agnieszka.com.pl • Rozstanie
Strona 1 z 2

Rozstanie

: 22 paź 2005, 11:36
autor: broken18
Znacie jakieś antidotum na ból rozstania? Wczoraj rozstałam się z chłopakiem, byliśmy razem 5 miesięcy i kochaliśmy się. Wiem że i ja go kocham i on mnie. Ale wiem też że torozstanie jest dla mojego dobra. Jest alkoholikiem i rani mnie tym że nie ma siły tego zmienić a nie chce się leczyć. To on zerwał, ale wiem że to dla mnie będzie lepsze. Tylko jak sobie teraz poradzić z tym wszystkim?? Czuje że moje życie bez niego nie ma sensu. że skończyło się wszystko na czym mi zależało. Macie jakiś pomysł?

: 22 paź 2005, 11:48
autor: Olivia
broken18 pisze:Znacie jakieś antidotum na ból rozstania?

Czas... Daj sobie po prostu czas, a wszystko będzie dobrze.

: 22 paź 2005, 12:05
autor: Wstreciucha
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... sc&start=0
http://www.agnieszka.com.pl/forum_php/v ... php?t=4590
http://www.agnieszka.com.pl/forum_php/v ... php?t=4451
Poczytaj te tematy.
Przechodze to samo co Ty od ponad tygodnia. Duzo wokol "zyczliwych" do poprawiania humoru, ale generalnie mnie pomoga sama mysl o tym, ze to nie ja stracilam, stracil ON. I juz nigdy nie dowie sie jak wiele. Ale na zlamane serce jak juz gdzies wspomnialam, bo przechodze przez to po raz drugie, jest czas i inna milosc. ;)
Powodzenia <browar>

: 22 paź 2005, 12:16
autor: kina
Olivia pisze:Czas... Daj sobie po prostu czas, a wszystko będzie dobrze.

Dokladnie....z czasem bol po rozstaniu bedzie mniejszy, potem zapomnisz....Nie zalamuj sie!! 3mam kciuki zeby bylo oki.

: 22 paź 2005, 18:20
autor: Hyhy
Wstreciucha nie jestes juz ze swoim o ktorym tak slicznie pisalas? :(

Ja tez nie jestem z Hyhyhowa... od niecalego miesiaca heh.

Musisz wytrzymac najtrudniejsze chwile potem powinno byc juz tylko lepiej.

3maj sie!

: 22 paź 2005, 18:28
autor: TFA
Wstreciucha pisze:generalnie mnie pomoga sama mysl o tym, ze to nie ja stracilam, stracil ON


I o to wlasnie choszi <browar> kto zna swoja wartosc ten zawsze tak bedzie myslal, obiektywna wartosc to rzecz wzgledna, natomiast najwazniejsze jest to jak wartosciowi sie czujemy, niestety niektore osoby mysla i czuja sie gorsze i niedowartosciowane jak ktos je zostawi, wtedy powinno sie mowic "jej(go) strata". Zawsze !

: 22 paź 2005, 19:18
autor: Wstreciucha
Hyhy pisze:Ja tez nie jestem z Hyhyhowa... od niecalego miesiaca heh.

wiem , Twoj opis na gadu mowi wszystko ;)

: 22 paź 2005, 19:29
autor: RedX
Wstreciucha pisze:http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=4532&postdays=0&postorder=asc&start=0
http://www.agnieszka.com.pl/forum_php/v ... php?t=4590
http://www.agnieszka.com.pl/forum_php/v ... php?t=4451
Poczytaj te tematy.
Przechodze to samo co Ty od ponad tygodnia. Duzo wokol "zyczliwych" do poprawiania humoru, ale generalnie mnie pomoga sama mysl o tym, ze to nie ja stracilam, stracil ON. I juz nigdy nie dowie sie jak wiele. Ale na zlamane serce jak juz gdzies wspomnialam, bo przechodze przez to po raz drugie, jest czas i inna milosc. ;)
Powodzenia <browar>


Masz racje. stracilem.. i ciesze sie, ze Ty nie stracilas.. A co do tego, ile.. to zdaje sobie sprawe.. z tych dobrych rzeczy, i tych, ktore zawazyly na moim odejsciu. Sadze, ze powinnas dokladnie opowiedziec wszystkim o WSZYTKIM, wtedy na pewno beda jeszcze bardziej Ci wspolczuc, i jeszcze bardziej mnie nie lubic...

