agnieszka.com.pl • Dyskuja....
Strona 1 z 16

Dyskuja....

: 10 sty 2006, 12:26
autor: qbejs
Witam !!

Mam takie pytanko do Was....Co sądzicie o ludzich którzy mają po 19,20 i więcej lat a nie byli w żadnych związku oraz są dziewiciami/prawiczkami...??

: 10 sty 2006, 12:52
autor: Shac
Co można o takich myśleć... Widać nie trafili jeszcze na kogoś, komu by wpadli w oko, są kompletnie nieprzystosowani do życia (mamusia z babcią zajmują się synciem, a ten poza komputerem świata nie widzi... <zly1> ) albo po prostu są samotni z wyboru. Nie ma co na takich najeżdżać - moje zdanie.

: 10 sty 2006, 12:57
autor: Max
Szczerze?? Ze coś z nimi jest nie tak i nie mam tu na myśli wygląd ale podejście do życia. Aha i jeszcze jedno to że nie miało się drugiej osoby aż do 19 roku życia jest conajmniej dziwne, ale z dziewictwem to juz jest inna sprawa, nie można tego mieszać i wrzucać do jednego worka...

: 10 sty 2006, 12:57
autor: Ted Bundy
Samo pytanie wydaje mi się dziwne i wybacz - głupie po prostu...czyżby zachodzić miała jakaś "związkowa predystynacja"???Coś "musi być" zrobione w pewnym wieku??? Gówno musi:) Nic nie musi...każdy idzie swoją drogą. I bardzo dobrze.

[ Dodano: 2006-01-10, 12:58 ]
Max pisze:Aha i jeszcze jedno to że nie miało się drugiej osoby aż do 19 roku życia jest conajmniej dziwne,


cóż, następny argument że Ted "zupełnie nie odpowiada profilowi"... A czuję się w 100 procentach normalny, no zobacz..... paradoks?? ;) Wiesz, że te 4 lata temu kompletnie mi to zwisało, że nie ma nikogo przy mnie?? I żyłem sobie całkiem fajnie.

: 10 sty 2006, 13:02
autor: Max
TedBundy pisze:cóż, następny argument że Ted "zupełnie nie odpowiada profilowi"... A czuję się w 100 procentach normalny, no zobacz..... paradoks?? Puscic oko



No nie mów mi że np nie całowałeś sie z żadną dziewczyną aż do 19 roku życia, bo nie uwierze. :>

Normalny jesteś w 100 procentach tak jak piszesz ale jak napisałem wyżej są to ludzie z dziwnym podejściem do życia co nie oznacza że gorszym, więc paradoksu tu nie widze <browar>

: 10 sty 2006, 13:05
autor: ksiezycowka
Z jednej strony jak mówi Shac, ale z drugiej...
Na pewno uważam, że są bardziej ubodzy w doświadczenia.
Ja to co wiem wyciagam głownie z doświadczeń. Gdybym ich nie miala pewnie bylabym zupelnie kims innym, ale własnie miedzy innymi zwiazki i pseudozwiazki [bo takie przelotne damsko-meskie kontakty w sumie ciezko zwiazkami nazwac] sprawiły że jestem jaka jestem i chociazby tutaj moge komuś porządnie doradzić. Ułatwia mi to życie. Nie musze teraz tych błędów popełniać co moi równieśnicy bo mam je za soba czesciowo.
I w pewnym sensie dzieki temu czuje sie od nich lepsza. W sensie posiadania pewnej przewagi.

Co innego jeszcze tak se teorie tutaj zarzucać. Bo tak ogólenie mowimy.
19-20 latek bez kobiety - no ok. Ma kupe czasu. Ale 25 latek?28 latek?Niestety przesada.
Nie moge o kims takim pomyslec bez takiego cichego przelotnego w glowie "a co z nim nie tak jest?", bo od razu tworzy sie założenie że cos musi. To nie jest dobre :/

