agnieszka.com.pl • terror malzenski
Strona 1 z 1

terror malzenski

: 01 wrz 2004, 16:36
autor: Gusia98
Hejka

Chcialam Was spytac o zdanie na temat nastepujacy:

Mam dobrego znajomego i on chyba ma jakies dziwne uklady w domu. Czy to normalne, zeby dorosly facet, glowa domu, bal sie zony? Nie mogl nigdzie sam isc, nigdzie zadzwonic, wracac na konkretna godzine do dom, tlumaczyl sie ze wszystkiego co, gdzie, kiedy, jak, po co, dlaczego itd. itp. Co gorsza po sluzbowym wyjezdzie mial obraze majestetu przez dlugi czas. Nigdy nie moze isc sam np.: z kumplem, sasiadem na piwo, bo zona "uwaza albo we dwoje albo wcale".

Czy to noramlne?? Uwazam, ze gosc lada chwila ja zdradzi o ile juz tego nie zrobil.

Pozdrawiam G.

: 01 wrz 2004, 16:42
autor: Andrew
Zdradzi ?? chyba za bardzo sie ją boi by to uczynic ! :547: Zona chyba nie pracuje co ???? z tego tez powodu ma za duzo czasu i sie nudzi ! :556: JA BYM SIE POSTAWIŁ ale jak im tak dobrze to lepiej sie nie wtrącac , to ich zycie !! widocznie mu to pasuje , bo gdyby nie, juz dawno by sie postawił !

: 01 wrz 2004, 16:43
autor: pstryk
Moim zdaniem nie ma tu szans na zdrade, jeżeli Ona go nigdzie nie wypuszcza samego.

Co do samej sytuacji, zdrada to i tak jest mały problem tu może nawet dojść do rozpadu małżeństwa. Oczywiście tylko teoretyzuje. Nie wiem jakim on jest facetem i jak on to znosi. Może nie jest to dla niego nic złego,że rezygnuje z wolnego czasu tylko po to żeby być z nią.

Swoją drogą ciekawi mnie to jak układały się ich relacje gdy jeszcze nie byli małżeństwem?

: 01 wrz 2004, 16:50
autor: Gusia98
Hej

Precyzuje zona pracuje...
Co do stwierdzenia, ze "woli pobyc z nia" hmmm nie sadze, bo kiedy wracaja do domu to on od razu w kierat (trawnik, drzewo, okna, bla bla bla) i dobranoc zaraz po 20.00. Sex podobno "po kielecku" a rozmowy na ten temat to Boze uchowaj awantura od razu.
Wydaje mi sie, ze jest spokojny ze wzgledu na corke.

G.

: 01 wrz 2004, 16:54
autor: greg
Na pocieszenie, mogę Ci napisać, że mnie nie wolno obciąć włosów, prowadzić samochodu, wychodzić bez uprzedzenia (ani poinformowania dokąd, z kim, po co i o której wrócę), chodzic do solarium i nosić butów z czubami na wyskomi obcasie pod groźbą bliżej nieokreśloną. W akcie łaski mogłam pójść na studia, lecz nie wolno mi iść do pracy, więc o wyjazdach służbowych nawet mowy nie ma.

Mam już męża terrorystę, czy jeszcze nie?


Nie. Masz męża, który Cię nie rozumie, albo nie chce zrozumieć. Przy tym jest egoistą.

: 01 wrz 2004, 16:54
autor: pstryk
To ów małżonka jest dla mnie specjalistką w tzw"wychowywaniu sobie męża". Chociaz nie wiem czy to jest jeszcze mąż czy osoba od trawników, okien...towarzystwa?

: 01 wrz 2004, 16:58
autor: Andrew
SueEllen pisze:Hmm... nie wiem, czy normalne.

Na pocieszenie, mogę Ci napisać, że mnie nie wolno obciąć włosów, prowadzić samochodu, wychodzić bez uprzedzenia (ani poinformowania dokąd, z kim, po co i o której wrócę), chodzic do solarium i nosić butów z czubami na wyskomi obcasie pod groźbą bliżej nieokreśloną. W akcie łaski mogłam pójść na studia, lecz nie wolno mi iść do pracy, więc o wyjazdach służbowych nawet mowy nie ma.

