agnieszka.com.pl • Moja historia :)
Strona 1 z 1

Moja historia :)

: 09 sty 2006, 20:23
autor: Bash
Nie pisze tego tematu, poniewaz mam jakis problem etc.

Przedstawiam go Wam, na przestrogę (?) może i z niego cos wyciągniecie.
Szczególnie o to prosił Miguel86, wiec oto i jest :)
Nie bede operował imionami, bo się jeszcze ktos domysli. Ja bede bash, a ona dajmy na to Aga.

Age poznałem na sylwertrze, rok temu (nie dawno rocznica). Troche potanczylismy i wsumie na tym sie skonczyło. Kilka dni później wysłalem jej sygnala, pozniej ona SMSa i tak jakos zaczela sie nasza znajomosc. Bylismy dobrymi kumplami, aż wkoncu pomyslalem, dlaczego by nie sprobowac czegos wiecej. Tak od słowa do słowa, az wkoncu zapytałem sie ja, Aga stwierdziła, ze nie jest pewna. Wkoncu staneło na tym, ze do siebie nie pasujemy, czyli NIE :] (bylo to gdzies w czerwcu). Rok szkolny sie konczy, wakacja sie zaczynaja, i tak sobie mysle trzeba sie ogladac za kims innym :)
Sytuacja sie sama nadażyła, zaczyna do mnie na gg pisac dajmy na to Agata. Spotkałem sie z nią kilka razy, aż tu słysze od niej "czy nie chcesz być ze mną? " no cóż, ja byłem w szoku, że to ona pyta. Nie badzo wiedziałem co zrobić, troche ja zbyłem, aż wkoncu powiedziałem że nie. Nie lubie takich lasek. Jeszcze przed było kilka lasek, ale nie warto wspominać, krókie znajomości :P
<Początek sierpnia>
Dosteje SMSa od Agi, przemyslała wszysko, i chce zacząc od początku <taka nagła zmiana :P> Dlaczego nie ? :>.
Pojechałem nad morze z znajomymi, poznałem fajna dziewczyne, a ona tu znowu sie mnie pyta :P Wal po raz drugi, mówie, ze nie, czeka na mnie laska na Slasku.

Z Aga byslismy razem od 13 wrzesnia, wszysko fajnie sie ukladalo.Spedzalismy ze soba praktycznie kazda wolna chwile, dlugo rozmawialismy, chodzislismy gdzies tam przed siebie :P Tu kino tam gdzies jakiś wypad... Po miesiacu zaczołem coż dziwnego obserwowac.
Jak sie ją spytałem czy mnie kocha <ani razu tego nie usłyszałem osobiscie, w SMSach tak> ona odpowiedziała po chwili "yhhy" czyli niby tak...
Gdzie byliśmy razem, wsród znajomych, kumpli, trakotowała mnie jak osobe którą po raz pierwszy widzi na oczy. Totalna ignorka, no może raz czy dwa sie odezwie i to tyle. Poźniej jak wracalismy do domu, wszystko OK. Zaczelo mnie to bardzo irytowac, wiec pisze jej, czy ona tego nie widzi. ona odpowidziała, ze postara sie zmienienić. Owszem, troche sie zminiała. Na pocztaku grudnia, znowu to samo, wiec tym razem znowu wysyłam SMSa, <tak jakoś wyszło, ze nie osobiscie> Ona odparła, ze nic sie nie zminiło, ze mnie kocha i tam takie gówna. Ale ja nie wystrzymałem i pytam sie ja osobiscie, jak sie to dalej wyobraża ? Aga na to ze nie wie czy mnie kocha, ze oszukuje od jakiegos czasu siebie, no i przy tym tez mnie =)

Wszystko fajnie, na pocztaku byłem załamany troche, ale teraz mi juz przeszło i dziele sie z Wami doświadczeniami, i pocieszam innych uzytkowników forum :)
Ale mam pytanie, jest to narmalne, pisac, ze sie kogoś kocha, zalezy na nim, tęskni, a na drugi dzień powiedzieć, ze to wszystko tylko złudzenia ?
Mnie nie bolało same rozstanie, tylko fakt bycia oszukiwanym przez osobę, dla której zrobiłbym wszystko :/ Torche dziana sytuacja, widziałem , ze jej na mnie zalaży a tu wałek. może to od niej rodzice ? kto to wie :P

