... bo to inna nacja ???
: 23 sty 2006, 16:25
W grudniu byłam u mojej rodziny w Holandii, poznałam chłopaka, kurda. Jes ożeniony z holenderką z przyczyn pobytowych (czytaj, mozliwość pobytu w Holandii). Żona ma lat 50, chłopak 28, więc nie wiem... W ostatni dzień mojego pobytu "coś" pchneło nas ku sobie i teraz w każdą niedzielę owy Chłopak do mnie dzwoni. Dogadujemy się lub nie, to zależy o czym on chce pogadać. Doskonale wiem, że to nie ma sensu, bo:
ja tu, on tam,
bariera językowa,
i, co najważniejsze, wg wielu, jest Kurdem (czytaj turkiem) i to mi nie gwarantuje nic dobrego.
Więc teraz ja proszę Was, wytłumaczcie mi, wręcz dosadnie, bo czasem tylko tak pojmuję, że to nie ma sensu i mam sobie odpuścić

ja tu, on tam,
bariera językowa,
i, co najważniejsze, wg wielu, jest Kurdem (czytaj turkiem) i to mi nie gwarantuje nic dobrego.
Więc teraz ja proszę Was, wytłumaczcie mi, wręcz dosadnie, bo czasem tylko tak pojmuję, że to nie ma sensu i mam sobie odpuścić
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
(zart) przejdzie ci, radze zerwac kontakt.pzdr
Jakim trzeba być tytanem języka, by tę barierę przezwyciężyć?!


: w hurtowni pakujacej kosmetyki.