: 22 paź 2005, 19:33
autor: Wstreciucha
Masz racje. stracilem.. i ciesze sie, ze Ty nie stracilas.. A co do tego, ile.. to zdaje sobie sprawe.. z tych dobrych rzeczy, i tych, ktore zawazyly na moim odejsciu. Sadze, ze powinnas dokladnie opowiedziec wszystkim o WSZYTKIM, wtedy na pewno beda jeszcze bardziej Ci wspolczuc, i jeszcze bardziej mnie nie lubic...

Marcin, poruszam tu wiele spraw, nie tylko moje rozstanie, po prostu zidnetyfikowalam sie z tematem, czysty zbieg okolicznosci, a to co poruszac powinnismy a czego nie to ustalilismy miedzy soba chyba juz dawno . Ja mowie o tym co czuje, nie stawiam na ocene forumowiczow tego kto miedzy nami zawinil, nie mozemy byc razem - to stalo sie faktem, a ja nie szukam wspolczucia, dziele sie z ludzmi myslami i opiniami na dlugo przed naszym rozejsciem.

: 22 paź 2005, 19:45
autor: mrt
I widzisz, Wstręciucha? Po co to było się wtedy żegnać? Ani z nim byś nie była, ani nas byś nie miała, a tak to jesteśmy z Tobą :) Bo my jesteśmy z kazdym, kto tu zamieszkał i lubi nasze towarzystwo :) <browar>

: 22 paź 2005, 20:22
autor: Blade
Czas leczy rany.
A kiedy spotkasz kogos, kogo pokochasz, juz na pewno bedzie po problemie - co nie znaczy, ze po problemie nie bedzie wczesniej.
Wg mnie dobrze, ze sie z nim rozstalas (mimo, ze to on zerwal). I nawet jesli kiedys przyjdzie i powie, ze sie zmieni/zmienil, nie wracaj do niego. Nie badz kolejna naiwna kobieta, ktora przez swoja naiwnosc s.p.i.e.p.r.z.y sobie zycie. Pamietaj, ze akoholikiem sie jest przez cale zycie - nawet mimo "wyleczenia" i abstynencji.

: 22 paź 2005, 20:29
autor: TFA
fireman pisze:Czas leczy rany


Nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bolu :)

: 22 paź 2005, 20:30
autor: Wstreciucha
TFA pisze:Nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bolu

tys prowda <browar>

: 22 paź 2005, 20:34
autor: sophie
TFA pisze:
fireman pisze:Czas leczy rany


Nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bolu :)

Przyzwyczaja, ale tez lagodzi... Czyli na dluzsza mete, zabliznia rany. Choc moze nie do konca leczy. Jednak to juz zalezy od indywidualnego przypadku.
Dobra, ide dolac sobie piwo :]

: 22 paź 2005, 20:39
autor: TFA
sophie pisze:Dobra, ide dolac sobie piwo


O! to dopiero leczy rany :D

: 22 paź 2005, 20:40
autor: sophie
Ja na szczescie nie musze niczego leczyc :]
A do picia mam w lodowce tylko piwo :]

: 22 paź 2005, 20:42
autor: Wstreciucha
sophie pisze:A do picia mam w lodowce tylko piwo

pije trzecie :> ale mam cala butelke ginu , zapraszam <aniolek2> <browar>

: 22 paź 2005, 20:46
autor: sophie
Ja mam ze 2 butelki whiskey i wodke w zamrazarce :] Ale brak coli albo soku, wiec pozostaje mi tylko piwo... <browar>

: 22 paź 2005, 20:46
autor: TFA
A ja pije trzecia kawe bo mam kupe nauki :(

: 22 paź 2005, 20:52
autor: Wstreciucha
TFA pisze:A ja pije trzecia kawe i nie mam kupe nauki

to sie kurde teleportuj do mnie :D <aniolek2> <browar>

: 22 paź 2005, 20:54
autor: TFA
A fdzie jestes w Tychach czy Vevey ? :D bo moj teleporter tylko na terenie Polski dziala :D
musze roaming uaktywnic.

