pierwsze wrażenie niewypałem
: 14 paź 2004, 17:05
We wtorek zagadałem do dziewczyny. Planowałem to już jakiś tydzień tylko, że ona oczywiście była otoczona przez zastępy koleżanek i jakoś głupio mi było podejść w takiej sytuacji. No i po tygodniu jakoś mi sie udało złapać ją samą. Na tej dziewczynie akurat bardzo mi zależy i cudem jest, że w ogóle postanowiłem do niej zagadać, z racji tego że jestem bardzo nieśmiały. Z powodu nieśmiałości i tak już sobie odpuściłem niejedną, jednak tej dziewczyny nie sposób porównać do żadnej innej i wiem że jakbym i tym razem sobie odpuścił to by mi chyba serce pękło. No to sie odważyłem i zagadałem. Jednak wyszło mi to tak żałośnie, że jakbym sie tam widział z 3os. to bym sie tak zanosił śmiechem, że by mnie było słychać 3 przecznice dalej. Prawdopodobnie składały sie na to dwie rzeczy: moja nieśmiałość i to jak bardzo mi na niej zależy. Jej jednak o dziwo do śmiechu nie było, zamieniliśmy kilka zdań, zaproponowałem że moglibyśmy sie kiedyś spotkać i dała mi numer komórki. Głównie dlatego to tak głupio wyszło, że sie strasznie przejmowałem żeby dobrze wypaść przez co trzęsłem sie jak galareta i miałem ... jak mi to później kumpel określił szklany wzrok. Jeszcze mi sie komórka rozładowała i w tym stresie musiałem zapamiętywać 9-cyfrowy numer. Ale przed chwilą sie dowiedziałem że dobrze zapamiętałem. W środe jej nie było w szkole, a teraz mamy wolne do niedzieli ... dopiero w czwartek popołudniu dała o sobie znać. Przez te dwa dni wysłałem jej 3 smsy ... dopiero w wyżej wspomniany czwartek odpowiedziała na sms, w którym jej napisałem żeby chociaż dała znać czy dobrze zapamiętałem numer. No to mi na gadu (wysłałem jej numer w 1 smsie) napisała żebym sie nie przejmował bo eski dochodzą i zaraz potem powiedziała że musi już iść ... a siedziała jeszcze 2 godziny na gadu na statusie dostępny. Gadałem o tym z kumplem to mi powiedział że musze o nią zabiegać kiedy tylko sie da, odpowiedziałem mu że nie chcę sie narzucać, on na to że gdyby ludzie sie sobie nie narzucali byłoby o połowe mniej związków. Mi sie wydaje że kompletnie jej nie interesuję ... ale nie odpuszcze tak od razu ... posłucham kumpla. Chciałem prosić o opinie na temat całej tej sytuacji ...
