agnieszka.com.pl • ach te tesciowe doszle i niedoszle:(
Strona 1 z 1

ach te tesciowe doszle i niedoszle:(

: 16 sty 2004, 01:29
autor: przyszla synowa
witajcie mam takie male pytanko jak dotrzec do tych paskudnych tesciowych co?
moja przyszla nie ma mnie zamiaru nawet poznac a wszystko czemu? a no temu ze mam synka:( ale niestety nie z jej synkiem i to jest dla niej straszny problem
i do tego ten babsztyl nawet nie chce o tym pogadac ze swym pierworodnym
choc on jest w 100% zdecydowany na zwiazek ze mna
co prawda nie przejmuje sie swa mamuska ale ja czuje jakis niesmak
bo chyba wkoncu kazdy liczy na jakies tam zaakceptowanie
no i w sumie widziala mnie raz i nawet nie miala szansy porozmawiac ze mna ale to jej wystarczylo by byc przeciwna temu zwiazkowi
pozdrwaiam

: 16 sty 2004, 07:45
autor: Czaks
daj jej czas to jest dlaniej na pewno nowa sytuacja i musi sie z tym pogodzic i jak by to powiedziec przywyknac do tego badz soba i niestaraj na sile zdobyc jej zaufania i zrozumienia bo jednak troche czasu minie zanim zrozumie to co sie dzieje kiedy zauwazy ze jej syn jest w tobie zakochany i zrobi wszystko zebybz toba byc to na pewno zmieni zdanie tak jest zawsze

: 16 sty 2004, 08:19
autor: J-94
WITAM po prostu teściowa musi być na 102 czyli
100 metrów od domu
2 metru pod ziemią
no chyba że się extra teściową to jest inna sprawa J-94 :lol:

: 16 sty 2004, 12:45
autor: Sylwia
Wzbodz jej zaufanie

: 16 sty 2004, 14:49
autor: SueEllen
Ja bym sobie na Twoim miejscu nerwów nie szarpała. Jesli kochacie się, jesteście samodzielni, oboje wiecie czego chcecie, olej teściową. Nie za nią wychodzisz za mąż. Wiem, wiem... to nie takie proste, bo przyjdą święta itd... Porozmawiaj ze swoim nie mężem i zapytaj go jak on to widzi. Zapytaj go wprost, jak sobie wyobraża swięta, imieniny, ślub, chrzciny i inne rodzinne uroczystości. Jeśli stwierdzi, że Ty jesteś najważniejsza i nie ma co się przejmować Mamą bo to Wasze życie, to Wy chcecie być razem i wcale nie musicie się z nią widywać... Może później się wszystko ułoży, po jakimś czasie Teściowa Cię zaakcepuje. Inaczej się patrzy na dziewczynę syna, a inaczej na żonę.

Może powinnam Ci poradzić, abyś schowała dumę do kieszeni i postarała się o spotkanie i "przypodobanie" się przyszłej teściowej. Jednak wiem, że sama bym tego nie zrobiła. Postawiłabym sprawę na ostrzu noża. Powiedziałabym przyszłemu męzoawi, że jeśli chce być ze mną, musi maksymalnie ograniczyć kontakty z mamusią i ustaliłabym wcześniej zasady jakie mają obowiązywać w kontaktach z rodzinką podczas "okazji" typu święta itd.

Inna taktyka byłaby taka, by to on wpływał ma swoją matkę i ją pomału "urabiał" na Twoją korzyść.

: 16 sty 2004, 21:54
autor: Maverick
Ciezka sprawa. Moze zaakceptowac, a moze nie. Ile razy byly takie tematy w Rozmowach w tloku ;)

Tak jak mowi SueEllen - olej ja. Przeciez chyba nie zostawisz faceta z powodu glupiego babsztyla? Na pewno nie, a skoro nie to albo sie polubicie, albo i nie. Tak czy siak wiekszego wplywu na zwiazek to raczej miec nie bedzie.

: 16 sty 2004, 23:01
autor: lizaa
Tesciowe w gruncie rzeczy nigdy nie maja racji....zawsze trzeba sie kierowac wlasnym rozumiem i sercem...a wierze ze bedize dobrze...i tego Ci zycze...

