agnieszka.com.pl • Wartościwa dziewczyna
Strona 1 z 2

Wartościwa dziewczyna

: 31 lip 2004, 15:09
autor: mariusz
Temat praktycznie banalny.

Kim jest dla was wartosciowa dziewczyna?? Gdzie taką spotkać i jak rozpoznać??

Zobaczymy jakie będa wasze opinie ;)

: 31 lip 2004, 16:50
autor: Mroczny Piskacz
nie ma idealnej recepty, ale powiem jak to dla mnie wyglada

otoz zaczynamy od wygladu, nie ubiera sie jak ... za przeproszeniem "pani lekkich obyczajow", tzn ladnie ale bez takich przesadnie wyzywajacych strojow. no i makijaz w graniach normalnosci. to tyle co do wygladu

co do charakteru, to jest trudniej, bo czasem te wartosciowe sie wstydza albo chcac poznac faceta udaja takie troszke puste panie, bo podobno faceci takie preferuja...
no ale wracajac, to da sie z nia porozmawiac o czyms wiecej niz aktorzy, uroda i moda ;-) no i konwersacja sie trzyma dosc dobrze :-) poza tym trudno rozpoznacz czy jest wartosciowa czy nie, bo czesto latwo sie pomylic... ja sie ciagle myle ;-(


Ja Ne,

    Gorgon

: 31 lip 2004, 18:11
autor: pracocholik
No to chyba do listy moich problemów muszę dopisać jeszcze jeden: jeśli chodzi o wartościową dziewczynę czy kobietę, wygląd nie stoi u mnie na pierwszym miejscu :D
Ale może trzeba jeszcze zdefiniować pojęcie wartości w odniesieniu do kobiet ;)

: 31 lip 2004, 18:26
autor: Mysiorek
Wartościowa to taka, która zna swoją wartość i broni jej.
Wartości są różne i dla "dawcy" i dla "biorcy".

Jedną z 1000 błachych wartości, ale jednak, są dla mnie zaciśnięte uda siedzącej w miniówce z przyklepaną kiecką w kroku... No co ... ciężkie do wyobrażenia?
Raczej trudne do wykonania. Bo z jednej strony dziewczę chciałoby podkreslić dolne partie ciała, a z drugiej strony... kontroluje to. Nie wiem czy ten szczególik jest powszechny, ale na mnie robi wrażenie.
Stwierdzam wówczas, że te atrakcyjne nogi mają wyżej fajny mózg.
Alllle zasunąłem...
:570:

: 31 lip 2004, 18:40
autor: pracocholik
Wcale nie zasunąłeś :564:
Właśnie takie szczegóły powodują że kogoś uważamy za człowieka z klasą, czy inaczej powiedziawszy wartościowego, a innego nie :)

: 31 lip 2004, 19:11
autor: lorenzen
No ja się dołączam do przytaknięcia Mysiorkowi - poraz kolejny uchwycił istotę problemu, ... eech my południowcy :564:
Takich szczególików jest cała masa - dla mnie np ważne jest czy Pani lubi pić kawę - dlaczego??? nie powiem, bo to moja słodka tajemnica, a i teoria, którą skrywa jeszcze niesprawdzona w praktyce ;)
Pozwolę sobie tylko zauważyć, że temat źle sformułowany - ja bym tu powiedział o dziewczynie godnej uwagi, czy zainteresowania - wartość naszą niestety całe życie każdego dnia weryfikuje.
Pozdr :564:

: 31 lip 2004, 19:49
autor: Mysiorek
No to... "STUKAJMY SIĘ"... :564:

Ale, ale Lorenzen... zafrapowałeś mnie tą kawą...
Co jest?

: 31 lip 2004, 19:50
autor: pracocholik
Mógłby chociaż przybliżyć o mu z nią chodziło :D

: 31 lip 2004, 20:03
autor: lorenzen
Nic specjalnego, ale jeśli chcecie się pośmiać, to proszę bardzo.
Pomijając kwestię smaku - sam uwielbiam kawę - to doszedłem do wniosku, że Pani pijąca kawę potrzebuje dodatkowej energii, ergo lubi przeżywać życie intensywnie, przy kawie wspaniale się rozmawia bądź romyśla - to już kolejne plusy, a przede wszystkim kawa pozwala dłużej nie spać, co przecież też nie jest bez znaczenia ;) .
Uprzedzałem, że to nic specjalnego i chyba lekko dziwaczeję :570: , no ale czegoś przecież do stu tysięcy diabłów muszę się w życiu trzymać, a skoro ostatnie moje doświadczenia obnażyły naiwność moich idealistycznych przekonań, to wymyśliłem sobie coś na miarę mojego obecnego nastroju i aktualnej wiary w wartości.
:564:
Trochę niejasno, ale koniec i bomba, a kto przeczytał ten tromba :573:

: 31 lip 2004, 20:06
autor: pracocholik
Widzę że kombinujesz w dobrym kierunku :564:
Szkoda tylko że dobroczynne działanie kawy nie objawia się każdemu: mi serce łomocze po 3 kubku kawy, ale dopiero po siódmym chociaż na troszkę odchodzi ochota na spanie...
Wiem że to hardcore, ale miałem tak kiedyś że musiałem 3 dni z rzędu naprawdę ciężko przepracować (16 godzin dziennie) a do tego niewiele spałem (2,5-3 godziny)...

: 31 lip 2004, 20:36
autor: robi
lorenzen pisze:Nic specjalnego, ale jeśli chcecie się pośmiać, to proszę bardzo.
Pomijając kwestię smaku - sam uwielbiam kawę - to doszedłem do wniosku, że Pani pijąca kawę potrzebuje dodatkowej energii, ergo lubi przeżywać życie intensywnie, przy kawie wspaniale się rozmawia bądź romyśla - to już kolejne plusy, a przede wszystkim kawa pozwala dłużej nie spać, co przecież też nie jest bez znaczenia ;) .
Uprzedzałem, że to nic specjalnego i chyba lekko dziwaczeję :570: , no ale czegoś przecież do stu tysięcy diabłów muszę się w życiu trzymać, a skoro ostatnie moje doświadczenia obnażyły naiwność moich idealistycznych przekonań, to wymyśliłem sobie coś na miarę mojego obecnego nastroju i aktualnej wiary w wartości.
:564:
Trochę niejasno, ale koniec i bomba, a kto przeczytał ten tromba :573:


przy kawce i ciasteczku można pogawędzic.:)

a mój rekord to 5 kaw wciagu 11 godz pracy i wieczorkiem byłem tak pobudzony że mogłem przebiec maraton

: 31 lip 2004, 20:49
autor: selene
ja piję dwie kawy dziennie ;) :547:

: 31 lip 2004, 20:49
autor: Mysiorek
Hmm... kawowa dziewczynka, powiadasz?
Coś w tym jest. Ale dorzuciłbym tu jeszcze otoczkę w postaci: w jakim stylu byłaby pita.
:)

: 31 lip 2004, 20:51
autor: lizaa
Wartościowa to taka, która zna swoją wartość i broni jej.


ja znam swoja wartosc ...
wiec nie mow ze ta ktora ta wartosc zna jest wartosciowa...nie w kazdym przypadku

: 31 lip 2004, 20:55
autor: selene
wartościowa to ta, której wartość zauważają inni

: 31 lip 2004, 20:55
autor: lorenzen
Selene napisała:
ja piję dwie kawy dziennie

To można wyczytać z Twoich postów ;)
Mysiorku masz rację oczywiście, to tylko jeden ze szczególików, choć jak już sobie czymś nabiję sobie głowę, to ... :564:

: 31 lip 2004, 20:59
autor: Mysiorek
lizaa pisze:ja znam swoja wartosc ...
wiec nie mow ze ta ktora ta wartosc zna jest wartosciowa...

No to jak???
Jestes wartościowa czy nie?
Bo sama zaprzeczyłaś sobie...

: 31 lip 2004, 21:02
autor: selene
Selene napisała:
Cytat:
ja piję dwie kawy dziennie

To można wyczytać z Twoich postów

naprawdę :D
po czym wnosisz ? ;)

: 31 lip 2004, 21:04
autor: lorenzen
:569: Dajcie spokój - wrtość człowieka jak pisałem weryfikuje każdy kolejny dzień. Nie ma błędu, którego nie dałoby się naprawić lub wynagrodzić.
Topik winien nazywać się - kobieta interesująca, co i tak jest kwestią smaku czy gustu.

ps. oj długo by pisać Selene - to co mogłem ujawniłem w swej teorii ;) - Pozdr gorąco

