Wojsko jest moim zdaniem niebezpieczne dla związków. 9 miesięczna rozłąka jest za długa. Może dojść do różnych nieprzyjemnych sytuacji. A przecież człowiek jest tylko człowiekiem... Miłość miłością i wierność wiernością, ale tak jak pisał Andrew nigdy nic w sprawach uczuciowych nie wiadomo na 100% Więc po co się niepotrzebnie narażać. To tak jak ze związkami marynarzy.
Wojsko to przerwa w życiorysie, bezsensowna przerwa marnowana na uczenie się mordowania. Nazwijmy rzeczy po imieniu. Gdybym poszedł do wojska to prawdopodobnie straciłbym wiele, wiele tego, co zrobiłem w czasie kiedy byłbym w wojsku. A nawet jak by mnie wzięli to i tak bym się nie nadawał bo jestem chory na nerwicę, mam stany lękowe i depresję. Wyszedłbym w niedługim czasie. Poza tym nie mam zamiaru uczyć się wojowania, nie pociąga mnie to w żadnym calu.
Mój znajomy z pracy też miał iść do wojska, ale zrobił dziecko swojej żonie i mu odroczyli. Potem chcieli go znowu wziąć, ale okazało się że jego żona jest w ciąży z drugim dzieckiem i znowu mu odroczyli. A potem jego papiery gdzieś zginęły i wojsko odczepiło się od niego. Ciekawe czy nie ugadał się z kimś, kto by się zatroszczył o to żeby jego papiery w "tajemniczy" sposób zaginęły

Teraz żałuje że nie poszedł na zawodowego wojaka, twierdzi że byłby teraz ustawiony do końca życia. Ale czy rzeczywiście byłoby tak różowo?
Tak więc wniosek z tego taki że trzeba uciekać od wojska gdzie pieprz rośnie. To nieprawda że prawdziwy mężczyzna to taki który był w wojsku. Gówno prawda. Państwo powinno dawać prawo nie pójścia do wojska tym którzy nie chcą iść. Niestety ale nasze polskie prawo jest delikatnie mówiąc nieciekawe.
Yasmine pisze:Wyszedl z wojska, ale postanowil sluzyc "zawodowo". Placi alimenty. Czy wojsko robi, az taka sieczke z mozgu ?
Beznadzieja. Najlepiej płacić alimenty i mieć wszystko w żopie. Typowa beznadziejna postawa mężczyzny który nie jest odpowiedzialny za własne czyny. A wojsko chyba rzeczywiście nie wpływa dobrze na mężczyznę. Wystarczy zobaczyć na to jak się niektórzy zachowują w wojsku, ciągle tylko klną, palą fajki i w ogóle ogólnie szkoda słów.