agnieszka.com.pl • Singiel
Strona 1 z 2

Singiel

: 08 gru 2004, 12:38
autor: mariusz
Czym dla was jest bycie singlem?? Jaka jest wasza definicja tego słowa??

: 08 gru 2004, 12:45
autor: foxy_lady
Singiel czy sam/samotny to tylko terminologia. Owszem, moze sa drobne roznice ale efekt jest ten sam NIE MASZ PARTNERA. Ogolnie mowiac.

: 08 gru 2004, 12:57
autor: yogiber
ja juz o tym pisalem
ale co tam :)

kiedys ogladalem program
ktory mowil o tym
ze w dzisiejszym swiecie jest coraz wiecej singli
czyli ludzi mlodych, ambitnych, niemajacych zbytnio czasu na zwiazek z druga osoba
czesto dla takich ludzi najwazniejsza jest kariera

moim zdaniem mozna zapchac ta dziure, czyli potrzebe milosci
po co Ci ona skoro masz dobrze platna prace, stabilne zycie, odnajdujesz sie w swojej pasji
taka osoba nie potrzebuje ciepla
bo po prostu ma zbyt dobrze

od czasu do czasu jakis przelotny romansik

oczywiscie nic nie trwa wiecznie
to ze teraz Ci sie cos podoba, nie znaczy ze bedzie sie podobac za 20 lat
po pewnym czasie czlowiek bedzie chcial zalozyc rodzine, ustatkowac sie
z facetami nie ma problemu
ale z kobietami juz nei jest tak fajnie
majac 40 lat mozna urodzic zdrowe dziecko
nie zaprzeczam
ale jest duze prawdopodobienstwo ze dzieko bedzie mialo jakies uposledzenie
czesto jest tak ze po prostu juz jest za pozno
i juz nic nie mozna zrobic

ja jestem singlem i nie narzekam zbytnio

: 08 gru 2004, 13:58
autor: foxy_lady
yogiber pisze:moim zdaniem mozna zapchac ta dziure, czyli potrzebe milosci
po co Ci ona skoro masz dobrze platna prace, stabilne zycie, odnajdujesz sie w swojej pasji
taka osoba nie potrzebuje ciepla
bo po prostu ma zbyt dobrze

od czasu do czasu jakis przelotny romansik

czy ja dobrze zrozumialam ? Mowisz, ze nie ma sensu 'zapychac tej dziury' miloscia, bo masz kase, prace itd ??

Singiel

: 08 gru 2004, 14:11
autor: ula
kiedys o mnie tak mowili ...chodziłam na imprezy sama ale sama nigdzie nie wchodziłam, zawsze ktos mi towarzyszył, miałam mnostwo znajomych atrakcyjnych miłych i w ogóle ach i och ale mi nie zalezało na zwiazku z ktorymkolwiek z nich, fajnie było gdy byli obok ale juz cos poza tym to w ogóle bleeee .....zaczeto sie zastanawiac co tej Uli jest ze taka towarzyska przebojowa dziewczyna jest cały czas sama...ale ja tylko sie usmiechałam na takie słowa. Tak bardzo sie zagalopowałam w tym ze spotykam sie i umawiam ale nic ponad to ze doszło do sytuacji ze podczas ,,randki"potrafiłam wyjsc na chwilke do toalety a tak naprawde juz zegnałam goscia po drugiej stronie knajpy machajac mu z samochodu na pozegnalne papa nigdy wiecej nie chce cie widziec ...dlaczego ? bo wyczułam podczas rozmowy ze jemu zalezy na czyms wiecej byc moze niz zalezało mi....po prostu dopoki facet był moim kolega do rozmów i wesoło nam sie spedzało czas to ok ale jak juz widziałam ze sie ,,napala" to von.... i tak sie utarło ze juz pozniej nie dziwiło moich znajomych ze ja po prostu chce, na własne zyczenie sama byc sobie i statkiem i kapitanem ........

i jeszcze cos ....
chciałam serdecznie pozdrowic mariusza ktory rozpoczął tego posta...czytam Cie i słowo daje ze Twoje podejscie do ludzi ich obserwacja i opinie ktore tu piszesz czyli wyrazasz swoje zdanie sa godne pozazdroszczenia ...super podejscie masz i tak trzymaj dalej.
Ula

: 08 gru 2004, 14:13
autor: ksiezycowka
Singiel to osoba z nikim nie związana na stałe. Ma to swoje plusy (np idziesz gdzie chcesz, masz więcej czasu dla siebie i przyjaciół) i minusy ( np. nie ma kto przytulić ;( ).
Ja wolę mimo wszystko miec kogoś.

