agnieszka.com.pl • smutek . . .
Strona 1 z 1

smutek . . .

: 19 kwie 2005, 21:53
autor: misylwia
[ Smutno mi coś dzisiaj - powiedziała nagle spod okna kaczka Katastrofa. Za oknem wielka chmura wyglądała tak, jakby się zaraz miała rozpłakać. Katastrofa wyglądała nie lepiej.

-A co się stało? - Pan Kuleczka odłożył śrubokręt. Reperował właśnie z Pypciem swoją ulubioną lampkę.
Pypeć wychylił głowę spod stołu. Szukał tam nakrętki, która przed chwilą gdzieś się zapodziała.
- Właściwie to nic - powiedziała grobowym głosem Katastrofa. - Tylko tak sobie myślę, po co to wszystko.
Pypeć ledwo zdążył uskoczyć przed śrubokrętem, który sturlał się ze stołu.
- Jakie "wszystko"? - zapytał zdumiony Pan Kuleczka.
- No, wszystko - wyjaśniła Katastrofa. - Po co tak ciągle tylko się śpi, ubiera, je, myje zęby i w ogóle.
- Przecież ty nie masz zębów! - zauważył spod stołu Pypeć. Teraz szukał nakrętki i śrubokrętu. Chyba wpadły pod kanapę.
Pan Kuleczka patrzył na Katastrofę, jakby widział ją pierwszy raz w życiu. Potem podszedł i delikatnie wziął ją na ręce. Nawet się nie awanturowała.
- Katastrofciu - powiedział łagodnie. - Smutno ci?
- Mhm - potwierdziła Katastrofa.
- I wydaje ci się, że nic nie ma sensu? - upewnił się Pan Kuleczka.
- Właśnie. A skąd pan wie? - trochę zdziwiła się Katastrofa.
Pan Kuleczka nie odpowiedział, tylko zastanowił się przez chwilę.
- Myślę - powiedział wreszcie - że to jak z tą naszą lampką. Nie można świecić bez prądu.
- I bez wtyczki - dodał Pypeć, wychodząc spod stołu ze śrubokrętem. Nakrętka leżała głębiej. Widział ją, ale nie mógł jej łapą dosięgnąć.
- I bez wtyczki - zgodził się Pan Kuleczka.
- I bez nakrętki - dodał jeszcze Pypeć.
Pan Kuleczka nie zdążył potwierdzić, bo Katastrofa zawołała przestraszona:
- Zaraz, zaraz! Chce mnie pan podłączyć do prądu? Ja nie jestem żadną lampką! I sam pan mówił, że prądem nie wolno się bawić!
Pan Kuleczka najpierw trochę się zdziwił, a potem powiedział:
- Oczywiście, że nie wolno. W ogóle nie o to mi chodziło.
- Całe szczęście - uspokoiła się trochę Katastrofa. - W takim razie o co?
Pan Kuleczka uniósł do góry palec:
- Powiedzcie mi, kiedy się ostatnio przytulaliśmy, ale tak porządnie?
Zapadło milczenie.
- Właśnie - powiedziała Katastrofa. - Dawno, dawno temu. Chyba w zeszły czwartek.
Pypeć nic nie powiedział. Właśnie próbował dosięgnąć nakrętki śrubokrętem. Już jej prawie dotknął.
- A więc - ogłosił Pan Kuleczka - dziś mamy wieczór przytulania!
Pypeć krzyknął. Trochę z radości, ale bardziej ze strachu, bo nakrętka, którą w końcu ruszył śrubokrętem, ożyła i z bzykiem wyleciała spod kanapy!
- To Bzyk-Bzyk! - zawołała Katastrofa, a Pypeć się zawstydził.
Okazało się, że prawdziwa nakrętka była cały czas we wtyczce, więc Pan Kuleczka raz dwa skończył naprawę, zgasił górne światło i zapalił lampkę. Smutna chmura za oknem zniknęła, lampka świeciła ciepłym światłem, a oni wszyscy przytulali się przez cały wieczór. Żeby im było jeszcze przytulniej, owinęli się niedrapiącym kocem.
- Myślę, że smutek ucieka od przytulania tak jak ciemność od lampki - powiedziała Katastrofa. - No, może czasem trochę wolniej - dodała po namyśle.


Elżbieta WASIUCZYŃSKA, Wojciech WIDŁAK

to było opowiadanko - JAKIE REFLEKSJE?

: 19 kwie 2005, 22:07
autor: Krzych(TenTyp)
Ze kur** juz dawno sie nie przytulaem a czas kiedy miało sięto już wydażyć dawno przeminą. Czekam na kolejną okazje zapalenia lampki :]
Fajnie by było gdyby ona nie chciała się zapalić......

Kurcze jakiś serwis lampek by mi sie przydał :D

: 19 kwie 2005, 22:24
autor: Lolerei
Dziwne opowiadanie ;) Ale sympatyczne.

: 19 kwie 2005, 22:46
autor: ksiezycowka
:570: :570: :570:
Cukierek ledwo do strawienia jak dla mnie....