No i jeszcze pozostaje kwestia własnego stosunku bardziej bezpośredniego. Bo tak tutaj mowie o jakiś panach iksach i panach igrekach ale nie zwiazałabym sie raczej, a przynajmniej byłoby mi bardzo trudno z kimś takim. Bo ja swojego garba mam i nie wierze w takim wypadku w happy end. Nie potrafilabym do konca z kims takim byc bowiem po prostu bym go zameczyla. Jego błedy byłyby uprzedzane ciagle, bo ja swoje wiem.
Niby mój w ten własnie sposob odstaje ode mnie, ale jednak nie az tak. O ile od mojego lat 20 nie moge przeciez wymagac doswiadczen zaczynajacych sie tak wczesnie jak moje to jednak od 25latka wymagac pewnego bagażu musze. My mozemy jeszcze sie dogonic i wyrównać w pewnien sposob. Potem sadze ze nie byłoby to mozliwe.

Dobra na razie styka. :D

: 10 sty 2006, 13:19
autor: ptaszek
Nie uważam, że "coś z nimi jest nie tak", bo różnie to bywa. Niektórzy muszą się naczekać trochę na tą pierwszą miłość. Jedni ją mają w wieku 12 lat, inni w wieku 25... No i co z tego? Może nie odczuwali potrzeby bycia z kimś? Może ich po prostu jeszcze "nie trafiło"? Nie znaczy to od razu, że są "inni" :)

: 10 sty 2006, 13:29
autor: Max
Tu nie rozchodzi się o miłość, a o samo bycie z kimś. Jeśli by chodziło właśnie o miłość to bym się z Tobą zgodził że to nic dziwnego, ale...

: 10 sty 2006, 13:34
autor: mrt
A ja, gdybym dziś miała 16 lat, to nie ładowałabym się w żaden związek. Szkoda czasu na pierdoły. Nauką bym się zajęła i ukulturalnianiem się. I tak to, co ważne, zaczęło się półtora roku temu. To, co wcześniej, to niby jakieś tam doświadczenie, ale to lipa tak naprawdę. Najwięcej to się człowiek z książek nauczy, a nie na własnym tyłku.

Dlatego dziś dla osób, które mają gdzieć związki, tylko zasuwają, bardzo cenię i uważam, że mają w głowie poukładane.

: 10 sty 2006, 13:39
autor: Ted Bundy
Max pisze:No nie mów mi że np nie całowałeś sie z żadną dziewczyną aż do 19 roku życia, bo nie uwierze


"Błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli" ;) Nastąpiło to dwa lata później, już w czasie studiów.

moon pisze: Ułatwia mi to życie. Nie musze teraz tych błędów popełniać co moi równieśnicy bo mam je za soba czesciowo.
I w pewnym sensie dzieki temu czuje sie od nich lepsza. W sensie posiadania pewnej przewagi.


możliwe, ale nie tylko o to chodzi...Także o własny rozum i zasadę "ograniczonego zaufania" (jak na drodze) ;) Którą z powodzeniem stosuję:) następny paradoks?

: 10 sty 2006, 13:47
autor: AlfaRomeo1939
Ludzie mają po 25 lat i nie byli w kokretnym związku a że ktoś ma 19 czy 20 lat to nic nie znaczy chyba :/

: 10 sty 2006, 13:52
autor: Mijka
Wlasciwie sama nie wiem jak traktowac to wszystko. Z jednej strony dziwie sie... Mam wielu kolegow, faceci po 22-23 lata - nigdy nie mieli dziewczyn ani nie stworzyli jakiegos zwiazku z prawdziwego zdarzanie. Czemu? Pojecia nie mam, probuja, szukaja, lapia sie /juz teraz/ praktycznie kazej mozliwosci. A sa naprawde fajni :> sympatyczni, elokwentni, z poczuciem homoru, mniej lub bardziej przystojni... Dlatego sadze ze nic takim osobom nie brakuje, moze jedynie szczescia w tych towarzyskich kontaktach...

Ale nie sadze zeby to bylo dobre. Tak jak napisala moon, patrzac juz troche z szerszej perspektywy. Doswiadczenie lepiej miec niz go nie miec. To naprawde jest pewna przewaga.



