ważne pytania do kobiet-dziewczyn! Troszke duze trzeba pzecz
: 07 sty 2006, 18:22
Witam. Mam mały problem a w sumie to duży, chcąc niechcąc musze opisać o co dokładnie chodzi a to zajmie troszkę miejsca
. Otóż: moją byłem dziewczynę wyrwałem koledze z byłej klasy liceum, nie chciałem tego chociaż kolegi nie lubiłem, (zastanawiałem się jak taka laska może być z takim kolesiem
) ale cóż powoli jakoś się udało. Wszystko było super. Oddawała mi się cała, ze mną przeżyła ten pierwszy raz, robiła dla mnie wszystko, kiedy chciałem to się kochałem i nie tylko, poznała moją całą rodzinę - wszyscy byli i są nią zachwycenie. Jeździła ze mną na wesela itp., jak u mnie była spała ze mną w łóżku itd. Porostu było bosko ale dla mnie
bo ja to wszystko olewałem cały czas, ona płakała przeze mnie średnio raz na tydzień, ale chyba dzięki temu ze mną była bo musiała się starać fest, ja zachowywałem się jak kretyn cały czas, robiłem taaakie akcje
np. dzwoniła do mnie a ja mówiłem ze nie chce mi się rozmawiać bo jest mi ziemno jak stoję na kafelkach, albo że porozmawiamy jak się prześpię bo jestem zmęczony, lub byłem z nią na imprezie i nie podobało mi się wiec ją odprowadziłem po czym wróciłem na ta samą impre
lecz nie wyrywałem żadnych lasek tylko ze ona się o tym dowiedziała i choć była zła to wybaczyła mi to. W pewnym momencie przegiąłem pokłóciłem się z nią jak co tydzień:/ i postanowiłem się nie odzywać 3 dni, i wtedy nagle po 3 dniach był koniec. Spotkałem się z nią, mówiła ze płakała 3 dni, że nie może sobie wyobrazić że jej najukochańszy chłopak którego kochał bardziej niż siostrę (co jest świętą prawdą:/) nie odzywał się do niej 3 dni, że te dni były dla niej najgorszymi w życiu. No nic... jakoś się pogodziliśmy, lecz nie kochaliśmy się już i powiedziała że póki co to możemy się spotykać ale ona nie wie czy będzie tak jak kiedyś... i wtedy popełnił największy błąd…mianowicie zacząłem zachowywać się jak cipka....spotykałem się z nią co dzień ( a kiedyś jej mówiłem ze nie możemy się tak spotykać bo się sobie znudzimy
, i choć się spinała to to rozumiała),byłem na każde jej wezwanie, robiłem dla niej wszystko, mówiłem ze ni widzę świata bez niej….no po prostu byłem fest cipką:/... w końcu w ataku melancholii powiedziałem jej że ma mi powiedzieć czy chce ze mną być czy nie:/ no i oczywiście popłakała się i powiedziała nie
a mnie ścięło z nóg. Poszedłem do domu i się nie odzywałem parę dni.... po parunastu dniach wpadła na imprezę tam gdzie ja byłem na kumpla 19 urodziny i przyszła z kumpelką i mnie świadomie nakręcał ( no wiecie ubranie ruchy gesty itd.) oczywiście ja najebany, się censored na max i wyszedłem stamtąd, gdy wróciłem uspokoiłem się i z nią pogadałem...popłakał się... powiedziała że myśłi o mnie(choc pare dni wcześniej mówiła że w ogóle nie myśli)...ale już tylko jak o przyjacielu,.....że nie umie sobie wyobrazić nas razem, że nikt jej nie potrafi zrozumieć....itd...poprzytulaliśmy się i to koniec.......potym wszystkim zmieniłem się strasznie to znaczy wróciłem do dawnego siebie 0 syg 0 sms do niej itd... wysłałem jej na święta i na Sylwka zadzwoniłem tylko ze zjadany
, teraz sytuacja wygląda tak: myślałem ze jej opisy na gg są kierowane do mnie bo były słodkie i opisywały jak jest jej ciężko, lecz niestety dowiedziałem się na bank (nie będę mówił jakich sposobów facet używa) że te opisy są do jej przyjaciele który ją teraz uszczęśliwia, znają się długo ale powiedziała mi że go bardzo lubi i że jest bardzo przystojny, a te opisy są do niego…. Pomyślałem wtedy: no cóż, zerwaliśmy 1,5 miecha temu a ona już ma innego
no ale ja gorszy ni jestem bo chodzę na imprezy i wyrywam przynajmniej jedną laskę co imprezę. Wczoraj byłem na imprezie z kumplami dałem sobie opis w jakiej dyskotece jest i niespodziewanie ona się tam pojawiła z koleżanką i paroma kumplami…. Na szczęście byłem trzeźwy i to olałem bawiłem się jak zawsze i na jej oczach wyrwałem w 2 panny (bez całowania bo nie chciałem już być takim ch….) a ona jak to zobaczyła i zaczęła przystawiać się do moich kumpli, zaczęła z nimi sexownie tańczyć obmacywać ich itd… no i tym zachowaniem udowodniła ze jej nie zależy na tym kolesiu bo ona tak się nigdy nie zachowuje: teraz prośba do was kobiety! Co wy o tym wszystkim myślicie i co mi radzicie? Wyrywanie lasek nie daje mi przyjemności bo ja kocham swoją EKS! Proszę o odpowiedzi…pozdrawiam NIKT
Nie ze wzgledu na to ze to niemozliwe, a ze wzgledu na to ze znam mase 14 latkow o wiele doroslejszych uczuciowo i intelektualnie niz ten jegomosc