Byłem z nią przez 3 miesiace, przez ten czas ona nie pozwoliła mi sie nawet głaskać po nodze, czy po głowie <też szło opornie> Nie mówiąc o czymś więcej, jedynie kilka buziaków... lol A przytulac na powitania to moge przytulankę :P Albo mamę :)
Normalnie? Nie sądze... Skarajny katolicyzm? Ja tez jestem katolikiem <ministarantem> a zahamowam do całowania nie mam. Co Wy o tym myślicie? Na moje oko taki zwiazek nie miał sensu, może za młodzi bylismy. +)

Teraz rada dla wszystkich rzuconych szczególnie dla Miguel86'a : da się zapomnieć o ukochanej osobie, mi to zajeło 3 tygodnie, choc stare nawyki pozostaja <czytanie opisów>, zagladanie do okna (mieszka niedaleko mnie, wiec widze jej mieszkanie)

Boli też to, ze dałem kosza tylu laskom, dla niej... a tu nic nie wyszło :P

Pozdrawiam

Podzielcie się Waszymi wrażeniami, co sądzcie o mojej sytuacji <byłej sytuacji> ? :?

: 09 sty 2006, 20:32
autor: Ted Bundy
Bash pisze:Sytuacja sie sama nadażyła, zaczyna do mnie na gg pisac dajmy na to Agata. Spotkałem sie z nią kilka razy, aż tu słysze od niej "czy nie chcesz być ze mną? " no cóż, ja byłem w szoku, że to ona pyta


wybacz stary, ale nie mogę przestać brechtać:) Czy po kilku spotkaniach ktoś rozsądny wyjeżdza z takim pytaniem??? Tak BTW ile ta panienka ma lat?? :>

Bash pisze:Gdzie byliśmy razem, wsród znajomych, kumpli, trakotowała mnie jak osobe którą po raz pierwszy widzi na oczy. Totalna ignorka, no może raz czy dwa sie odezwie i to tyle. Poźniej jak wracalismy do domu, wszystko OK. Zaczelo mnie to bardzo irytowac, wiec pisze jej, czy ona tego nie widzi. ona odpowidziała, ze postara sie zmienienić. Owszem, troche sie zminiała


cóż, zachowała się strasznie po gówniarsku:) nic dodać, nic ująć...

Bash pisze:Byłem z nią przez 3 miesiace, przez ten czas ona nie pozwoliła mi sie nawet głaskać po nodze, czy po głowie <też szło opornie> Nie mówiąc o czymś więcej, jedynie kilka buziaków... lol A przytulac na powitania to moge przytulankę Albo mamę
Normalnie? Nie sądze.


zdecydowanie nienormalne:) Traktowała Cię jak kumpla do wypadów i wspólnego spędzania czasu....Tak niestety czasem bywa.

: 09 sty 2006, 20:44
autor: smokarz
Bash pisze:Jak sie ją spytałem czy mnie kocha

to mnie mega rozbawilo <diabel>


co do dziewczyny , niekonicznie musi chodzic o skrajny katolicyzm.. moze po prostu nie dojrzala jeszcze ...

lub rownie dobre mozliwe ze ty nie wiedziales jak sie do tego prawodlowo zabrac :P

pomyslow mam wiele ale tak to jest jak sie zna sytuacje powierzchownie :)

: 09 sty 2006, 21:09
autor: Bash
16 lat miała, chyba <LOL>
Do normalnych sytuacji to nie należało. Enjoy! Tak sie zastanawiam, od kiedy to laska sie pyta i zabiera sparwy w swoje ręce :P

Do smokarza:
Dorosła fizycznie, a psychicznie chyba jeszcze nie =)