Shac pisze:o po prostu są samotni z wyboru

moim zdaniem nie ma czegos takiego, a jak jest to na krotka mete.. generalnie nikt nie chce byc sam przeciez..



mrt pisze:Dlatego dziś dla osób, które mają gdzieć związki, tylko zasuwają, bardzo cenię i uważam, że mają w głowie poukładane.


a ja uwzam, ze to nie jest dobre. Ze ktos odsuwa od siebie uczucia, emocje i zastepuje je czyms innym, takie zachowanie tez pozniej rodzi problemy. Wszystko sie da pogodzic.

: 10 sty 2006, 14:02
autor: AlfaRomeo1939
Dlaczeko w tym wieku nie było niegdy związku 3 powody
1.Osoba nie pociąga płuci przeciwnej (Jedym słowem charaketerk spoko ale wygląd nie zbyt )
2.Jeżeli nie posiada się dobrej twarz ratuje się kasą i na pieniadze sie zarwa ale nie każdy ma tyle pieniędzy
3.Brak szczęcia i stawianie sobie zbyt wysokich celów

: 10 sty 2006, 14:30
autor: ernest
A czy ja wiem .. ile prawdy jest w tym doświadczeniu ... no może tyle, że człowiek robi sie coraz to przebieglejszy etc ... pierwszy raz sie całowałem w 21r żywota swego ... Moj pierwszy najpowazniejszy związek budowałem z 5 razy bardziej doswiadczoną dziewczyną ; tylko co z tego skoro i tak mi nie dorastała do pięt. :/ tak więc nie ma reguły .. chyba mi sie zdaje. Tak wiec pewnie mogłoby sie zdarzyć, że trafimy na osobe przepaloną wieloma związkami (gruru doświadczenia) ale totalnie nie nadająca sie do bycia z kimś. ..

: 10 sty 2006, 16:01
autor: sadi
mrt pisze:A ja, gdybym dziś miała 16 lat, to nie ładowałabym się w żaden związek. Szkoda czasu na pierdoły. Nauką bym się zajęła i ukulturalnianiem się.


Nom tylko mlodym nie da sie tego wytlumaczyc bo dla nich kazda to prawidziwa i ta jedyna milosc :P :D

: 10 sty 2006, 16:16
autor: Dzindzer
sadi pisze:bo dla nich kazda to prawidziwa i ta jedyna milosc Jezor

chyba w wieku 17 lat byłam obdarta z tego złudzenia
wiekszośc osób w wieku 16 lat nie dojrzała do seksu, wiele osób w wieku 20 lat tez, więc moim zdaniem nie tylko o wiek tu chodzi

: 10 sty 2006, 16:20
autor: Olivia
To, że w tym wieku są jeszcze przed inicjacją seksualną jestem w stanie zrozumieć, choć zawsze trudne to dla mnie i nie umiem z takimi osobami obcować.

Ale jeśli jeszcze z nikim nie byli, to jest to gorzej dla Nich, nie dla mnie. Nie mówię o sexie, tylko o związku. Ja zawsze sceptycznie z takimi ludźmi. Bo często są to atrakcyjne osoby z wyglądu, ale w życiu coś z Nimi dla mnie nie tak.

: 10 sty 2006, 16:24
autor: mariusz
To zależy od człowieka.
Na poewno sa osoby które sa nieśmiałe, bojące się, lub zyjące w jakiś innych realiach. Ale jest to mały odsetek nas wszystkich.

- Są tez osoby znam takich wiele które twierdzą: po co teraz ładowac się w związek, wole się uczyć, znaleść pracę i dopiero wtedy myśleć o tym.

- Są róniez osoby które nie potrafią zyc bez drugiej osoby. Połowka daje im niesamowite wsparcie emocjonalne i muszą byc z kims do osobno sa za słabi.

- Sa tez ludzie zyjący własnym życiem, robiący swoje ale nie mowiacy nie. Po prostu nie szukaja na siłe ale gdy ktoś ciekawy się nawija to atakują.

- Sa tez ludzie którzy mają dziwne szczęście lub wybierają sobie nieodpowiednie kobiety.

