POMOCY!!!
: 28 kwie 2014, 11:36
Witam jestem Krzysiek mam 25 lat.Byłem przez ponad 5 lat z dziewczyną bardzo dobrą i spokojną ona tez ma 25 lat.Ostatnie kilka miesięcy się psuło miedzy nami.Większość to moja wina.Przestałem o nią dbać,zabiegać i doceniać. Święta spędziliśmy razem u jej rodziny i u mojej.We wtorek po świętach poszedłem po nią do pracy z kwiatami nie spodziewałem się ze powie mi żebyśmy dali sobie czas bo ona chce wszystko przemyśleć.W środę poszedłem znowu chciałem porozmawiać z nią i powiedziała już ze to ostatecznie koniec-ze nie kocha mnie i nie chce już ze mną być.Przez kilka dni było bardzo ciężko.Postanowiłem ze pojadę do niej i pojechałem po kilku dniach Zaskoczyłem ją kiedy otworzyła drzwi i ją zobaczyłem była jakby zapłakana.Prosiłem i mówiłem ze zmienię się ze ją bardzo kocham.Niestety ona dalej nie chciała. Powiedziała ze nie doceniałem jej nie dbałem o nią i traktowałem ją tak zwyczajnie i że nigdy prawie nie chciałem spotykać się z jej znajomymi.Czasem pisałem do niej esy żeby dala szanse ze ją bardzo Kocham a ona milczała nic nie odpisywała.Ostatni raz spotkaliśmy się kilka dni temu na kawę.Widziałem w jej oczach smutek i łzy ale dalej uparcie twierdziła ze nie kocha mnie już i nie chce już być ze mną.Kiedy się żegnaliśmy szybko poszła do samochodu bo już prawie płakała. Pytałem czy poznała kogoś innego to twierdziła ze nie nie ma nikogo innego.Co mam robić pomóżcie? przez ten czas walczyłem mówiłem ze się zmienię.Przez 5 lat mówiła ze była szczęśliwa a przez ostatnie miesiące się popsuło i wiem ze to moja duża w tym wina.Może to głupie ale na facebooku ma ciągle status w związku i wszystkie nasze zdjęcia razem tez są tak samo na nk.Co mam robić co wy byście zrobili?