Strona 1 z 2
Jestem załamany :(
: 31 sie 2005, 21:16
autor: Kilker
Witam wszystkich.
Mam problem.
Kilka dni temu zerwasla ze mna dziewczyna, nie moge sie pozbierac. Bylismy ze soba 2 lata. Bardzo ją kochałem i ona również mnie. Kilka tygodni wczesniej poznała chłpaka. Rozmawialismy o nim otwarcie. Nie mówiła że jej się podoba. Więc uważałem że nie jestem zagrożony nim. Jednak grubo się myliłem. Wiem, że ona czuje do mnie coś dalej. Wiem ponieważ żyje z jej mamą bardzo dobrze i ona mi powiedziala o tym. Dzisiaj dowiedzialem sie, że ona juz z nim chodzi. Proszę pomózcie. Bardzo chciałbym ją odzyskać ale nie wiem co mam robic

: 31 sie 2005, 21:26
autor: nefretete
Mogla ci tak mowic bo nie byla pewna czy uda jej sie z tamtym kolesiem i byles "kolem ratunkowym". Ale moze to tylko taka przerwa, moze poczula sie osaczona, znudzona rutyna ktora wkradla sie w wasz zwiazek. Wedlug mnie powinienes dac jej troche czasu, sama sie odezwie jesli naprawde cos do ciebie czuje. Nic na sile bo to ja tylko zniecheci. I glowa do gory;)
: 31 sie 2005, 21:43
autor: Kilker
Az takiej rutyny to nie było. Przez caly czas wymyślaliśmy coś noewgo. Jakieś wycieczki, wspólne wypady. Nasze życie nawet seksualne nie bylo poważne w łóżku lecz bardzo zabawne. Zawsze podczas sexu sie śmialiśmy i ją to doprowadzało do szaleństwa. Widać, że bardzo to lubiła. Oraz widać byłó po niej jak się nie widzieliśmy przez jakiś tydzień, że brakuje jej wspólnych chwil. Brakuje jej ciepła, które dawałem. Ale ten chłopak zakręcił jej w głowie. Ma więcej wolnego czasu ode mnie bo nie pracuje. Po prostu wykorzystal słabość, że nie moge byc przy niej przez caly czas i mi ją zaczał odbierac. Co mam zrobic, zeby ona go nie chciala. żeby nie sluchała jego kłamstw. Widzę po niej, że ona naal mnie kocha i chce ze mną byc.
: 31 sie 2005, 22:00
autor: nefretete
Moze zdecydujcie sie na szczera rozmowe, dowiedz sie dlaczego sie z nim zwiazala i dlaczego zrezygnowala z waszego zwiazku skoro wszystko sie ukladalo. Rozmowa moze ci wiele wyjasnic. Jesli dziewczyna cie kocha to moze traktowac zwiazek z tym facetem jako tymczasowa rozrywke, moze jej to minie.
: 31 sie 2005, 22:36
autor: ksiezycowka
Kilker pisze:i mi ją zaczał odbierac.
Jakby nie chciała i wszystko było takie cacy jak opisujesz to by nie odeszła. Bo nikt Ci kochającej i szczęśliwej dziewczyny nie odebrał, sama wybrała.
Teraz możesz tylko poczekac czy się na nim zawiedzie i wróci.
A wtrącac bym się stanowczo nie radziła, bo ich związek to nie Twoja sprawa.
: 31 sie 2005, 22:50
autor: megami
poczekaj aż się znudzi - ja bym np nie chciała żeby mój chłopak był przy mnie non stop teraz mimo że go kocham. w końcu sobie uzmysłowi kogo jej brakuje. ale nie bądź natarczywy, a jeśli nie zechce wrócić nie zmuszaj jej POZWÓL WYBRAĆ!
: 31 sie 2005, 23:01
autor: ___ToMeK___
Takze i moim zdaniem nic w tej chwili nie mozesz zrobic, poniewaz wszystko zalezy od niej.
Pozostaje czekac.
Niegdys "kolega" mojej owczesnej dziewczyny rowniez byl w sytuacji, w ktorej mial wiecej wolnego czasu (i spedzal go z nia). Dla tego "kolegi" zostawila mnie i z tym "kolega" jest (chyba) juz prawie 3 lata.
Skoro twierdzisz, ze ja kochasz to czekaj.
: 31 sie 2005, 23:06
autor: Yasmine
Zgadzam sie - Czekaj.
Nie nachodz jej, nie pros zeby wrocila.
Musi poczuc, ze stracila cos waznego.
: 01 wrz 2005, 00:10
autor: sophie
moon pisze:Jakby nie chciała i wszystko było takie cacy jak opisujesz to by nie odeszła. Bo nikt Ci kochającej i szczęśliwej dziewczyny nie odebrał, sama wybrała.
Nic dodać, nic ująć.
Najwyrazniej czegos jej w waszym zwiazku brakowalo...
I tez uwazam, ze powinienes dac na wstrzymanie chwilowo.
: 01 wrz 2005, 00:41
autor: kinek
kazecie chlopakowi czekac i czekac, a kobieta ktora kocha zabawia sie z innym facetem.
no dobra czekaj ale nie za dlugo, bo z drugiej strony moze pomyslec ze skoro nie odzywasz sie to ci na niej nie zalezy. zawsze jest ta druga strona medalu.
