agnieszka.com.pl • problem z rodzicami mojej dziewczyny
Strona 1 z 2

problem z rodzicami mojej dziewczyny

: 09 cze 2005, 23:45
autor: Balcer
mam problem, otóż mama mojej dziewczyny pozwala jej, abym przychodzil ale nie moge siedziec do pozna, godz 21 i musze isc do domu :/ jestesmy razem ze sobą 8 miechów, a z dziewczyną jak wychodzimy to do pozna ma czas, przewaznie do 23 24. co moze byc przyczyną?? mam 19l a ona 17 i nie wiem co z tym zrobic ale coraz bardziej mnie to flustruje

: 09 cze 2005, 23:49
autor: ksiezycowka
A różnie może być.
Może po prostu mama uważa, że to za późno na odwiedziny?To już wieczór (dla mojej mamy np pora snu od tej godziny się zaczyna) i wtedy goście to raczej mogliby pójść, bo niektórzy (czyli rodzice) chcieliby móc się swobodniej w domu swoim czuć.

: 10 cze 2005, 00:08
autor: gracja
dochodzi kwestia "co sąsiedzi powiedzą" :)
Czasem rodzice rozumieją świat swoich dzieci, bo sami byli kiedys młodzi, ale czują się w obowiązku, żeby pewne rzeczy były kontrolowane w ustalonych ramach. Bo 'nie wypada'.

: 10 cze 2005, 00:15
autor: Jasta20
o tym samym pomyslałam
rodzice czesto chca nas uchronic włąsnie w taki sposob, przed gadaniem ludzi, boja sie spojrzen sasiadów i tego co sobie beda mysleli widzac jak od ich córeczki wychodzi chłoak o godzinie 23.
włąsnie w tym moze tkwic cały problem :)

: 10 cze 2005, 09:22
autor: Yasmine
Moj tam bywa ze siedzi do 2,3 , czasami zasniemy sobie bywalo ze wracal nad ranem :).
Ale znow ja nigdy nie wyszlam od niego po 22. Jakos tak glupio mi. Co jego rodzice sobie pomysla, jeszcze dzieli jeden duzy pokoj z siostra. Ktora wychodzi jak przychodze, ale jest mlodsza wiec pozniej chce pewnie spac. Chcialabym sobie kiedys posiedziec u niego dluzej, no ale nie idzie :/

: 10 cze 2005, 10:35
autor: ptaszek
No właśnie: może po prostu dla jej rodziców granica odwiedzin kończy się o 21, może mają ochotę już przygotować się do snu. Mój tata najstarszej siostrze też nie pozwalał długo przetrzymywać chłopaków w domu, gdy była w wieku 17 lat. Mówił "bo co jego rodzice o Tobie pomyślą?". Tak więc widzisz, powodów jest kilka.

: 10 cze 2005, 11:02
autor: Koko
U mnie w domu kiedyś panowały zasady, iż jeżeli ktoś do mnie przychodzi, godz. 22- koniec. I co z tego, że miałam własny pokój? Co z tego, że na innym piętrze? Nic. Tak mój Tata sobie postanowił i musiałam zasadę respektować.
Jak uzasadniał?
Młoda jeszcze jestem, na nocne pogaduchy mam jeszcze czas, a i niech chłopak wie, że liczy się u mnie dobre wychowanie...
Podobnie było jak przychodziłam do Niego, ale wtedy już sama wyznaczałam sobie granicę- średnio godz. 23. Z szacunku do Jego rodziców.
Było tak, z małymi wyjątkami, aż do momentu mojej wyprowadzki.

Proste. I to nie problem Balcer, a pewne zasady i wychowanie. Z czasem się zmienią. Cierpliwości.

: 10 cze 2005, 12:48
autor: Plesers
Wychodzić o 21 to jest problem?? Ja też codziennie wychodze o 21 :P Bo kurcze jest ta granica przyzwoitości siedzenia komuś na chacie nie ?? Jesteś obcy chłop i chcesz przesiadywać u prawie "obcych" ludzi na chacie ?? Trzeba mieć troche przyzwoitości ;)

: 10 cze 2005, 14:05
autor: ksiezycowka
mam 19l a ona 17 i nie wiem co z tym zrobic ale coraz bardziej mnie to flustruje

Skoro masz tyle lat to powinieneś już takie rzeczy rozumieć. ;)
Więc uszanuj prośbę rodziców i się nie frustruj <browar>

: 10 cze 2005, 14:29
autor: Mysiorek
Balcer pisze:co moze byc przyczyną??