: 09 sty 2006, 21:47
autor: smokarz
no wlansie a tu sie wszystko o psychike rozchodzi.. jesli jest jeszcze niedojrzala psychicznie to nie dizw sie ze ciezka ci sie za nia zabrac.. tu trzeba czasu i umiejetnosci :)

: 09 sty 2006, 21:57
autor: Olivia
Po tym, że to przestroga dla innych wnosiłam, że to naprawdę jakaś trauma. A tu nic poważnego bardzo ;)


Ale mam pytanie, jest to narmalne, pisac, ze sie kogoś kocha, zalezy na nim, tęskni, a na drugi dzień powiedzieć, ze to wszystko tylko złudzenia ?

Ja byłam w takiej sytuacji, że widziałam się jednego dnia z facetem, był sex, wszystko miodzio. Nic nie zapowiadało nieszczęścia. A po 4 dniach usłyszałam, że coś się wypaliło i takie tam. I podobno zdecydował o tym dzień po naszym ostatnim wspólnym spotkaniu. Byłam z Nim pół roku, to był pierwszy facet, na którym mi zależało i któremu pierwszemu się poddałam.

A Ty raptem tamtą kilka razy posmyrałeś po nodze, trwało to 3 miesiące i chcesz nas przestrzegać? Niewiele jeszcze w życiu przeszedłeś. Niejedna osoba z forum opisałaby taka sytuację, ze oko by Ci zbielało.

Uszy do góry i nie dramatyzuj!

: 09 sty 2006, 22:14
autor: smokarz
<brawo1> bardzo dobrze powiedziane :)

pokory i cierpliwosci czlowieku ... jesli odpowiedznio sie postarasz to od ciebie wtedy zalezy jak dlugo twoja kobieta bedize zamknieta <diabel>

: 09 sty 2006, 22:18
autor: rafii
bardzo smieszna sytuacja, ale mialem lepsza :D

panienka w ogóle nie okazywala uczuc mimo to ze - chyba - jej na mnie zalezalo, byc moze to przez jej problemy w domu, no nic niema co wspominac - bylo - minelo :)

takie sa 16-stki, dlatego ja przerzucilem sie od nowego roku na 17-stki, hehehe :D:D:D:D

: 09 sty 2006, 22:19
autor: ptaszek
Normalka. Wiele jest takich przypadków, było i będzie. Dziewczyna jeszcze sama nie wiedziała o co jej chodzi, czego chce... Chciała spróbować, coś jej się wydawało, chciała się zakochać... Chciała, lecz nie mogła :) Niedojrzałość chiba.
Tak na marginesie też myślałam, że to będzie coś bardziej tragicznego :]

: 09 sty 2006, 22:23
autor: Wstreciucha
Po Twoich wypowiedziach wnioskuje zes szczaw to i szczawiowa dziewczyna byla a niedojrzalosc wyszla jaskrawie w jej zachowaniu. Tylko gowniary ignoruja swoich facetow w towarzystwie, wstydza sie , daja furtke innym bo z gory wiedza ze to nic powaznego. Ona pewnie i jedno i drugie. Do tego zupelnie jej nie pociagales, jesli nawet po glowie nie dala sie glaskac to byles dla niej megaasexualny. A mowila ze kocha, bo nie ma pojecia o milosci. Czesto nam sie cos wydaje kiedy tego nie znamy :/ ... a potem przychodza doswiadczenia
Powodzenia next time

: 09 sty 2006, 22:32
autor: rafii
Wstreciucha pisze:Czesto nam sie cos wydaje kiedy tego nie znamy ... a potem przychodza doswiadczenia


tylko ona nie wziela pod uwage ze moze kogos naprawde, urazic!!
Teraz zachowam sie jak ja i ... zycze jej porzadnego zawodu, zeby plakala po nocach ... tak jak .... a z reszta nie wazne.
Ale moral jest taki ze kazdy musi sie "przejechac" zeby poczuc sie jak to jest.
Ja np. za kazdym razem kiedy zerwe z dziewczyna, a ja nie zrywam tylko one <aniolek2> , nic nie robie zlego, ale ..... wyciagam wnioski - co zrobilem zle i wiem ze nastepnym razem "rozegram to troszke" inaczej


jak mowi powiedzenie: "polak madry po szkodzie" - tylko ze te szkody sie przydaja, zeby wyciagnac z nich wnioski.