: 31 lip 2004, 21:11
autor: Andrew
Kawa...........? cóz kazdy baran (tu znak zodiaku mam na mysli ), ja uwielbia , choc nie tylko , bo ja tez !
Oto przepis na kawe , jezeli mozna tak oczywiscie powiedzieć !
kawa jakobs zielona
mleko 3,8%
metaxa

mleko podgrzewamy i ubijamy na pianę , kawe (oczywiscie rozpuszczlną i tylko taką ) :547: robimy i wlewamy do ubitego mleka , dodajemy metaxy i już :547:

jak widze ze ktos złopie kawe w szklance !! to mi przechodzi ochota na nią ! :554: :554: :551:

: 31 lip 2004, 22:24
autor: Mysiorek
krzys pisze:jak widze ze ktos złopie kawe w szklance !! to mi przechodzi ochota na nią ! :554: :554: :551:

Noooo.. jak kawa to tylko w Miśni :D
A ten przepis... czy dobrze zrozumiałem...: litr Metaxy, filiżanka kawy i ździebko mleczka?
I już... :564:

: 01 sie 2004, 13:32
autor: lorenzen
Krzyś jescze jedno małe pytanko - jak ubić mleko na pianę :566: , ja qrcze nie kumaty w te klocki - do tej pory wrzucałem do kawy np. lody i była nieco mrożona, można też dodać np. orzechów włoskich czy rodzynków - oj wszystko kwestią fantazji, jak w pościeli ;) .
Pozdr :564:

: 01 sie 2004, 14:15
autor: Andrew
Jak ubic mleko na piane ???/ Normalnie , ja mam dwa w domu takie urządzenia , jedno reczne takie do trzepania (bez podtekstów prosze :547: :547: ) a drugie takie elektryczne jest taki precik z koncówką taką spiralką , precik wychodzi z takiego małego pudełeczka w którym sa baterie i silniczek no jak sie to załączy to sie kreci jak szalone ubijajać przy tym mleko , Oba przyzady przywiozła mi moja nieoceniona wspaniała jedyna w swym rodzaju , kochana , uwielbiana , kolezanka z Niemiec . nie znasz tego przyządu do ubijania mleka ???????????? :546: :546: :546: :546:

acha !! mleko musi miec powyzej 3,5 % tłuszczu inaczej go nie ubijesz :P

Ale kawe z koglem moglem to chyba juz wszyscy pili !!???

: 01 sie 2004, 14:22
autor: lorenzen
No też nie Krzysiu - i błagam nie obnarzaj mojej ignorancji jeszcze w tej kwestii. :567:
A może założymy jakiś topik o smakołykach wszelakich w dziale mydło i powidło :564:

: 01 sie 2004, 22:34
autor: Maverick
Mleko powyzej 3.5%? NAjwieksze widzialem 3.2% No chyba, ze dodasz do mleka smietany ;)

: 01 sie 2004, 22:40
autor: Andrew
Maverick pisze:Mleko powyzej 3.5%? NAjwieksze widzialem 3.2% No chyba, ze dodasz do mleka smietany ;)

Mało widziałes !!! wysłac ci mleko o zawartosci 3,8% tłuszczu ??? w kazdymm Tesko jest takie , tu sie ze mna nie kłucic bo to JA robie zakupy !!!!!!!! :565:

: 01 sie 2004, 22:41
autor: lizaa
No to jak???
Jestes wartościowa czy nie?
Bo sama zaprzeczyłaś sobie...

doskonale wiem co napisalam. pomysl...

: 01 sie 2004, 22:45
autor: pracocholik
lizaa pisze:
No to jak???
Jestes wartościowa czy nie?
Bo sama zaprzeczyłaś sobie...

doskonale wiem co napisalam. pomysl...


Wbrew temu co może Ci się wydawać to jednak nie jest takie proste.
To że w tej chwili sama dla siebie straciłaś wartość to jedno, zupełnie inną rzeczą jest to jak masz szansę być odbierana przez otoczenie...

: 04 sie 2004, 17:54
autor: lizaa
Wbrew temu co może Ci się wydawać to jednak nie jest takie proste.
To że w tej chwili sama dla siebie straciłaś wartość to jedno, zupełnie inną rzeczą jest to jak masz szansę być odbierana przez otoczenie...


cos w tym jest ale pozostane przy swoim..

: 04 sie 2004, 18:40
autor: Maverick
cos w tym jest ale pozostane przy swoim..
Zueplnie niepotrzebnie. Choc raz mnie posluchaj :)