Mam już męża terrorystę, czy jeszcze nie?


Hi Hi ! BIORĄC POD UWAGĘ STAN WASZ MAŁZENSKI , POWIEM IZ TO DLA MNIE BYNAJMNIEJ NORMALNE !! tez nie pozwalałem zonie scinac włsów , wychodziić chyba ze wiedziałem gdzie ! prowadzic samochodu isć do pracy , ale moja zona to taka słaba istota , puscisz ja na głeboka wodę to sie utopi , moze Ty też taką jestes w jego oczach ??? teraz wszystko sie juz od dawna pomieniło , zona zmienia fryzury co miesiąć , (włosy jej rosna jak grzyby po deszczu wiec moze ) kolor ich też , a ja mam co róz inną kobiete w domu !! :D
teraz i jezdzi sama samochodem , choć przyznam nie wiem czy wruci ! :D chodzi gdzie chce ! robi co che , a jeszcze nazeka !!!! :547: jedno sie tylko nie zgadza , ja chce by nosiła wysokie obcasy a Ona ni cholere ich nie nosi bo ją niby to nogi bolą , wiec przynajmniej amm problem z głowy bo za kare ja jej butów nie kupuje ! :P

: 01 wrz 2004, 16:59
autor: DREADMAN
boshe traktuje go jak niewolnika ja bym tak nie mogl wytrzymac hmm juz wolal bym brac dodatkowe godziny pracy na jego miejscu ;)

: 01 wrz 2004, 19:01
autor: Mysiorek
SueEllen pisze:Hmm... nie wiem, czy normalne.

....................

Mam już męża terrorystę, czy jeszcze nie?

Masz męża idealistę. Tak sobie wyśnił i tak ma. Bardzo jest zazdrosny. Bardzo kocha. Może i za bardzo...
Ale spoko! Wszystko będzie się powoli zmieniać. To tylko kwestia czasu.
:564:

: 01 wrz 2004, 19:55
autor: Jaga
A temu terroryzowanemu facetowi to przeszkadza, ze tak się dzieje, czy też woli być z żoną ??? My wspólnie niektóre wyjazdy firmowe bojkotujemy - mój jest zazdrosny o moje, a ja o jego:) I chyba nie za bardzo lubimy te zalewane imprezki z ludzmi z pracy, więc jakoś to nam ciężko nie przychodzi. Jak się patrzy z boku, to zawsze sprawa inaczej wygląda.

: 01 wrz 2004, 23:14
autor: taka_jedna
A temu terroryzowanemu facetowi to przeszkadza, ze tak się dzieje, czy też woli być z żoną ???

z tego co napisała Gusia w 2 poscie wnioskuję, że chyba nie woli :) moim zdaniem ona jest chorobliwie zazdrosna, trochę ją rozumiem bo mam coś podobnego (tylko nie na taką skalę)...jak moj chłopak chce iść z qmplami na piwo albo sam na imprezę to czasem go zachęcam do tego żeby się troszkę "uwolnił", zebysmy nie byli razem cały czas bo wiem że on tego potrzebuje, ale potem płacze w poduszkę albo smutnieję na każdą wzmiankę o takiej imprezie ;) Moim zdaniem to troszkę kwestia podejścia faceta, może jeśli powie "kochanie, chciałbym czasem isć gdzieś zeby się tak strasznie za tobą stęsknić, wtedy jest tak magicznie, ale to ty jestes dla mnie najważniejsza i nie chcę zeby Ci było smutno z tego powodu" (ja od razu poczułabym się wtedy lepiej)...
no a jeśli na nią to nie podziała, to się postawić po prostu, bo jeśli ja bym miała sprzatać gotować i jeszcze cos a facet tylko oglądać tv...to bym nie wytrzymała :)