Sam mam 22 lata, nie jestem obecnie w żadnym związku. Wszyskie moje poprzednie znajomości były tak przelotne ze nie nazywam ich związkami. Bo nie można tak nazwać czegoś co trwało 2,3,5,7 mieś.
Jedni powiedzą, że jesetm ciota, ale ja mam to w dupie. Wiem ze przez ten czas nauczyłem sie wiele a w szczegolnosci o związkach. Obserwowałem moich znajomych tkwiących w tym wszyskim od młodych lat, wyciągałem wznioski i nie powtorze ich błędów. Pozatym znam swoja wartość i wiem ze jestem "facetem" a nie "chłopcem". Dla niewiedzacych: facet- ktoś kto ma łeb i potrafi zapewnić godny byt rodzinie ;)


sadi pisze:Dlaczeko w tym wieku nie było niegdy związku 3 powody
1.Osoba nie pociąga płuci przeciwnej (Jedym słowem charaketerk spoko ale wygląd nie zbyt )
2.Jeżeli nie posiada się dobrej twarz ratuje się kasą i na pieniadze sie zarwa ale nie każdy ma tyle pieniędzy
3.Brak szczęcia i stawianie sobie zbyt wysokich celów


ad 1: bzdura
ad 2: bzdura
ad 3: moze coś w tym prawdy jest ale mało.


Ale jeśli jeszcze z nikim nie byli, to jest to gorzej dla Nich, nie dla mnie. Nie mówię o sexie, tylko o związku. Ja zawsze sceptycznie z takimi ludźmi. Bo często są to atrakcyjne osoby z wyglądu, ale w życiu coś z Nimi dla mnie nie tak.


Nie do końca masz racje. Ale jak powiedziałem wyżej to zalezy od ludzi.

Reasumując:
Kazdy znajdzie sobie 2 połowke. Tylko pytanie jest takie: czy chce sie to zrobić w wieku 16 czy 26 lat?? Kazdy woli inny czas. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Fakt faktem TRZEBA ROBIĆ SWOJE NIC WIĘCEJ !!

: 10 sty 2006, 16:31
autor: Olivia
mariusz pisze:Bo nie można tak nazwać czegoś co trwało 2,3,5,7 mieś.

Nieważne, ile trwało. Liczy się intensywność. Kiedyś spotykałam się z facetem nieco ponad miesiąc, a dostawałam świra i nie było to zauroczenie ani tym bardziej zakochanie...
mariusz pisze:Jedni powiedzą, że jesetm ciota, ale ja mam to w dupie. Wiem ze przez ten czas nauczyłem sie wiele a w szczegolnosci o związkach. Obserwowałem moich znajomych tkwiących w tym wszyskim od młodych lat, wyciągałem wznioski i nie powtorze ich błędów.

Skoro tak obserwujesz i wyciągasz wg Ciebie właściwe wnioski, to czemu jesteś sam? Pamiętaj, że u każdego ten sam problem przebiega inaczej. I każdy powinien bazować przede wszystkim na swoich przejściach, a przy okazji na innych.
Dla niewiedzacych: facet- ktoś kto ma łeb i potrafi zapewnić godny byt rodzinie Puscic oko

A dla mnie facet to ktoś, kto potrafi stworzyć poważny i stabilny związek. Potrafi dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa. I który wie co robić, by ogień nie zgasł...

: 10 sty 2006, 16:38
autor: mariusz
Olivia pisze:Skoro tak obserwujesz i wyciągasz wg Ciebie właściwe wnioski, to czemu jesteś sam?

Hm... złapałaś mnie za słowo ;) Może to dla tego ze wybieram sobie trudne kobiety. Generalnie to chyba wybredny jestem. ;)

Olivia pisze:A dla mnie facet to ktoś, kto potrafi stworzyć poważny i stabilny związek. Potrafi dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa. I który wie co robić, by ogień nie zgasł...

Zgadzam sie w 100% zapomniałem tego napisac ;)

: 10 sty 2006, 16:43
autor: mrt
Olivia pisze:Skoro tak obserwujesz i wyciągasz wg Ciebie właściwe wnioski, to czemu jesteś sam? Pamiętaj, że u każdego ten sam problem przebiega inaczej.

Cóż za piekny, choć nieświadomy erystyczny chwyt!