: 09 sty 2006, 22:33
autor: Orbital
Ot i taka nastoletnia miłostka jakich wiele było i zapewne jeszcze wiele będzie <browar>

Ciekaw jestem ile Ty masz lat Bash :> (obstawiam 18-19)

: 09 sty 2006, 22:44
autor: Yasmine
Orbital pisze:Ciekaw jestem ile Ty masz lat Bash (obstawiam 18-19)

ja tez jestem ciekawa. Ale obstawiam 16 - 17 :D

: 09 sty 2006, 22:45
autor: Bash
Ja, nie cale 17 :) ale jeszcze 16 :P
Napisałem post bo inny forumowicz chciał poznac historę podobną do swojej :)
Ja wcale nie jestem załamany, nie wiem czy dobra cecha jest brac wszystko na dystans, ja taki juz jestem :] ale laski <niestety> brałem <biore(?)> na poważnie.
Skutki zbytniego zaangażowania widac.
Może troche za powazny temat topicu dałem, ale opinie innych tez chciałem poznac.

Yasmine, dobrze strzeliłas :) Gratulacje ;]
Ale piwko w sklepie mi juz bez problemu sprzedaja :D wiec na tyle nie wygladam :P

[ Dodano: 2006-01-09, 22:52 ]
rafii pisze:
Wstreciucha pisze:Czesto nam sie cos wydaje kiedy tego nie znamy ... a potem przychodza doswiadczenia


tylko ona nie wziela pod uwage ze moze kogos naprawde, urazic!!
Teraz zachowam sie jak ja i ... zycze jej porzadnego zawodu, zeby plakala po nocach ... tak jak .... a z reszta nie wazne.
Ale moral jest taki ze kazdy musi sie "przejechac" zeby poczuc sie jak to jest.
Ja np. za kazdym razem kiedy zerwe z dziewczyna, a ja nie zrywam tylko one <aniolek2> , nic nie robie zlego, ale ..... wyciagam wnioski - co zrobilem zle i wiem ze nastepnym razem "rozegram to troszke" inaczej


jak mowi powiedzenie: "polak madry po szkodzie" - tylko ze te szkody sie przydaja, zeby wyciagnac z nich wnioski.


Człowiek dopiero teraz mysli o sprawach przeszłych. J atez nie byłem do konca "fair" co do niektórych lasek... Może teraz na mnie się to odbiło. Doświadczenia zawsze jakieś są. Chodzby to, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki:| Ja wiem swoje na ten temat, i chyba nikt nie zdoła mnie do zmiany pogladu przekonac :P

: 09 sty 2006, 22:54
autor: Wstreciucha
Bash pisze:Ja, nie cale 17 ale jeszcze 16

tak myslalam <pijak>

: 09 sty 2006, 22:56
autor: Olivia
Bash pisze:Ja, nie cale 17 usmiech ale jeszcze 16 Jezor

Dziecko Ty moje! Teraz Ci się wydaje ten problem bardzo poważny. Z biegiem lat będziesz śmiać się sam z siebie, że w ogóle się tym przejąłeś... <banan>

: 09 sty 2006, 23:04
autor: Bash
Olivia pisze:
Bash pisze:Ja, nie cale 17 usmiech ale jeszcze 16 Jezor

Dziecko Ty moje! Teraz Ci się wydaje ten problem bardzo poważny. Z biegiem lat będziesz śmiać się sam z siebie, że w ogóle się tym przejąłeś... <banan>


Zgadzam się z Tobą w 100%, ale człowiek żyje teraźniejszością i dla mnie jest ważne to co jest teraz :) Cóż to w porównaniu do innych zawodów miłosnych :]
Dzieki Wszytskim za parę madrych słów, na pewno wyciągne jakieś doświadczenie. W koncu te forum po to jest.