: 19 kwie 2005, 23:01
autor: Qzik
No jakbym miał 8-10 lat to może...

: 19 kwie 2005, 23:39
autor: natasza
Brak refleksji, będę pamietała po prostu o przytulaniu ;] Zresztą uwielbiam to, więc wiecznie się przytulam.

: 20 kwie 2005, 08:09
autor: Andrew
co za chryja !! :564:

: 20 kwie 2005, 11:10
autor: misylwia
Andrew pisze:co za chryja !! :564:

milutka wypowiedz.
świadczy o tym jak . . .

: 20 kwie 2005, 11:47
autor: SET
coś jest w tym opowiadanku . Refleksjie są . hmmm czyżby ktoś tęsknił za ciepłem i bliskością ? Mi się podoba

: 20 kwie 2005, 13:59
autor: foxy_lady
za slodkie to opowiadanie, Pypeć, Kuleczka, Katastrofa....nie podchodzi mi to <swir>

: 20 kwie 2005, 23:23
autor: misylwia
dziwne, słodkie itp. ponieważ opowiadanie jest adresowane do dzieci
<fala>
a czemu je tutaj zamieściłam,
ponieważ w takich gupiutkich opowiadaniach, uczy sie dzieci,
podsumowując moją wypowiedz:
chciałąm zwrócic formułowiczom uwage na to- jak ważne jest przytulanie.

: 21 kwie 2005, 00:55
autor: Krzych(TenTyp)
Powiedz to mojej lasce ale ja szczaiłem o co chozi.. Dlatego napisałem ze chce lampke...

: 21 kwie 2005, 12:14
autor: foxy_lady
nie wiedzialam, ze to dla dzieci.

uwielbiam sie przytulac i mi nie trzeba tego przypominac, gorzej z moja polowa...

: 21 kwie 2005, 12:22
autor: sophie
jak dla dzieci, to całkiem fajne :)

: 21 kwie 2005, 12:32
autor: Wiola
tak w zyciu trzeba doswiadczyc rowniez smutku.najlepiej jak ta emocja jest uzasadniona ma pokrycie z wlasciwa sytuacja np.smutek moze byc na pogrzebie. przeciez to wszystko ludzkie i znane.smutki to lepiej nie pokazywac a niektorzy to potrafia maja silna glowe.smutek tez wchodzi w sklad uczuc a milosc ta prawdziwa to czasem wiaze sie z bolem,zalem i trzeba umiec to przezwyciezac.smutek okazywany jest najczesciej przez placz ;(

: 21 kwie 2005, 12:33
autor: Sir Charles
Wiola pisze:np.smutek moze byc na pogrzebie a radosc na weselu

e no co Ty - ja bym jednak postulowal odwrotnie :]

: 21 kwie 2005, 12:41
autor: Wiola
charlie81 pisze:
Wiola pisze:np.smutek moze byc na pogrzebie a radosc na weselu

e no co Ty - ja bym jednak postulowal odwrotnie :]
no czesem i odmiennosc sie przyda.wszystkiego warto sprobowac.

: 21 kwie 2005, 14:04
autor: Yasmine
Ja kocham sie przytulac. Moj facet tez sie wiecznie tuli. Czuje sie wtedy jak mala bezbronna dziewczynka w jego ramionach a moje smutki od razu odchodza. Wiec moja lampka jest caly czas zapalona :).

: 21 kwie 2005, 18:17
autor: katerina
Przytulanie się to prawie nałóg. Jest tak fajowe jak ten banan:
<banan>

: 21 kwie 2005, 18:38
autor: ksiezycowka
A ja tylko czasem lubię.
Ostatnio nie mam ochoty wręcz...
A z tym, że jest arcyważne to się nie zgodzę.
Zresztą nie znam sie na opowiadankach dla dzieci...

: 21 kwie 2005, 21:46
autor: Hyhy
nie rozumiem tego tematu... :D

: 21 kwie 2005, 22:10
autor: Lolerei
No to sie skupic trzeba Hyhy :]

: 21 kwie 2005, 22:23
autor: Mona
Troszkę naukowo (ściągnięte z netu) :

Przytulanie się do kogoś bliskiego nie tylko poprawia nastrój, ale chroni także przed atakiem serca - informuje serwis BBC.
Brytyjska Fundacja Zdrowia Psychicznego przeprowadziła badania, z których wynika, że rozmowa z kimś bliskim i przytulanie się jest najlepszym sposobem na smutki, a to może w przyszłości chronić przed atakiem serca. Nasze samopoczucie - jak twierdzą naukowcy - ma duży wpływ na zdrowie. Z badań wynika, że ludzie, którzy mieli atak serca, wcześniej cierpieli na depresję. Poprawianie sobie nastroju przez przytulenie się do bliskiej osoby znacznie częściej wybierają kobiety (83%), niż mężczyźni (68%). Panowie wolą poprawiać sobie nastrój przy pomocy seksu, podczas gdy panie preferują spędzanie czasu z rodziną. Przytulanie zajęło drugie miejsce w rankingu obu płci - 45% mężczyzn i 57% kobiet wybiera właśnie tę metodę na poprawianie złego humoru.