agnieszka.com.pl • Nie chce bez Niej...
Strona 1 z 1

Nie chce bez Niej...

: 15 sty 2006, 18:30
autor: Sebastian
Wiem byly setki tysiecy takich tematow jest poradnik...
ale chce przeczytac cos skierowanego bezposrednio do mnie...
Zostawilo mnie moje Slonce...
kocham Ją nadal i bede kochac...
zostawila mnie po 7 miesiach...
nie wiem co ma mze soba zrobic...
bez Niej nic juz nie bedzie takie samo,nie wyobrazam sobie tego ze obudze sie rano i nie bedzie eska albo sygnalka od Niej na wyswietlaczu mojej kom...
nie wyobrazam sobie tego ze wrocie ze szkoly i zamiast wieczorem sie z Nia spotkac to? no wlasnie to co?
Nie chce mi sie zyc(zbesztacie mnie za to)
ale kocham bardzo...
jestem w stanie zrobic dla Niej wszystko...
powodem byly ponoc zakazy... pff zakazy...sprzeciwalem sie temu ze pali(i przestala palic) i jednemu Jej"przyjacielowi"...
mam teraz dwa marzenia...
zeby Marta byla szczesliwa... i zebym zniknal... z tego consored swiata

: 15 sty 2006, 18:40
autor: kanapka
Nie chcesz bez niej...
ale będziesz musiał.

: 15 sty 2006, 18:42
autor: mrt
Sebastian pisze:powodem byly ponoc zakazy... pff zakazy...sprzeciwalem sie temu ze pali(i przestala palic) i jednemu Jej"przyjacielowi"...
Każdy pretekst jest dobry.
Sebastian pisze:zeby Marta byla szczesliwa...
Jakie ma śliczne imię :D
Sebastian pisze:Zostawilo mnie moje Slonce...

Zostawiło. Z tym Słońcem to nie przesadzaj, bo bez słońca się zdycha, a bez dziewczyny da się żyć.
Sebastian pisze:kocham Ją nadal i bede kochac...
Kochasz ją, ale nie wiadomo, czy będziesz kochać za czas jakiś. Obstawiam, że jednak nie.
Sebastian pisze:bez Niej nic juz nie bedzie takie samo,nie wyobrazam sobie tego ze obudze sie rano i nie bedzie eska albo sygnalka od Niej na wyswietlaczu mojej kom...
Owszem, nic już nie będzie takie samo. Będzie inne, ale to nie znaczy, że nie lepsze. Chyba nie powiesz mi, że wszystkie elementy Twojego życia za jej kadencji były tylko piękne i cudowne.
Sebastian pisze:jestem w stanie zrobic dla Niej wszystko...
Ech, głupi...
Sebastian pisze:nie wiem co ma mze soba zrobic...


Sebastian pisze:nie wyobrazam sobie tego ze wrocie ze szkoly i zamiast wieczorem sie z Nia spotkac to? no wlasnie to co?

O! To jest problem!

Proponuję zatopić się w swojej tragedii po to, żeby za jakiś czas odbić się od dna i skoczyć wyżej. Upajaj się tym stanem! Bo rzadko jest nam dane coś takiego przeżyć, niektórym wcale i nie wiedzą, co tracą, są ubożsi o takie doświadczenie. A Ty będziesz wiedział.

W sposób jak najbardziej świadomy zatop się w tym stanie i nie próbuj stosować antidotum. Wyssij z tego stanu wszystko, co się da. Wyleczysz się wtedy, kiedy wyssiesz już wszystko :)

Nie da się tego opisać prościej, ale mam nadzieję, że było w miarę zrozumiale.

: 15 sty 2006, 20:45
autor: tr3sor
Nie pierwsza u nie ostatnia :]
Co nas niezabije tylko nas wzmocni :] Zawsze to nowe doswiadczenie jak juz pisala mrt :]

: 15 sty 2006, 22:19
autor: gargando
nooo Sebastian :/ przykro mi.... ale nie jestes sam z takim problemem ;) ja po 4 miesiacach doszedlem do siebie w koncu po takim czyms :| jak bym mial cos takeigo jeszcze raz przezyc to nie wiem:|
musisz sie trzymac...jakos....:| czas leczy rany

: 15 sty 2006, 22:22
autor: ptaszek
Oj tam, nie umieraj :P Chciej dalej żyć! Tyle się może dobrego jeszcze wydarzyć. Wiem, że teraz znajdujesz się w samym środku rozpaczy, ale na pewno powoli będziesz z niej wypływał. Trudno się przyzwyczaić do zmiany sytuacji... że coś, na czym Ci zależało dobiegło końca. Ale koniec prawie zawsze jest początkiem. I zawsze z końcem czegoś rodzi się nowa nadzieja. Coś w tym jest. A po jakimś czasie spojrzysz na siebie - tego tęskniącego, chcącego zniknąć ze świata - i stwierdzisz, że nie jest wcale tak tragicznie, a nawet przeciwnie. Potrzeba Ci teraz czasu do zaakceptowania tej nowej, z początku ciężkiej sytuacji. Mam nadzieję, że wkrótce jednak odzyskasz radość życia i stwierdzisz, że to nie była ta jedyna i ostatnia :)

: 16 sty 2006, 13:02
autor: Eisenritter
Masz trzy wyjścia z tej sytuacji:

a) zatopić się w dołku, który dla siebie wygrzebałeś i zdechnąć - bo tylko do tego prowadzi takie podejście,

b) wygrzebać się i spróbowac ją odzyskać - co będzie bardzo ryzykowne i bolesne, a być może także nie warte zachodu, bo kto wie, co ona teraz czuje i myśli; ba, czy w ten sposób nie narazisz się na jeszcze więcej bólu i upokorzenia,

c) wygrzebać się i żyć dalej - bo tak naprawdę poza ryzykiem z b) to jedyne sensowne wyjście. Nie chcesz wybierać autodestrukcji. Nie myśl jak Werter z Goethego. Nie te czasy. Nie warto. ak to jest, życie daje człowiekowi czasem kopniaka, ale tym, co definiuje człowieka jest możliwość przełamywania takich przeciwności losu.