: 02 wrz 2004, 10:09
autor: Maverick
Bycie takim zaborczym jest bez sensu, bo jak bedize chciala to i tak zdradzi, to samo tyczy sie facetow. No fakt, ze wtedy jest mniejsza szansa na to... ale jakim kosztem.
Facet jest po prostu ulegly, malo meski... A moze intercyze podpisali ;)

: 02 wrz 2004, 10:21
autor: foxy_lady
SueEllen, nie powoliłabym sobie na coś takiego. Jesli słysze słowo NIE MOŻESZ tym bardziej to robię. Można pogadać, ale nie zabronić. Zakaz scianania, włosów, chodzenia na solarium, butów na obcasie.....az mi skóra cierpnie. Jestem za bardzo niezależna na takie cos.
Tak samo w temacie zaborczej zony. to jakis koszmar.

: 02 wrz 2004, 10:22
autor: Maverick
Glupi -> glupszy -> zonaty ;)

: 02 wrz 2004, 11:05
autor: robi
mieliśmy na studiach kolege gdzie w przerwie luzna rozmowa w grupie i nawinał sie temat i normalnie gosc tak znienacka zaczał płakać(poważnie) że mażonę gdzie zabiera mu kasę,rządzi i bije jesli spózni sie

: 02 wrz 2004, 11:24
autor: Maverick
No niezle... ale ja niewiem co z niego za facet!

: 02 wrz 2004, 11:34
autor: robi
jako kolega był wporządku,a i miał śmiszna gadke,sposób mówienia i opowiadania a jaki jest?zastanawiam sie ale jak jtos nie przezył terroru to nie wie co to jesy i jak jest,człowiek zastraszony jest taki

: 02 wrz 2004, 19:39
autor: lizaa
Glupi glupszy zonaty


co mam Kochanie o tym sadzic??? glupi nie jestes, zonaty rowniez... wiec kiedy sie ozenisz bedziesz glupi...hmm.... ojoj..

ale wracajac do tematu.. takiego terroru bym nie wytrzymala ale potrafilabym zrozumiec te druga osobe bo osobiscie rowniez jestem strasznie zazdrosna..heh mam swoje powody:)
ale uwazam ze do wszystkiego w takich wypadkach idzie dojsc rozmowa.. skoro kochasz ta osobe , ona ciebie , zyjecie razem i chcecie by wam obojgu bylo dobrze to trzeba isc na kompromis i koniec..nie ma innego wyjscia.
a to co dokaldnie jest opisane w temacie to jest chyba po prostu brak zaufania i chorobliwa zazdrosc wywolana uczuciem:)

: 02 wrz 2004, 23:14
autor: robi
mylisz się tu terror to nie miłość !! i rozmowy nie bedzie !tu sa twarde zasady!,zadługo pisac jak ludzie moga sie zastraszać iloma rzacami i czesto chodzi o pieniazki

: 03 wrz 2004, 08:45
autor: Andrew
Ech młodzi , wypowiedzcie sie wtedy jak juz bedziecie w zwiazku małzenskim , wtedy pogadamy , a tak cóż , mozna wszak poczytać !! Sue nie przejmuj sie , dotrzecie sie wzajemnie !! :564:

: 03 wrz 2004, 23:11
autor: Jaga
Ja na przykład nie mogę uczestniczyć w tym forum!!! :567: Ty to masz Sue dobrze! Mozesz sobie pisać, kiedy chcesz! A wracając do posta Gusi, nie obraź się, ale nie znoszę dobrych kumpelek, które rozpaczają nad losem cudzych mężów!!! To jest sprawa jego i jego żony, może się w końcu dogadają, może czegoś jej w zwiazku brakuje, przecież nie wiesz, jaki on jest naprawdę w domu. "Dobrymi" radami możesz tylko rozbić małżeństwo, które w końcu może znajdzie kompromis.

: 04 wrz 2004, 14:11
autor: Gusia98
Hej!

Do Jagi
nie wtracam sie i nie robilam tego, nie daje rad, nie dawalam. Nawet z nimi nie rozmawiam na temat ich problemow. na forum zadalam pytanie "co sadzicie na temat...", a nie "jak im pomoc", a to zasadnicza roznica.

pozdrawiam