: 08 gru 2004, 20:13
autor: Hardcore
E tam... głupota! :P

: 08 gru 2004, 20:44
autor: yogiber
foxy_lady pisze:
yogiber pisze:moim zdaniem mozna zapchac ta dziure, czyli potrzebe milosci
po co Ci ona skoro masz dobrze platna prace, stabilne zycie, odnajdujesz sie w swojej pasji
taka osoba nie potrzebuje ciepla
bo po prostu ma zbyt dobrze

od czasu do czasu jakis przelotny romansik

czy ja dobrze zrozumialam ? Mowisz, ze nie ma sensu 'zapychac tej dziury' miloscia, bo masz kase, prace itd ??

czy ja napisalem ze nie ma sensu?
moim zdaniem mniej potrzebujesz ciepla i zrozumienia skoro masz zajebiste zycie

: 08 gru 2004, 20:49
autor: Hardcore
ale co to za życie? życie bez miłości jest puste

: 08 gru 2004, 21:26
autor: yogiber
wiesz to zalezy od punktu widzenia
nie wszystkim to pasuje
poza tym nie nie warto byc singlem przez cale zycie
ale wiadomo ze roznie bywa

to jest tylko taki stan przejsciowy

: 09 gru 2004, 00:31
autor: mariusz
Do Ula:

A czemu napisałas posta w czsie przeszłym?? Czyżby teraz było inaczej??

: 09 gru 2004, 03:51
autor: kurek
bycie singlem nie jest takie zle
ma swoje plusy i minusy
do najwiekszych plusow zaliczam to ze jest mniej klopotow/klutni/amartwien
a do minusow to ze jak sie czasami widzi jakas fajna parke to sie smutno robi
po prostu zazdrosc zrzera czlowieka i też by tak chciał sie do kogos przytulic i zapomniec o wszystkim

Singiel

: 09 gru 2004, 09:12
autor: ula
Do Mariusz:
Czas przeszły? Pisałam juz tutaj o tym w temacie o przyjazni. Moj przyjaciel jedyny jakiego mam tez był takim singielkiem i chodził tam gdzie chciał i robił co chciał a dziewczyny ktore napotykał mniej wiecej tak samo traktował jak ja swoich adoratorów. I tak to trwało do dnia gdy nie trafilismy na siebie wzajemnie. Popatrz jaki super układ.....masz obok siebie osobe ktora tak samo jak Ty mysli i w dodatku tak samo działa, nikt nikomu niczego nie narzuca, nie nakazuje na imprezach bawilismy sie osobno ale czułam zawsze na sobie jego czujne oko. Po prostu sam bawiac sie - pilnował czy nie dzieje mi sie krzywda a jednoczesnie nie narzucał mi swojego towarzystwa ...a jak juz nie miałam na nic siły zawsze miałąm w nim oparcie i razem wracalismy aby odespac zabawe..Czas przeszły jest dlatego ze co dwa singielki to nie jeden i kazdy singiel przestanie nim byc gdy odczuje w drugiej przyjaznej mu osobie ze nikt mu niczego nie kaze ze daje wolna reke na działanie, a takie rzeczy sie ceni...i ja to doceniłam na tyle ze po prostu zaprzyjaznilismy sie na maxa i takiej przjazni zycze Tobie Mariusz również.
Ulka

: 09 gru 2004, 09:36
autor: Andrew
Mariusz do dzieła !! :564:

: 09 gru 2004, 09:41
autor: foxy_lady
yogiber pisze:czy ja napisalem ze nie ma sensu?
moim zdaniem mniej potrzebujesz ciepla i zrozumienia skoro masz zajebiste zycie

tak czy inaczej, nie zgadzam się z Twoim zdaniem.
Kasa, fajna praca to nie wszytsko, bo ZAWSZE przyjdzie tak dzien, ze poczujesz sie samotny i zapragniesz kogos na lduzej niz tylko na chwile.