: 22 paź 2005, 20:56
autor: Wstreciucha
TFA pisze:A fdzie jestes w Tychach czy Vevey ?

W vevey :D ale bede w tychach na swieta to sie mozemy na "spozy(cie)wanie" karpia umowic :D

: 22 paź 2005, 21:02
autor: Blade
Tez nabije sobie posta.
Tez ide po piwo.

: 22 paź 2005, 21:10
autor: TFA
Wstreciucha pisze:W vevey ale bede w tychach na swieta to sie mozemy na "spozy(cie)wanie" karpia umowic


Oki, to jak tylko w Wigilie pierwsza gwiazdka bedzie na niebie to wsiadam w teleporter :D

: 22 paź 2005, 21:20
autor: Wstreciucha
TFA pisze:jak tylko w Wigilie pierwsza gwiazdka bedzie na niebie to wsiadam w teleporter

faceci tylko obiecywac potrafia <ziewa>

: 22 paź 2005, 21:28
autor: TFA
Wstreciucha pisze:faceci tylko obiecywac potrafia


obiecanki cacankami :D ale czemu ja sie nie ucze ! :D

: 22 paź 2005, 22:01
autor: Wstreciucha
TFA pisze:
Wstreciucha pisze:faceci tylko obiecywac potrafia


obiecanki cacankami :D ale czemu ja sie nie ucze ! :D

obiecanki macanki :>

: 23 paź 2005, 11:03
autor: Hyhy
Wstreciucha pisze:wiem , Twoj opis na gadu mowi wszystko

Ja uzywam inne gg :) To jest takie zeby ktos napisal jak chce to mu podam codzienne :)

/edit

BTW wrocilem na forum :) przemyslalem pare rzeczy, co rozumiem to moje Hyhy i tez uwazam ze nie tylko ja na tym stracilem, ze Hyhyhowa tak wybrala. Szkoda ale coz zyje sie dalej.

: 23 paź 2005, 11:38
autor: Sasetka
potraktuj czas po zerwaniu jako okres, podczas ktorego masz sie odtruc i usunac ze swojego zycia toksyne-czyli twojego bylego.niewazne ze on chce zebyscie byli przyjaciolmi, ze zostawil u ciebie jakies swoje rzeczy, ze macie jakies niepozalatwiane sprawy, albo ze macie isc razem na wesele do kuzynki. zasada jest prosta:zadnego kontaktu przez dwa miesiace po zerwaniu.wiec nawet jesli bardzo bedzie cie kusic zadnych gluchych telefonow, smsow wyslanych przez pomylke i przypadkowych spotkan. Embargo nie obejmuje oczywiscie calego meskiego rodzaju, mozesz wiec spotykac sie z innymi facetami. Ale uwazaj: ladowanie sie natychmiast w kolejny romans owszem, moze poprawic ci samopoczucie, ale rowniez wpedzic w jeszcze wiekszy dol.

hehe tak napisali w cosmo :P
a moja osobista rada? jak juz bedziesz przekonana ze ABSOLUTNIE NIC nie da sie zrobic zeby uratowac tamten zwiazek, zajmij sie KIMS/czyms innym....
W koncu lekarstwem na zla milosc jest dobra milosc 8) ;)

: 23 paź 2005, 13:45
autor: cubasa
Asiula pisze:W koncu lekarstwem na zla milosc jest dobra milosc

Zgadza się. Ta mądrość znana jest pod inna postacią: "lekarstwem na nieszczesliwa milosc jest nowa milosc".