Może o tej godzinie zaczynają się teściowej wzdęcia?
Nie Twoja chata - nie Ty decydujesz.
I tak Cię puszczają za próg - nie marudź <browar>

: 10 cze 2005, 15:27
autor: gracja
Mysiorek pisze:Może o tej godzinie zaczynają się teściowej wzdęcia?

mysior :D

Te ograniczenia czasowe mają swój urok, wychodzenie cichaczem z domu 'bo tata sie obudzi'; kondensowanie przyjemnosci :) Kiedys bedziesz mial do tego sentyment :)

: 10 cze 2005, 21:59
autor: Balcer
dzieki za odpowiedzi, juz mi lepiej :) chyba nie tylko ja mam taki problem, tez mysle ze z czasem przejdzie, jeszcze dziewczyna mieszka w bloku i pomimo ze ma wlasny pokój to sąsiadow wokół pełno i moze pozniej jej starym głupio jak gadają za plecami, jeszcze raz wielkie thx :):)

: 11 cze 2005, 13:35
autor: natasza
Taka mentalność niektórych ludzi i tyle.

Twoja dziewczyna może rozmawiać jedynie z mamą na ten temat i próbować coś zmienić.
Jeśli może wracać później, to niech częściej siedzi u Ciebie.
Ty ją odprowadzaj.
Zdobądź zaufanie mamy.

Może mama jednak przekona się wtedy do dłuższych Twoich odwiedzin.

: 11 cze 2005, 16:50
autor: Olivia
Chłopie, są większe problemy z rodzicami, niż to, o której godzinie masz wychodzić. Moja dentystka to ma taką teściową, że się zastanawiam, jak Ona jeszcze to wytrzymuje...

: 11 cze 2005, 23:13
autor: Grzesiek
Nie ma co sie załamywać z tego powodu że musisz wychodzić o godz 21 Jesteś obcą osobą w domu!! ale nie przejmuj się z czasem jej rodzice przyzwyczają się do Ciebie i zdobędą zaufanie a kiedy to sie stanie to nawet nie będą zauważali że mineła już 21 i że ty jeszcze siedzisz :)

: 16 cze 2005, 02:40
autor: OllO
Szczerze to miałem podobną sytuacje, ale przecież zasady są po to żeby je łamać... Zostawaj u niej do coraz późniejszej godziny, rozłóż to w czasie... W końcu się przyzwyczają i lipy już nie będzie... Najwyżej będą coś do niej gadać, ale prawda jest taka że jak dziewczyna coś chce to i tak to zrobi ( nie prawdaż ? ) i będziecie mieli więcej czasu...

: 16 cze 2005, 03:00
autor: Koko
W końcu się przyzwyczają i lipy już nie będzie...

Albo wręcz przeciwnie. Będą mieć do Niego pretensje, a do córki pytania "co On sobie wyobraża?"
I co dalej takie
( nie prawdaż ? )
?

: 16 cze 2005, 09:20
autor: ksiezycowka
OllO pisze:Zostawaj u niej do coraz późniejszej godziny, rozłóż to w czasie...

Wiesz co ja bym na ich miejscu zrobiła?Wtedy bym sie już nie odyzywąła w stylu ta godzina i kjoniec odwiedzin. Tylko za chabety, kop w dupę i censored z mojego domu bo ja chcę się do snu przyzwyczaić. Moja córka nie będzie miec faceta, ktory odrobiny taktu i wyczucia nie ma.

: 16 cze 2005, 09:29
autor: lushness
u mnie to bylo tak, ze najpierw facet zostawal krotko bo do 22, potem kiedy juz bylismy dlugo razem zostawal dluzej ale pytalam o to moich rodzicow w koncu to ich dom a on w nim nie mieszkal wiec nietaktem jest zostawanie do ktorej sie chce bez wziecia pod uwage zdania wlascicieli domu w kotrym sie przebywa...

: 16 cze 2005, 12:16
autor: Grzesiek
Całkowicie sie zgadzam z moon, i lushness, to słuszne podejście do sprawy. Do takiej sprawy trzeba podejść bardzo delikatnie a nie na chama bo można to szybko spieprzyć. Najpierw rodzice dziewczyny muszą sie przyzwyczaić do niego zobaczyć jaki jest bo przecież jest obcą osobą w domu i na to potrzeba czasu aby rodzice mogli sie przyzwyczaić do chłopaka i jak mówiłem wcześniej po jakimś czasie dobrego nawet nie zauważą że jest jeszcze u nich w domu a jeśli podejdzie do sprawy łamiąc zasady

OllO pisze:Zostawaj u niej do coraz późniejszej godziny, rozłóż to w czasie... W końcu się przyzwyczają i lipy już nie będzie... Najwyżej będą coś do niej gadać


to będą myśleli ze ich córka ma jakiegoś kretyna chłopaka i fakt przyzwyczają sie ale na siłe i co będą myśleli o takim chłopaku??