: 09 gru 2004, 10:34
autor: yogiber
przeciez napisalem ze bycie singlem to stan przejsciowy

: 09 gru 2004, 12:23
autor: Triniti19
Mi słowo "singiel" kojarzy się z osobą samotną i jakoś specjalnej różnicy pomiędzy tymi osobami nie widze. No może jedynie to, że bycie singlem bardziej kojarzy mi się z tym, że chce się nim być przez pewien okres. Taki jest nasz wybór aby przez pewien moment w życiu być samemu, spotykać się bez zobowiązań lub coś w tym stylu.

: 09 gru 2004, 13:05
autor: Mr freeze
Samotna wg Mnie raczej nie, ponieważ jest t ostan w którym akcetuję brak 2 osoby.
Jednoczeście pracuję nad sobą.
Po to aby coś osiągnąć...

: 09 gru 2004, 13:45
autor: Hardcore
Triniti19 pisze:Mi słowo "singiel" kojarzy się z osobą samotną

a mi z materiałem promocyjnym muzyków

Re: Singiel

: 09 gru 2004, 13:58
autor: mariusz
ula pisze:Do Mariusz:
takiej przjazni zycze Tobie Mariusz również.
Ulka


Zdaje mi się, że mam taką przyjaciołkę ;) Ale mimo wszystko ta przyjaźń to nie jest to końca to czego człowiek by oczekiwał.

: 09 gru 2004, 19:19
autor: jolie
hm dla mnie jest roznica miedzy byciem singlem a byciem samotnym. oba oznaczaja bycie samemu, tyle ze wg mnie singiel odnosi sie do stanu, a samotny - do samopoczucia. mozna byc samemu i nie odczuwac samotnosci. oczywiscie tak jak pisze yogiber - przejsciowo. czasem jest to potrzebne, aby sie pozbierac, dojsc do tego, czego sie w zyciu naprawde pragnie, rozwinac swoje pasje np. singiel to jest takie modne slowo, bo wlasnie nie skupia sie na tej samotnosci. na tym, ze komus jest zle, jest slaby, czegos mu brakuje. tylko takie cool, jestem singlem i dobrze mi z tym, mam czas dla siebie, nie musze sie o nic martwic, tym bardziej o nikogo, dbac, troszczyc sie itp. slowo singiel niesie ze soba taki powiew energii, sily, pewnosci siebie. przynajmniej ja odnosze takie wrazenie. takie "jestem sam i dobrze mi z tym, pre do przodu, na nic nie zwazam". tylko ze jest druga strona medalu, o singla tez sie nikt nie troszczy i nie dba... na dluzsza mete smutne.

: 09 gru 2004, 20:28
autor: Mr freeze
Prawda kole w oczy - niestety:(

: 10 gru 2004, 20:18
autor: yogiber
jest rodzina, sa przyjaciele

: 10 gru 2004, 20:22
autor: ksiezycowka
Ale ani rodzina ani przyjaciele nie zastąpią chłopaka/dziewczyny ! Nie na dłuższą metę!

: 10 gru 2004, 20:26
autor: yogiber
przeciez tu mowa byla tylko o trosce i dbaniu o kogos

: 10 gru 2004, 20:28
autor: ksiezycowka
Tu była mowa o byciu singlem bądź samotnym i przelewaniu uczuć takich jak np troska o ukachaną osobę z partnera na rodzinę bądź przyjaciół.

: 10 gru 2004, 20:31
autor: yogiber
ech niewazne ;)

: 10 gru 2004, 20:39
autor: Zielonowłosa
Hej.
A ja myślę, że "singiel" i "samotny" są ze sobą w ścisłym związku. Kiedy stracisz partnera (sam zakończysz związek, lub ktoś inny go przerwie...), to przeważnie najpierw jesteś pierwszym, a potem tym drugim, lub na odwrót.
Ja akurat jestem singlem, choć samotna czasem też bywam. :)
Pozdrawiam!

: 10 gru 2004, 20:43
autor: mariusz
Aj widze to tak:

Samotna osoba: to taki ktoś komu wyraxnie brakuje tej drogiej połówki.

Singiel: Ktos kto jest sam, ale nie odczuwa strasznej samotności i tęsknoty za swoją połówką.

A kim ja jestem??
Nie wiem chyba kims po środku ;p

: 10 gru 2004, 20:52
autor: Maverick
Singiel to sposob bycia, zycia. Jednak i taki singiel czesto kogos znajdzie, choc nie szuka. A czasem cale zycie sam.