Milosc do dziewczyny w zwiazku z problemami.
: 16 lip 2005, 17:54
Mój problem polega na tym że...
Wszystko zaczęło się miesiac temu. poznałem postanowiłem porozmawiac z dziewczyną którą widywałem prawie na codzien i moze znaliśmy sie tylko z widzenia.
Problem mój polega na tym ze za niecałą godzinę idę do niej porozmawiać o całej sytuacji. A owa systuacja przedstawia sie tak że podobam sie dziewczynie i ona nie chce mnie zranic swoim postępowaniem ale jest jeszcze jeden chłopak który jej sie podba i znim sie zna dłuzej nie wiem jak bardzo się znają. Co prawda słyszałem od niej co nie co o nim ale wszystko to by sie nie wydażyło gdy on jej mógł w czasie co ja ją poznawłem poswiecic trochę czasu. Chłopak ją trochę skrzywdził a w tym czasie pojawiłem sie ja. Sprawa ta o tyle jest trudna ze ona wie że on ma teraz ciężki okres i nie chce mu robic większej przykrości tym bardziej że to on jej pomógł wcześniej. i co ja mam biedny zrobic nie chce jej ranic mówiąc jej wszystko to co doniej czuje ale zaraz wiem ze jak jej tego nie powiem to ja bede sie źle sie z tym czuł. takie błedne koło. jedno jest pewne ze jedna osoba bardzo ucierpi z tej trójki. co mam robic
Wszystko zaczęło się miesiac temu. poznałem postanowiłem porozmawiac z dziewczyną którą widywałem prawie na codzien i moze znaliśmy sie tylko z widzenia.
Problem mój polega na tym ze za niecałą godzinę idę do niej porozmawiać o całej sytuacji. A owa systuacja przedstawia sie tak że podobam sie dziewczynie i ona nie chce mnie zranic swoim postępowaniem ale jest jeszcze jeden chłopak który jej sie podba i znim sie zna dłuzej nie wiem jak bardzo się znają. Co prawda słyszałem od niej co nie co o nim ale wszystko to by sie nie wydażyło gdy on jej mógł w czasie co ja ją poznawłem poswiecic trochę czasu. Chłopak ją trochę skrzywdził a w tym czasie pojawiłem sie ja. Sprawa ta o tyle jest trudna ze ona wie że on ma teraz ciężki okres i nie chce mu robic większej przykrości tym bardziej że to on jej pomógł wcześniej. i co ja mam biedny zrobic nie chce jej ranic mówiąc jej wszystko to co doniej czuje ale zaraz wiem ze jak jej tego nie powiem to ja bede sie źle sie z tym czuł. takie błedne koło. jedno jest pewne ze jedna osoba bardzo ucierpi z tej trójki. co mam robic
Zastanów się czy na prawde tego chcesz
Ona może teraz tak mówic a później jej się znowu zmieni na korzyśc tamtego. Byłbym bardzo ostrożny...
tego co się jeszcze nie wydarzyło...
normlanie się tylko powiesić. ..... czasem się zastanawiam po co ja się tylko urodziłem chyba jedynie po to : "Ludzie rodzą się płacą podadki i umierają". Tak teraz widzę to wszystko dlaczego nie mogę być szczęsliwy znią?? Wiem że coraz jesteśmy sobie bliscy tylko nie wiem po co ona chce jeszcze kręcić z tamtym kolesiem który jakby nie było skrzywdził ją... choć podobno nie ma jabłek bez pestek - tak samo może być ze mną...