mysle ze muszisz pomyslec, zrobic to co postanowisz, ale nie pomyl sie zebys potem nie zalowal (wiem latwo powiedziec). w kazdym razie powodzenia! <browar>
: 01 wrz 2005, 00:46
autor: ksiezycowka
kinek pisze:bo z drugiej strony moze pomyslec ze skoro nie odzywasz sie to ci na niej nie zalezy.
Toż właśnie ma sobie pomyśleć! I jak będzie miec poczucie,że już moze nieodwracalnie go straciła to zatęskni i wróci. To co masz na wyciągnięcie ręki tak nie kusi jak to bedace [juz] poza Twoim zasięgiem.
: 01 wrz 2005, 00:47
autor: sophie
Dokladnie Moon.
A jesli nie wroci, to znaczy, ze juz jej minelo zakochanie i trzeba sie z tym pogodzic.
Bo nic na sile...
: 01 wrz 2005, 05:09
autor: Orbital
A ja będąc na Twoim miejscu nie mógłbym stać i się biernie przyglądać jak tamten koleś jest z moją ukochaną <zly1>
Prosić o powrót nie ma sensu, bo przecież uczucia które wygasło (u Niej) nie wyprosisz (prędzej wywalczysz).
Dziewczyny piszą, żebyś poczekał, abyś Jej nie nachodził, prosił itd. i zgadzam się z tym.
Ja bym się tym kolesiem zajął będąc na Twoim miejscu. Z pełną grzecznością i gracją zaprosiłbym go na solóweczkę (czystą, na gołe pięści). Jeśli mu zależy to niech walczy o swoją kobietę!
Nie wiem, może to troche staroświeckie, ale ja nie mógłbym patrzeć na to jak moja ukochana jest z innym i tym samym godzić się z osobistą porażką, a i do tego jeszcze czekać z nadzieją, że Mooooże kiedyś wróci - to już w ogóle masakra. Zlałbym gościa, albo bym dostał - w tym przypadku to już nie jest aż tak istotne, jeśli bym Ją kochał, ważne że nie stałbym z założonymi rękami tylko bym podjął walkę!
Chociaż żyjemy w cywilizowanym świecie to sądze, że jeszcze nie wszystko da się rozwiązać samą rozmową.
I jeszcze jedno: Nie łudźmy się, nie ma na świecie Sprawiedliwości - takie coś nie istnieje, dlatego właśnie trzeba walczyć, a nie siedzieć i płakać.
: 01 wrz 2005, 07:03
autor: Yasmine
moon pisze:Toż właśnie ma sobie pomyśleć! I jak będzie miec poczucie,że już moze nieodwracalnie go straciła to zatęskni i wróci. To co masz na wyciągnięcie ręki tak nie kusi jak to bedace [juz] poza Twoim zasięgiem.
Zgadzam sie w 100%.
Ona ma myslec,ze mu wlasnie nie zalezy.
: 01 wrz 2005, 09:38
autor: ___ToMeK___
Orbital pisze:Z pełną grzecznością i gracją zaprosiłbym go na solóweczkę (czystą, na gołe pięści). Jeśli mu zależy to niech walczy o swoją kobietę!
jak dwie antylopy napieprzajace sie porozem...
Orbital pisze:Nie wiem, może to troche staroświeckie
Ja bym to nazwal prymitywnym
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Orbital pisze:Chociaż żyjemy w cywilizowanym świecie to sądze, że jeszcze nie wszystko da się rozwiązać samą rozmową.
IMHO nie nalezy tez przekraczac pewnej granicy i zachowywac sie jak zwierzeta...
Chociaz nie powiem, kiedy moja byla ze mna zerwala to pierwsze co chcialem zrobic, to porzadnie zlac tego, przez ktorego sie wszystko rozpadlo. Nawet go wyciagnalem z lokalu ale skonczylo sie na rozmowie (a raczej lekcji z mojej strony). Z czasem mi przeszlo. Nie warto az tak sie ponizac
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 01 wrz 2005, 10:14
autor: fish
Już nie czekaj. Rób to co ona, wiem, że Ciebie bardziej boli bo to ona Cię zostawiła ale na siłę nic nie wywalczysz. Jak jej będzie zależało i zobaczy, że Ty też możesz sobie zycie ułożyć to wróci. Ale wtedy dla niej może być za późno i oby tak było
moon pisze:wszystko było takie cacy jak opisujesz
Zawsze są zgrzyty ale od tego jest rozmowa. Nie można tak sobie od razu odchodzić nie próbując najpierw zaradzić problemom. Toż to czyste kurewstwo.
: 01 wrz 2005, 13:49
autor: Sir Charles
Orbital pisze:Z pełną grzecznością i gracją zaprosiłbym go na solóweczkę (czystą, na gołe pięści). Jeśli mu zależy to niech walczy o swoją kobietę!
Zawsze wiedzialem, ze Ty nie jestes taki do konca zdrowy