: 16 cze 2005, 15:57
autor: lushness
...a poza tym
OllO pisze:Najwyżej będą coś do niej gadać,

to co, wolalbys zeby to do niej 'cos gadali' a do ciebie sie zrazili czy moze zeby sie odbylo to na tej zasadzie ze sam z dziewczyna ustalisz jaka jest granica czasowa, przeciez ona zna lepiej swoich rodzicow i ich zwyczaje i wie tez gdzie sa granice a gdzie juz jest przegiecie...
rodzicom lepiej nie podpadac <browar>

: 25 lis 2005, 13:25
autor: BT
Ja od mojej Lubej wychodze ok 22. Wiem, że dom tętni swoim zyciem jedni muszą się klaść spać, bo rano do pracy: a inni np się wykapać. Z drugiej strony spotykamy się tak rzadko (ona pracuje), że , tak mysle, ta godzinka w tę czy wewtę nie zrobi wielkiej rożnicy. Czy wedlug Was godzina 22 jest tą granicą przyzwoitości?

: 25 lis 2005, 17:58
autor: KyLu
Ja tam siedziec moge i do 24 i problemu zadnego z tym nie ma <banan>

: 25 lis 2005, 21:19
autor: ksiezycowka
Czy wedlug Was godzina 22 jest tą granicą przyzwoitości?

W kontekście wychodzenia od kobiety nie.
Ja mojemu każdę wychodzić 22-23 z przyczyn innych. Mianowicie,że by sie nie wałęsal po nocy bo sie martwie.

: 30 lis 2005, 10:17
autor: Pituś
Balcer pisze:otóż mama mojej dziewczyny pozwala jej, abym przychodzil ale nie moge siedziec do pozna, godz 21

juz sie wczesniej ciemno robi.. =D przychodz ok do niej ok 16/17 i wyjdzie na to samo :))
gracja pisze:Te ograniczenia czasowe mają swój urok, wychodzenie cichaczem z domu 'bo tata sie obudzi'; kondensowanie przyjemnosci Kiedys bedziesz mial do tego sentyment

super urok :D kiedys posiedzialem u dziewczyny do jakiejs 5 rano :D tata wstawal o 6 :D z tym ze zapomnialem ze mam tłumik dziurawy w samochodzie :D jak odjezdzalem to pol miejscowosci zbudzilem :D przez jakis miesiac sie tam pozniej nie pokazywalem :D

: 30 lis 2005, 10:25
autor: kina
Czy wedlug Was godzina 22 jest tą granicą przyzwoitości?


Ja tam mojemu tak jak moon kaze wychodzic kolo 22 bo boje sie zeby sam nie walesal sie po mojej dzielnicy.....
a jezeli juz sie zasiedzimy to po prostu zostaje u mnie na noc i nie mamy problemu z tym, ani moji rodzice ani jego nie sa az tak bardzo konserwatywni w tych sprawach.....i bardzo dobrze :D

Re: problem z rodzicami mojej dziewczyny

: 30 lis 2005, 16:24
autor: brazil98
Kolo.Ty to masz problem.A co ja mialem powiedziec jak rodzice byli przeciwni mnie i nie pozwalali sie spotykac ze mna.Przez co znudzilo sie moiej dziewczynie to wszystko i tak po prostu mnie zostawila.Teraz przezywam zaje....mam zalamanie psychicze i przestaje wierzyc ze jescze kiedys doznam milosci.[shadow=cyan][/shadow][glow=red][/glow]

: 30 lis 2005, 18:59
autor: szopen
lushness pisze: rodzicom lepiej nie podpadac
święta prawda, z przyszłymi teściami lepiej żyć dobrze :)

: 30 lis 2005, 19:21
autor: Kermit
jak myslisz ze ty masz problem to nie wiesz jakie ludzie maja problemy :) mojej bylej ojciec chcial mnie zabic :)

: 01 gru 2005, 00:31
autor: Pituś
Kermit pisze:mojej bylej ojciec chcial mnie zabic

uuu.. :D przyznaj sie co jej zrobiles :D albo mu :P