: 17 sty 2005, 18:48
autor: karmen
Oj oj to smutne, że twoja przyszła tesciowa nie daje ci szans na poznanie... Z góry sobie juz cos załozyla i twardo się tego trzymie a to nie dobrze... Powinna byc bardziej wyrozumiała, mogłaby pozwolić na to abyście sie blizej poznały... wcale sie nie dziwie że czujesz niesmak, sama tez bym go czuła... No cóż... na teściową w sumie nie mamy żadnego wiekszego wpływu tak to juz bywa...
Życze powodzenia i trzymam kciuki aby sytuacja sie zmieniła na lepsza...

Ps. ,,TEŚCIOWA TO TAK JAK SOŃCE... NIE DA SIE NA NIE PATRZEĆ " :D

: 17 sty 2005, 20:33
autor: karol
Sue Elen !! jak miło ze powróciłaś !! kope lat , ciekawe co Cie do tego skłoniło ?? zateskniłaś ??? :564: całuski dla Ciebie !

A teraz wracamy do tematu , Nikt nie zrozumie tej kobiety dopóki sama nie stanie przed takim dylematem , ludzie są rózni , co nie znaczy ze sie nie zmieniają , Ona Cie nie zna , wiec jest jak jest , daj jej sie poznac a bedzie inaczej , nie rozumiem też nazywaniem kogos głupim babsztylem , to obraziliwe dla tej kobiety , bo .... nie wiemy jakimi przesłankami sie kieruje , i moze tak byc ze jest głupia , ale na pewno nie mozna tego powiedziec juz teraz po przeczytaniu tego posta .Czas , trzeba dać czas , zadnych ultimatów przyszłemu w trej sprawie bo z mamuską nie wygrasz , trzeba ja zaakceptowac taką jaka jest i tyle a i ona zaaakceptuje Ciebie , jesli z Tobą wsystko oki . Nie rozumiem jak mozna narzekać na swych tesciów , ja tam problemu takiego nigdy nie miałem , Tesciowa traktuje jak kumpla i jest wszystko oki , co mam powiedzieć to powiem a ona powie swoje , szacunek jednak jest obustronny , kłutnie też są , ale na poziomie ! ale nigdy bym złego słowa na tasciowa nie powiedział ! Dlaczego ??? bo staram sie ją zrozumieć postawic na jej w niektórych sytuacjach miejscu itd. Poza tym trzeba umiec sobie ja zjednac i nie przejmowac sie !

: 17 sty 2005, 20:35
autor: Elspeth
karol spojrz na date posta SueEllen ;) tak tylko offtopic :P

: 17 sty 2005, 21:01
autor: Mysiorek
Sue Elen !! jak miło ze powróciłaś !! kope lat , ciekawe co Cie do tego skłoniło ?? zateskniłaś ??? całuski dla Ciebie !

:D :D :D :D :D ...ale wejście... :D :D :D :D :D

Zaraz będzie postulat, żeby pousuwać posty starsze niż pół roku :P
:564: :564: :564: :564: :564:

: 18 sty 2005, 08:32
autor: karol
:D Mysiorek to mnie juz nawet bez pisania rozumie :564: :D :D :D :D

: 20 sty 2005, 20:02
autor: karmen
hmm... było by wskazane gdyby autorka tematu odwiedziła nas i napisała czy zachodzą może jakieś zmany??? A tu nic... cisza.......... :554: :554: :554:

: 20 sty 2005, 20:32
autor: Mysiorek
Dlaczego w dniu ślubu (no! bądźmy miłosierni), w poprawiny, nie spala się na stosie teściowej?

: 21 sty 2005, 10:32
autor: Sir Charles
zaczynam podejrzewac ze na forum tworzy sie pewna moda - niesamowicie TRENDY :D jest wyciaganie po roku topikow, w ktorych autor chcial zeby mu jakos pomoc (co w oczywisty sposob dyskwalifikuje odgrzebywanie takiego tematu, no chyba ze ktos SAM ma podobny problem i chce zeby mu poradzic)

: 21 sty 2005, 10:59
autor: karol
:D Trza powywalaś stare posty ot tyle ! :P