: 09 sty 2006, 23:08
autor: rafii
Olivia pisze:Bash napisał/a:
Ja, nie cale 17 usmiech ale jeszcze 16 Jezor

Dziecko Ty moje! Teraz Ci się wydaje ten problem bardzo poważny. Z biegiem lat będziesz śmiać się sam z siebie, że w ogóle się tym przejąłeś...


tu sie zgodze ;) mam przyrodniego braciszka w jego wieku, niedawno zerwal z dziewczyna i zaraz po dwoch dniach zakochal sie w 3 innych, hmm dla mnie to jest paranoja

ale jedno trzeba napisac ze jeszcze kilka zawodow bedziesz mial w swoim zyciu, chyba ze ... bedziesz tym szczesciazem <banan> ktory bedzie chodzil z dziewczyna 7lat itd itd, póki co ja do nich jeszcze nie nalerze <zly1>

: 09 sty 2006, 23:11
autor: Bash
rafii pisze:
Olivia pisze:Bash napisał/a:
Ja, nie cale 17 usmiech ale jeszcze 16 Jezor

Dziecko Ty moje! Teraz Ci się wydaje ten problem bardzo poważny. Z biegiem lat będziesz śmiać się sam z siebie, że w ogóle się tym przejąłeś...


tu sie zgodze ;) mam przyrodniego braciszka w jego wieku, niedawno zerwal z dziewczyna i zaraz po dwoch dniach zakochal sie w 3 innych, hmm dla mnie to jest paranoja


Nie no, ja taki nie jestem :) Jak już coś robie to na powaznie, ale złamane serduszko juz nie boli, ale stare nawyki zostaną i to chyba długo. Paradoksalnie po rozstaniu poprawiły mi się oceny w szkole :D

Tak nawisem, szczesciarzem (byłby ktoś) nie sądze. Nie zasmakowałby smaku innej miłości, innego uczucia. Lepiej z życia kozystac całymi garściami, przy jednej nie uda Ci się to zbytnio :P

: 09 sty 2006, 23:14
autor: Olivia
Bash pisze:Paradoksalnie po rozstaniu poprawiły mi się oceny w szkole

To dowodzi, ze to nieodpowiednia kobieta była. Albo Ty jeszcze nie umiesz tego pogodzić. To też przychodzi z wiekiem. ;)

: 09 sty 2006, 23:18
autor: Bash
Olivia pisze:To dowodzi, ze to nieodpowiednia kobieta była



<zły teks zaznaczyłem :P, sorry, ale kapniecie sie o co chodzi >
bardziej powiedziałbym, że wiząłem się w garść i musiałem czyms pozytecznym czas sobie zająć. Przeciez nie bede całymi dniami na kompie grał <komputerowiec> , czy patrzał w okno i rozmyślał. Taki czas już minąl

: 10 sty 2006, 02:08
autor: ksiezycowka
Normalna sprawa.
Jak tak to czytałam to prosta sprawa.
Ot takie małe doświadczonko, pobawmy sie zobaczymy jak to jest być z kimś i tyle. takie typowe nastoletnie zabawy w zwiazek.
I zaznaczam,że z obu stron.

Spoko jeszcze bedzie gorzej. ;) <aniolek2>

: 10 sty 2006, 12:11
autor: guli
Bash pisze:Kilka dni później wysłalem jej sygnala, pozniej ona SMSa i tak jakos zaczela sie nasza znajomosc.

<hahaha> <hahaha> Ludkowie kochani... gdyby pozabierać Wam komórki to chyba wszyscy w cnocie byście pomarli :)

: 10 sty 2006, 18:27
autor: Eisenritter
guli pisze:
Bash pisze:Kilka dni później wysłalem jej sygnala, pozniej ona SMSa i tak jakos zaczela sie nasza znajomosc.

<hahaha> <hahaha> Ludkowie kochani... gdyby pozabierać Wam komórki to chyba wszyscy w cnocie byście pomarli :)


Każdy orze jak może. Kiedyś były swatki, teraz operatorzy telefonii komórkowej. :D