obawy w związku
: 29 sie 2005, 17:36
czy jesli jestescie w zwiazku, to macie jakies obawy, jakiekolwiek? np. czy nie boicie sie, ze niespelnicie oczekiwan partnera albo cos takiego?
Agnieszka zaprasza do miłosnej lektury
https://www.agnieszka.com.pl/forum/
taka-ja pisze:czy jesli jestescie w zwiazku, to macie jakies obawy, jakiekolwiek? np. czy nie boicie sie, ze niespelnicie oczekiwan partnera albo cos takiego?
nefretete pisze:Raczej w druga strone. Jedyne czego sie boje to tego czy to jest ta osoba z ktora naprawde powinnam byc.

taka-ja pisze:czy jesli jestescie w zwiazku, to macie jakies obawy, jakiekolwiek?
moon pisze: Nie jestem już nim skrępowana a ni do niego przywiązana wiec czego mam się bać?
taka-ja pisze:czy jesli jestescie w zwiazku, to macie jakies obawy, jakiekolwiek? np. czy nie boicie sie, ze niespelnicie oczekiwan partnera albo cos takiego?
moon pisze:a ni do niego przywiązana

taka-ja pisze:czy jesli jestescie w zwiazku, to macie jakies obawy, jakiekolwiek? np. czy nie boicie sie, ze niespelnicie oczekiwan partnera albo cos takiego?
Asiula pisze:nie rozumiem... jestes z nim a nie jestes do niego przywiazana?

moon wybacz
oczywiscie boje sie ze mimo wszytsko moze sie nie udac. W koncu mlodzi jestesmy..moon pisze:Phi...Jestem go bardziej pewna niż siebie pod takimi względami
moon pisze:Phi...Jestem go bardziej pewna niż siebie pod takimi względami
moon pisze:...Jestem go bardziej pewna niż siebie pod takimi względami
karmen pisze:ufam mojemu facetowi bezgranicznie
mikaaa pisze:bo przecież małżeństwo wiele zmienia...
Yasmine pisze:Nie mozna byc pewnym, bo pozniej upadek moze bolec
moon pisze:Ja nie mówię,że jestem go pewna tylko,że bardziej niż siebie Yas
<browar>moon pisze:Ja jestem wolna nawet będąc z moim Kochaniem i to uważam za coś pięknego.
jamaicanflower pisze:ktoregos dnia sama sie nie polapie, ktora to mowi: prawdziwa ja czy ta stworzona na wymogi partnera i uwierze w te swoje klamstwa, czyli zdradze siebie, by nie zdradzic jego - ale to chyba najbardziej absurdalny z lekow
moon pisze:mikaaa pisze:bo przecież małżeństwo wiele zmienia...
A co niby zmienia takiego?
mikaaa pisze:po malżeństwie ludzie zdaja sobie sprawe ze nie jest juz tak latwo odejść tej drugiej osobie wiec przestaja sie starac...