Orbital pisze:Zlałbym gościa, albo bym dostał - w tym przypadku to już nie jest aż tak istotne, jeśli bym Ją kochał, ważne że nie stałbym z założonymi rękami tylko bym podjął walkę!
No dobra - zlalbys go, a od niej dostalbys liscia w twarz, po czym zaczelaby go czule opatrywac. Juz widze wtedy Twoja mine... - jakby Ci ktos do kieszeni narobil <aniolek2>
Orbital pisze:I jeszcze jedno: Nie łudźmy się, nie ma na świecie Sprawiedliwości - takie coś nie istnieje, dlatego właśnie trzeba walczyć, a nie siedzieć i płakać.
Skoro nie ma sprawiedliwosci, to jaki jest sens o nia walczyc?

: 01 wrz 2005, 15:28
autor: megami
bić go? mój tata mówi że bije się w ciemnej ulicy tak żeby delikwent nie wiedział kto to <aniolek2> bo gdyby wiedział to u tej dziewczyny pewnie byłbyś przegrany (u mnie na pewno). choć swoją drogą - wyżyć się można też na siłowni...
: 01 wrz 2005, 16:13
autor: kinek
Yasmine pisze:moon pisze:Toż właśnie ma sobie pomyśleć! I jak będzie miec poczucie,że już moze nieodwracalnie go straciła to zatęskni i wróci. To co masz na wyciągnięcie ręki tak nie kusi jak to bedace [juz] poza Twoim zasięgiem.
Zgadzam sie w 100%.
Ona ma myslec,ze mu wlasnie nie zalezy.
po prostu mysle ze to sprawa indywidualna jak sie zareaguje na cos takiego. i napisalem ze moze pomyslec ze mu nie zalezy i nie warto wracac, ale tez nie musi.
: 01 wrz 2005, 22:06
autor: karmen
pogadaj z nią jak najszybciej... powiesz co czujesz... że nadal ją kochasz.... że źle ci bez niej, że zalezy ci wciąz na niej... że chcesz znów z nia byc... kup kwiaty, przeproś że zraniłeś... jesli wciaz cie kocha to wróci... a tamtymm gościem się nie przejmuj...
z całego serca życze ci aby wrócila do ciebie...
: 01 wrz 2005, 22:10
autor: Yasmine
karmen pisze:kup kwiaty, przeproś że zraniłeś
ekhmm za co ?
: 01 wrz 2005, 23:24
autor: Kilker
Coz kupilem kwiaty i owszem zrobilo to na niej wrazenie. Ale powiedzialem jej, ze dzekuje za wspolnie spedzone chwile, ktorych mi bardzo brakuje. Widzę na dzien dzisiejszy, że musze po prostu przestac odzywac sie do niej tzn. pisac smsy dzwonic itp. Moze macie racje. Moze traktuje to jako odpoczynek. Poza tym po rozmowach z kolegami z pracy i kolezankami oraz za wasze rady tutaj zrozumialem, ze jezeli kocha naprawde to mnie nie zdradzi i wróci.
Narazie sie jakos trzymam. Postaram się informować was na bieżąco co się ze mną lub pomiędzy nami dzieje
Dzięki bardzo.
Pozdro ALL
: 01 wrz 2005, 23:24
autor: ksiezycowka
No własnie. On nie ma za co przepraszac, łasic się i prosić o jej uwagę czy uczucie.
Weźcie takich antyfacetów <bicz2> <belt1>
: 02 wrz 2005, 07:45
autor: Imperator
moon pisze:No własnie. On nie ma za co przepraszac, łasic się i prosić o jej uwagę czy uczucie.
Weźcie takich antyfacetów
Dokładnie. Lepiej dla nich, że ta kandydatka ich nie chce. <browar>
: 02 wrz 2005, 09:18
autor: Mijka
karmen pisze:pogadaj z nią jak najszybciej... powiesz co czujesz... że nadal ją kochasz.... że źle ci bez niej, że zalezy ci wciąz na niej... że chcesz znów z nia byc... kup kwiaty, przeproś że zraniłeś... jesli wciaz cie kocha to wróci... a tamtymm gościem się nie przejmuj...
z całego serca życze ci aby wrócila do ciebie...
ma laskwie prosic na kolanach zeby wrocila?? To jest juz zalosne.
Niestey kobiety maja sklonnosc do tego, ze jak dlugo w zwiazku to czasem ktos inny (inny charakter, styl bycia, tak jak pisales ze ten chlopak ma wiecej wolnego czasu niz TY) wydaje im sie lepszy, bardziej inetresujacy, bardziej pociagajacy od swojego faceta do ktorego sa juz przyzwyczajone i nie pamietaja jak bylo na poczatku. Czasem jest to chwilowe i pozniej zdaja sobie sprawe ze to tylko zauroczenie, mylne wrazenie. Ale tak czy siak czekanie az znudzi sie tamtym i wroci do Ciebie jest bez sensu... Jesli mowisz ze co do Ciebie czuje...to najlepiej nie daj po sobie poznac ze dalej Ci zalezy i tak to przezywasz. Dziewczyny nie przepadaja za nachalnymi facetami, bedziesz prosil, rozmawial - odprawi Cie z kwitkiem. Moze odpocznij sobie, staraj sie o tym nie myslec, spotykaj sie z facetami i pokaz sie na imprezie z jakas super laska-kolezanka