: 16 sty 2006, 13:12
autor: Imperator
Eisenritter pisze:a) zatopić się w dołku, który dla siebie wygrzebałeś i zdechnąć - bo tylko do tego prowadzi takie podejście


Niekoniecznie. Tak jak Mrt mówiła - sam się wyleczy jeśli zatopi się w tym stanie. Po prostu minie żal. Zostanie rozładowany samoistnie. Byle nie podsycać tego za bardzo.

Eisenritter pisze:b) wygrzebać się i spróbowac ją odzyskać - co będzie bardzo ryzykowne i bolesne, a być może także nie warte zachodu, bo kto wie, co ona teraz czuje i myśli; ba, czy w ten sposób nie narazisz się na jeszcze więcej bólu i upokorzenia,


Wydaje się to trudne - ale jest to łatwiejsza decyzja niż

Eisenritter pisze:c) wygrzebać się i żyć dalej - bo tak naprawdę poza ryzykiem z b) to jedyne sensowne wyjście. Nie chcesz wybierać autodestrukcji. Nie myśl jak Werter z Goethego. Nie te czasy. Nie warto. ak to jest, życie daje człowiekowi czasem kopniaka, ale tym, co definiuje człowieka jest możliwość przełamywania takich przeciwności losu.

To jest trudne, bo - nie wiesz dokąd idziesz i po kogo. W tamtym przypadku wiadomo - próba odzyskania jej. Tutaj inaczej - wędrówka po kogoś nowego. Ale może lepszego?
Niejedna kobieta może być tą jedyną... ;)

: 16 sty 2006, 13:40
autor: Ted Bundy
A ja w tym momencie mam przed oczami opis z GG bardzo dobrego kumpla....

NIE STAĆ MNIE NA MIŁOŚĆ, JESTEM NA TO ZA MĄDRY....

czasami myślę, że coś w tym jest....... <aniolek>

: 16 sty 2006, 13:43
autor: Andrew
TedBundy pisze:A ja w tym momencie mam przed oczami opis z GG bardzo dobrego kumpla....

NIE STAĆ MNIE NA MIŁOŚĆ, JESTEM NA TO ZA MĄDRY....

czasami myślę, że coś w tym jest....... <aniolek>

Tak jest ....EGOIZM ! nic wiecej

: 16 sty 2006, 14:22
autor: Ted Bundy
Andrew pisze:Tak jest ....EGOIZM ! nic wiecej


egoizm lub realizm...cynizm lub doświadczenie........wyrachowanie lub logiczność

może być wiele przyczyn :)

: 16 sty 2006, 18:38
autor: Sebastian
dzieki...
ja narazie staram sie o tym wszystkim nie myslec...
moja przyjaciiolka sie za to wzieela...dziwne...
ale z Jej strony szczere...
jakos dam rade mysle... aczkolwiek...
zle mi jakos ... dziwnie sie czuje...
ale... ehhh:( czuje sie jak dziecko w zaje consored gestej mgle...

: 16 sty 2006, 18:59
autor: Imperator
Sebastian pisze:ja narazie staram sie o tym wszystkim nie myslec...
moja przyjaciiolka sie za to wzieela...dziwne...
ale z Jej strony szczere...


Bo o to chodzi! Przydaje się w takich sytuacjach jakaś bratnia dusza. :)

Sebastian pisze:jakos dam rade mysle... aczkolwiek...
zle mi jakos ... dziwnie sie czuje...


Nie dziwne, że Ci źle - ale dasz radę. Bo niby czemu miałbyś nie dać. Niemało jest tych "jedynych". Jakaś sztuka się Ci trafi. <browar>

: 16 sty 2006, 20:38
autor: Kermit
Sebastian, zmien telefon, Sebastian, rozumiem Cie. Tez przechodziłem to co Ty. Minelo troche czasu lepiej mi. Umierac nie chce. Smsy przychodza mi ciekawsze niz od bylej. Jetsem spokojniejszym czlowiekiem. Mam przyjaciol, 3 przyjaciolki od serca i wkoncu czuje ze zyje...A byla? Szczescia jej zycze. Ale nawet z nia nie gadam. Po co mam psuc sobie humorek? Bedzie dobrze. Zobaczysz

: 18 sty 2006, 20:47
autor: teofil
placzesz jak jakas baba, powinienes jej powiedziec s.p.i.e.r.d.a.l.a.j na koniec gdyz nie wie jakiego super goscia stracila. to nie koniec swiata, znajdz sobie jakies fajne zainteresowanie

: 29 sty 2006, 22:59
autor: ..::MiA::..
Widac ze strasznie ja kochasz... jesli ona nie widzi jak Ci na niej zalzy to naprawe musi nie byc Ciebie warta....Wiesz tego kwiata jest pół swiata (wiem ze takie mowienie nie pomaga bo chcesz tylko ja, tylko ten kwiat) Nie łam sie w gruncie rzeczy zycie jest piekne :P