agnieszka.com.pl • Kłamstwo....
Strona 1 z 1

Kłamstwo....

: 01 sie 2005, 15:25
autor: Sasetka
Hmm.... nie chcę opisywać całej sytuacji, ale okłamywałam trzy najbliższe mojemu sercu osoby. Nie chcę oceny, bo wiem, że źle zrobiłam. Piszę tylko żeby zapytać czy... czy możliwe jest wybaczenie? Czy można wybaczyć jeśli ktoś przez długi czas Cię okłamywał? I... czy potem może być w miarę normalnie? Nie napiszę co i jak, ale sprawa była znacząca dla wszystkich. Powinnam o nich walczyć czy odsunąć się na bok i pozwolić żyć własnym życiem?

: 01 sie 2005, 16:03
autor: Sir Charles
No ale, mimo najlepszych checi nie da sie za duzo powiedziec. Napisalas tak abstrakcyjnie, ze nie wiadomo w ogole o co chodzi. Skoro nie chcesz o tym pisac, to nie pisz, ale na cos sie zdecyduj...

: 01 sie 2005, 16:10
autor: Sasetka
czy jeśli przez dłuższy czas (pól roku) okłamywałam kogoś, chociażby w sprawie swojej choroby, czy można coś takiego... wybaczyć?

: 01 sie 2005, 16:11
autor: Pegaz
Charli ma racje nie można w ten sam sposób traktować każdego kłamstwa.

[ Dodano: 2005-08-01, 16:12 ]
Gdyby chodziło o chorobe to nie ma problemu przynajmniej ja bym zrozumiał ale pod warunkiem że wiedząc o tej chorobie mnie byś na nią nie narażała
choć i to bym wybaczył mojej dziwczynie...Najprawdopodobniej.

: 01 sie 2005, 19:51
autor: guli
Asiula pisze:Hmm.... nie chcę opisywać całej sytuacji, ale okłamywałam trzy najbliższe mojemu sercu osoby.

Trzy osoby... Te, które są rodzina (ojciec, matka) pewnie tak... a co do faceta to nie wiem. Możliwe jest wszystko :(

: 01 sie 2005, 21:27
autor: Yasmine
Klamstwo nie jest klamstwu rowne. Tak samo czlowiek czlowiekowi. Jeden wybaczy, a drugi nie. Jesli chodzi zas o chorobe to jak pisze Pegaz,
Pegaz pisze:Gdyby chodziło o chorobe to nie ma problemu przynajmniej ja bym zrozumiał ale pod warunkiem że wiedząc o tej chorobie mnie byś na nią nie narażała

: 01 sie 2005, 22:19
autor: ksiezycowka
Weź napisz jakie osoby i o co poszło.
Inaczej się nie da ocenić. To chyba oczywiste.

: 01 sie 2005, 22:38
autor: Hyhy
Mowilas facetowi ze nie masz nogi i nie mozesz sie z nim spotkac? :) da sie wybaczyc :D

: 01 sie 2005, 22:44
autor: theos
popieram zdanie moon ....bez takich informacji nie da sie nic poweidziec,....

: 01 sie 2005, 22:49
autor: Pegaz
Hyhy pisze:Mowilas facetowi ze nie masz nogi i nie mozesz sie z nim spotkac? :) da sie wybaczyc :D

To bym też zrozumiał.

: 02 sie 2005, 00:54
autor: Mysiorek
Yasmine pisze:Klamstwo nie jest klamstwu rowne. Tak samo czlowiek czlowiekowi. Jeden wybaczy, a drugi nie.

A tam o chorobie... można ściemniać ze wszystkim.
Np. że... "mam kochanka" :D
To zrozumiem, ale tego:
Hyhy pisze:Mowilas facetowi ze nie masz nogi i nie mozesz sie z nim spotkac?

:D na razie nie mogę <browar>

: 02 sie 2005, 00:56
autor: Mysiorek
Asiula pisze:Czy można wybaczyć jeśli ktoś przez długi czas Cię okłamywał?

No dobraaaa...
Asiula - można wybaczyć, jeśli ten człek nie popełni już żadnego poprzedniego błędu, ani...ani.
Sądzę, że wybacza się raz!
Wybaczono Ci?

: 02 sie 2005, 12:48
autor: karmen
pół roku ?? hmm to jednak troszke dużo.. ale jesli sa to naprawde ci bliskie osoby tak jak pisałas, to warto przyznac sie do klamstwa no i aoni mysle, że powinni sie postarać zrozumiec i wybaczyć...

: 08 sie 2005, 10:26
autor: Someone
Wybaczyć można wszystko, nie wszystko można zapomnieć. Osobiście nie lubię być oszukiwany, wolę usłyszeć najgorszą prawdę, niż najlepsze kłamstwo. Napisz kogo okłamywałaś i w jakiej sprawie będzie łatwiej Ci coś konkretnego napisać, a tak tylko sobie gdybamy. Jeżeli chodzi o chorobę wszystko i wszystkim jestem w stanie i wybaczyć i zapomnieć. Pozatym jeżeli ktoś kłamie w sprawie choroby to ma ku temu jakiś powód, może się wstydzi, moze boi powiedzieć, może nie chce nikogo martwić, może chce radzić sobie z tym sama... Cokolwiek by to nie było, wybaczył bym.