. Zacznie ja gnebic mysl ze stracila Ciebie na zawsze i wroci - to dobrze. Nie - nie rozpaczaj, tylko znajdz pozytywne strony tej sytuacji

: 02 wrz 2005, 11:00
autor: karmen
nie na kolanach... przeciez to nie film... ale najpierw z nia zerwal a teraz chce wrocic do niej... czyli powinien przeprosic za raczej nie przemyślana do konca decyzje... bo albo sie chce z kims byc albo nie...
w ogóle to ona powinna do niego wrócic jesli ko nadal kocha... zwłaszcza ze on zerwał i on chce ją odzyskać...
: 02 wrz 2005, 15:44
autor: Yasmine
karmen, w ktorym momecie jest napisane ze
karmen pisze:najpierw z nia zerwal a teraz chce wrocic do niej... czyli powinien przeprosic za raczej nie przemyślana do konca decyzje
bo to przeciez ona sobie poszla do innego kolesia, ona zerwala

: 02 wrz 2005, 16:28
autor: ksiezycowka
karmen pisze:ale najpierw z nia zerwal a teraz chce wrocic do niej...

Czytałas Ty pierwszy post. On się jej znudził, ona z kim innym jest, on chce żeby do niego wróciła i uważa,że ten zły i straszny facet ją mu odebrał bo ona przeciez z nim taka szczęsliwa była.
On nic nie zrobił, a przynajmniej nie znamy jej motywów odejścia do konca wiec mozemy tylko gdybać.
: 02 wrz 2005, 16:34
autor: Prologue
Orbital pisze:Ja bym się tym kolesiem zajął będąc na Twoim miejscu. Z pełną grzecznością i gracją zaprosiłbym go na solóweczkę (czystą, na gołe pięści). Jeśli mu zależy to niech walczy o swoją kobietę!
matko...
: 02 wrz 2005, 16:35
autor: TFA
Stary zacznij MYSLEC, spojrz prawdzie w oczy, ona juz cie nie chce, jedyne wyjscie olac, zapomniec. Najgorsze co mozesz zrobic to plaszczyc sie przed nia i blagac o powrot. To tylko pogorszy sytuacje, bo tak czy siak nie wroci, czym bardziej bedziesz sie plaszczyl tym bardziej bedziesz ja zrazal do siebie i bedziesz sie pograzal. jak kocha to sama wroci, nic nie mozesz zrobic. Takze moja rada jest taka ze pogodz sie ze stanem faktycznym i odejdz z godnoscia. Jakby cie kochala to by nie odeszla, a jednostronna milosc jest jak wiadomo bez sensu, bo z litosci nie wroci do ciebie, a wiadomo ze bycie z kims z litosci to toxyczny zwiazek. Pomysl...