agnieszka.com.pl • kokietki
Strona 1 z 2

kokietki

: 13 gru 2005, 18:30
autor: joep
dziewczyny. czy wy kokietujecie zawsze, nawet jak wam na facecie nie zależy/gdy juz jestescie zajęte itp/gdy on jest tylko kumplem?
pewnych kobiet nie mozna wyczuc i kokietuja juz z przyzwyczajenia swym zachowaniem.tak myslę.
co wy na to?

: 13 gru 2005, 18:43
autor: Pegaz
Coś w tym jest..a niektore robią to nie świadomie a czasem to my widzimy rzeczy których nie ma :) jednym słowem paranoja :D

: 13 gru 2005, 18:59
autor: silence
Powiem Ci...że czasami to co my uznajemyza żarty...WY-faceci...odbieracie jak kokietowanie...a potem obie strony mają zdziwione miny... :>

: 13 gru 2005, 19:08
autor: Pituś
silence pisze:Powiem Ci...że czasami to co my uznajemyza żarty...WY-faceci...odbieracie jak kokietowanie...a potem obie strony mają zdziwione miny... :>

to nastepna sytuacja ktora dziala w obie strony :P

: 13 gru 2005, 19:18
autor: frer
silence pisze:Powiem Ci...że czasami to co my uznajemyza żarty...WY-faceci...odbieracie jak kokietowanie...a potem obie strony mają zdziwione miny... :>


Powiem Ci... że czasami to co my uznajemy za żarty...WY-kobiety...odbieracie jako próbe gwałtu... a potem obie strony mają zdziwione miny... :>

PS: po prostu nie mogłem się powstrzymać żeby tego nie napisać... :D

: 13 gru 2005, 19:19
autor: Pituś
frer pisze:Powiem Ci... że czasami to co my uznajemy za żarty...WY-kobiety...odbieracie jako próbe gwałtu... a potem obie strony mają zdziwione miny... :>

buhahahahahaha <banan> <banan> <banan> dokladnie <hahaha>

: 13 gru 2005, 20:52
autor: Nikola
kiedy jestem zajęta albo facet jest tylko moim kumplem, to staram sie nie kokietowac. Czasem moze robie to nieswiadomie, albo tak jak mówia poprzednicy, to faceci sobie za duzo wyobarzają.

: 13 gru 2005, 21:12
autor: silence
Uwierz mi jeśli to nie wykracza poza normalne żarty to normalna dziewczyna tego w ten sposób nie potraktuje...zależy jeszcze jaki facet i jaka dziewczyna... :>

...a poza tym obie strony nieraz sobie za dużo wyobrażają...

...ja też się staram nie kokietować chociaż jestem singlem..ale to jeszczenie wystarcza żeby facet zrozumiał,że ma trzymać łapy przy sobie..wielu jest takich..i sama sie o tym ostatnio przkeonałam... :>

: 13 gru 2005, 22:47
autor: kina
Trzeba znac granice....zdarza sie ze czasmi nieswiadomie kokietuje jakigos faceta, ja uznaje cos za zarty a facet wyobraza sobie odrazu bog wie co.....
silence pisze:normalne żarty to normalna dziewczyna

tylko jakie to sa normalne zarty??
Bo dla psychopaty to ze kogos zgwalci to tez bedzie zart....
a normalna dziewczyna to jaka to jest?
Kazda wg siebie jest normalna....to czy ktos jest "normalny" moga ocenic to tylko inni, ale to tez nie do konca, bo zawsze zdania sa podzielone!!

: 13 gru 2005, 22:50
autor: silence
Wiesz czasami kobiety sa przewrazliwione...i to miałam na myśli mówiąc o "normalnej dziewczynie"...ja np. do tych normalnych ostatnio nie należę..i wszystko odbieram jak atak...takie zboczenie od niemiłych wydarzeń z 6 grudnia:(

Nie wiem czy mnie ktos zrozumiał ..umiem strasznie poplątać:)

: 13 gru 2005, 22:58
autor: kina
silence pisze:umiem strasznie poplątać


ano umiesz umiesz....ale spoko zrozumelismy :)
silence pisze:czasami kobiety sa przewrazliwione...i to miałam na myśli mówiąc o "normalnej dziewczynie".

czyli normalna to przewrazliwiona tak?? bo tego zdania za bardzo tez nie kumam??
Oczywiscie to ze ktos jest przewrazliwiony to czasami nawet lepiej, jest ostroznijeszy i mniej ufny a to w zyciu czesto poplaca...
silence pisze:.takie zboczenie od niemiłych wydarzeń z 6 grudnia:(

a co sie wtedy stalo??
Czysta ciekawosc, jak nie masz ochoty to nie musisz pisac.... <browar>

: 13 gru 2005, 23:03
autor: silence
Mówiłam,że zakręcę...:)

"normalna"...tutaj..to ani nie przewrażliwiona,ani nie nazbyt ufna...taka pomiędzy...


