie to tak w kolosalnym skrócie .

: 12 mar 2012, 00:03
autor: Maverick
Zgadzam sie. Jezeli to uczucie zanika to zniknie bez wzgledu na to ile sie wlozy wysilku w to by stalo sie inaczej. A poza tym przy takich zrywowych staraniach czlowiek umniejsza swoja wartosc w oczach partnera co samo w sobie jest gwozdziem do trumny.

: 12 mar 2012, 00:18
autor: Olivia
księżycówka i Andrew właściwie wyczerpali temat:z tego co piszesz, jesteś Jego "jak nie mam nic lepszego do roboty to się spotkam". A teksty, że to Ty sobie szukasz nowego chłopaka, to zwyczajne tanie chwyty poniżej pasa i nie pozwól się sprowokować dając się wciągnąć w dyskusję na takim poziomie.

: 12 kwie 2012, 12:45
autor: Greyangel
Ciężko w ogóle dostrzec w całej tej sytuacji uczucie. Zobacz sama, zdradziłaś go i mniejsza o etykę tego czynu, zdradziłaś bo chciałaś się zabawić a był lepszy od niego do tej zabawy. Teraz pieprzysz się z nim ale pójdź wgłąb swego serca dziewczyno, to już nie to samo świeże mięso, ten gość jest jak wystygła kawa. Olać go. Po mojemu cała ta sytuacja wygląda tak. Albo Jesteś jeszcze za młoda na poważne związki i potrzebujesz się wyszaleć, albo Masz taką specyfikę że już zawsze będziesz szukać miodu poza związkiem ... pszczółko. Jeśli to pierwsze to o.k. a jeśli to drugie to też radzę to zaakceptować, tylko trzeba będzie dobrać sobie samca o podobnych zapatrywaniach.