Nie, Olivia, to nieprawda, że u każdego ten sam problem przebiega inaczej. Człowiekowi tylko tak się wydaje, bo uważa się za jedyną taką istotę na świecie. A to błąd! Bo każda osoba jest wyjątkowa, ale nie jedyna. Więc spokojnie można obserwować innych. Nie każdy jest na tyle głupi, żeby wsadzać łapę we wrzątek, skoro tylu innych to przed nim zrobiło. To świadczy o inteligencji akurat, bo mądrości od poparzenia to mu raczej nie przybędzie.


Olivia pisze:I który wie co robić, by ogień nie zgasł...
A akurat od tego, to uważam, że jest kobieta :)

: 10 sty 2006, 16:45
autor: Olivia
mrt pisze:A akurat od tego, to uważam, że jest kobieta

Od tego są obie osoby... Co z tego, jak tylko jedna strona się stara?

: 10 sty 2006, 16:57
autor: Ted Bundy
Olivia pisze:To, że w tym wieku są jeszcze przed inicjacją seksualną jestem w stanie zrozumieć, choć zawsze trudne to dla mnie i nie umiem z takimi osobami obcować


sama tworzysz problemy tam, gdzie tych problemów nie ma

Olivia pisze:Ale jeśli jeszcze z nikim nie byli, to jest to gorzej dla Nich, nie dla mnie. Nie mówię o sexie, tylko o związku. Ja zawsze sceptycznie z takimi ludźmi


konkrety:) argumenty:) Dlaczego ma być z nimi coś nie tak???hehehehe......

i wystarczy. Najlepiej to ujął vraiment, który jak zwykle napisał miażdżącego posta:)
<brawo1>

: 10 sty 2006, 17:00
autor: KontoUsuniete
Do autora:

Stary tez mam 19 lat z tym ze mialem tam kidys dziewczyne ale to bylo w gimnazjum.
Minelo z 4 lata od tamtego czasu i nadal jestem samotny.
Owszem mam pare okazów na oku,niestety zajęte sa:/
Powoli mnie to tez dreczy ..........Pozdr.

: 10 sty 2006, 17:16
autor: Olivia
TedBundy pisze:sama tworzysz problemy tam, gdzie tych problemów nie ma

Spokojnie, wymyślasz sam mi problemy. Zajmij się swoimi.
TedBundy pisze:Dlaczego ma być z nimi coś nie tak???hehehehe......

To, że nie potrafią byc w związku. Że nie umieją go tworzyć. Nie zamierzam generalizować, ale po faceci widać, jak trzeba Mu kobiety...

: 10 sty 2006, 17:29
autor: mariusz
Zauwazyłem ze uczepiliście sie facetów. A co z kobietami, które nie chca tworzyć związków? Bo tez takie są. Co jeśli kobieta spotyka sie z facetem i powem mu mowi ze nie chce związku. To też nie jest normalne. Więc jak widac wszysytko zalezy od danej osoby.

: 10 sty 2006, 17:30
autor: kot_schrodingera
Z mojego pnktu widzenia to w tym wieku to zaden problem. Jesli ktos potrafi wztrzymac presje otoczenia. Co jesli komus brakuje doswiadczenia w wieku 30 lat? Chyba nie pozostaje mu tylko sznur?

: 10 sty 2006, 17:32
autor: Olivia
mariusz pisze:Zauwazyłem ze uczepiliście sie facetów.

Tak po prostu wyszło. Każdy czepia sie zwykle płci przeciwnej, bo u przedstawicieli swojej tego nie zauważa. Gdy kobieta gustuje w facetach i na odwrót, to na odwrót obserwuje.
mariusz pisze:A co z kobietami, które nie chca tworzyć związków?

Bo nie trafiły na prawdziwego faceta, który by Im zawrócił w głowie. :P

: 10 sty 2006, 17:35
autor: mariusz
Olivia pisze:Bo nie trafiły na prawdziwego faceta, który by Im zawrócił w głowie. Jezor


Tak samo jest z facetami!!

: 10 sty 2006, 17:36
autor: kot_schrodingera
Olivia pisze:Bo nie trafiły na prawdziwego faceta, który by Im zawrócił w głowie

A moze sa ybyt brzydkie i glupie?Dlaczego gdy facet jest do niczego to wina faceta, a gdy kobieta jest do niczego to wina faceta?