..mogę powiedzieć co sie wydarzyło:kumpel miał urodziny..zaprosil nas do pubu...ja nie pije oni wszyscy tak...

...po pewnym czasie zostaliśmy we 4:ja..on..i para...i on się zaczął do mnie podwalać..w niezbyt dyskretny sposób...natrętny był..a ta para jeszcze mu kibicowała..miałam ich za przyjaciół..a oni mnie jak prezent potraktowali ..a czemu??tylko dlatego,że jestem wolna...<zly3>

: 13 gru 2005, 23:06
autor: kina
silence pisze:o pewnym czasie zostaliśmy we 4:ja..on..i para...i on się zaczął do mnie podwalać..w niezbyt dyskretny sposób...natrętny był..a ta para jeszcze mu kibicowała..miałam ich za przyjaciół..a oni mnie jak prezent potraktowali ..a czemu??tylko dlatego,że jestem wolna...


faceci jak sobie wypija czuja sie zupelnie bezkarni i uwazaja ze im wolno wszystko!! Facet pijany to dupek.....nie ma co rozpamietywac przykrych sytuacji ze spitusem, trzeba zapomniec!!
silence pisze:a ta para jeszcze mu kibicowała..miałam ich za przyjaciół.

to raczej juz nie sa przyjaciele....:(

: 13 gru 2005, 23:14
autor: frer
kina pisze:faceci jak sobie wypija czuja sie zupelnie bezkarni i uwazaja ze im wolno wszystko!! Facet pijany to dupek.....


Ja nie pije (naprawde, jeszcze istnieją studenci abstynenci), bo uważam, że życie jest do dupy i nie ma co zamydlać sobie oczu alkocholem i udawać, że tak nie jest, ale dupkiem i tak w sumie jestem (umiem też wykazać się konstruktywną samokrytyką), więc twoja teoria wydaje mi się niezbyt dobra (to się nazywa dowód nie wprost). :)

: 13 gru 2005, 23:16
autor: Ted Bundy
frer pisze:Ja nie pije (naprawde, jeszcze istnieją studenci abstynenci), bo uważam, że życie jest do dupy i nie ma co zamydlać sobie oczu alkocholem i udawać, że tak nie jest


właśnie dlatego, że jest do dupy, to alk pomaga:) ja lubię sobie czasami chlapnąć, czasem częściej, czasem rzadziej, ale nie obracam się wsród abstynentów... :)

: 13 gru 2005, 23:17
autor: silence
Osobiście nie uwazam alkoholu ani za nic złego,ani dobrego..oczywiście gdy mamy umiar..sama nie pije..ale wszyscy moi znajomi tak...siadam obok i kupuje kubusia :)

: 13 gru 2005, 23:19
autor: sophie
Nie potrafie sobie jakos wybrazic siedzenia np w Lodzi Kaliskiej z kubusiem :]

: 13 gru 2005, 23:20
autor: silence
sophie pisze:Nie potrafie sobie jakos wybrazic siedzenia np w Lodzi Kaliskiej z kubusiem :]


ja potrafie...ale może to dlatego,że tam raczej nie bywam ;)

: 13 gru 2005, 23:29
autor: agata
joep pisze:dziewczyny. czy wy kokietujecie zawsze, nawet jak wam na facecie nie zależy/gdy juz jestescie zajęte itp/gdy on jest tylko kumplem?
hmm ciekawe pytanie....wstyd sie przyznać ale czasem tak mam ;) ale to tak samo wychodzi to podczas rozmowy z kumplem rzuci sie kilka podtekstów to sie jakoś tak wpatruje w kolege na wykładach a potem widzę , że jakos tak częsciej do mnie zagaduje ;) ale to tylko czasami tak mam....facet tez człowiek i trzeba uważac zeby nie zranic jego uczuc

: 13 gru 2005, 23:41
autor: ptaszek
Niestety, często poprawiam włosy i bawię się nimi... także w trakcie rozmowy. Więc chcąc nie chcąc może to jakoś zadziałać na mojego rozmówcę, choć to tylko mój nawyk (zawsze mama przy mnie kręciła palcem loki, zaczęłam ją naśladować - i tak zostało).

: 14 gru 2005, 01:57
autor: ksiezycowka
Mi tam szczerze wisi czy on se uzna moje zachowanie za kokietowanie i sie nakreci czy nie. Jego broszka. Ja ma, swojego i innego nie chce. A ze sie poprzekomarzac, flirtowac lubie to rzecz dla mnie normalna. Jak ktos tego nie pojmuje to po prostu jego problem bo mnie to malo obhcodzi. :]

: 14 gru 2005, 03:34
autor: Kar-Wai
b]Silence ja odbieram niemile wrazenia z 13 grudnia !. i co teraz?
BREDNIE! kokietujecie jak sie da gdzie sie da. czsem zygac sie chce <belt1> .

a TY kina to pewnie swieta jestes i nie pijesh. a jak sie najebiuesh to tez swieta!
dzizys qrewa.co jest z wami babole?

frer studenci abstynenci ? pierdzielish 3 po 3.

Brawo Ted :]

silence w jakim barze sprzedaja "kubusia" ???? :/ 3 po 3

moon zakonnico!!! to poprzekomarzac czy flirtowac? wez sie zdecydoooj < kokietko>
a jak masz swojego jedynego to moze nie pish tu bo moderator tez jest facetem i moze zbanowac KOKIETKO!

ah nie moge czytac dalej, zle dziala na mojego ego.
<wsciekly3>


aha oddajcie Pgazowi jego posty hehe
[/b]

: 14 gru 2005, 08:01
autor: Andrew
Co to za kobieta , która nie jest zarazem kokietką ! ? wszak jedno z drugim sie nierozerwalnie powinno łaczyć , jeli nie ! dziekuję ! <aniolek2>

: 14 gru 2005, 08:41
autor: natasza
Tak jak męzczyzna ogląda się za kobietami, tak kobieta jest kokietką.
Jednego i drugiego do końca nie zrozumiesz.
Wystarczy się z tym pogodzić. <bicz2>

: 14 gru 2005, 09:10
autor: Ted Bundy
natasza pisze:Tak jak męzczyzna ogląda się za kobietami, tak kobieta jest kokietką


taaaa....wczoraj dowiedziałem się od kumpla ciekawej historii. Nasz wspólny znajomy, który od pewnego czasu prowadza się z pewną panienką, zaczął tą znajomość traktować poważnie. I co??? Kilka dni temu na imprezie, na którą ta panienka udała się bez niego (bo i po co, oczywiście, informować drugą stronę, prawda??? :> ); gdy miała nieźle w czubie, wzięło ją na szczerość...Co się okazało??? Otóż: powiedziała, że pan X to dla niej "zwykła zabawka", ją bawi ta sytuacja, lubi jak się z nią spotyka, kupuje etc.... o rany k..urwa boskie!!!! Co za szmacisko....... <belt1> Czujecie, jakie chamstwo????? Szczena nam opadła, prawdę mówiąc, jak się dowiedzieliśmy... :/

: 14 gru 2005, 10:08
autor: tr3sor
Bundy ty w tym cos nowego i szokujacego w ym wieku widzisz ? :D. Ja juz do tego typu kobiet przywyklem :].

Ktos na poczatku madre zdanie wypowiedzial :]. Z ta zla interpretacja :P. Ile razy to ja juz mosialem tlumaczyc mojemu skarbowi ze facet z ktorym rozmawiala odebral w zupelnie inny sposob jej zachowanie i to co mowila niz jej sie wydaje :]. Ilez to juz raz mosiala mi biedaczka racje przyznac :]. Bo po jakims czasie ow jegomosc sie na kawe chcial umowic :P.

Co do nierozerwalnosci pojec kobieta i kokieteria niestety sie zgadzam :| chodz czasami mnie to irytuje u mojego skarbu ;>. A czasami bawi niemilosiernie jak widze jak latwo kilkoma zdaniami mozna sobie usidlic nic niepodejzewajacego glupiutkiego faceta :]. <banan>

Btw. to spadam stad bo moj skarb sie z wykladow urwal zeby do mnie wpasc :P. I chyba za chwilke przyjdzie wiec przydalo by sie posprzatac troche ^^^ :P

: 14 gru 2005, 10:36
autor: kina
Kar-Wai pisze:a TY kina to pewnie swieta jestes i nie pijesh. a jak sie najebiuesh to tez swieta!

tego nie nbapisalam !!

: 14 gru 2005, 11:41
autor: Sir Charles
TedBundy pisze:. o rany k..urwa boskie!!!! Co za szmacisko.......

...Tedziu odkrywa swiat...

Wybacz Ted, ale ja naprawde nie mam pojecia skad Ty sie urwales. Ludzi nie znasz?

: 14 gru 2005, 12:02
autor: Ted Bundy
Sir Charles pisze:...Tedziu odkrywa swiat...

Wybacz Ted, ale ja naprawde nie mam pojecia skad Ty sie urwales. Ludzi nie znasz


głupia uwaga :> . Znam doskonale, lecz nie znaczy to, że podskakuję z radości jak widzę raz za razem mentalne censored..... :> Na pewno jarzysz, o co mi chodzi..

dążymy do samozagłady, jestem tego pewny.... <belt1>

: 14 gru 2005, 12:51
autor: kot_schrodingera
Life is brutal.Kobiety trzymają nas za jaja.