Proszę poradzcie mi.. ;(
: 26 sty 2006, 16:49
Podejrzewam ze ten post bedzie dosyc dlugi wiec zrozumiem jesli nie bedzie wam sie chcialo go czytac... Otoz... Mam pewien problem.Bardzo kocham mojego chlopaka...uprawiamy sex bardzo czesto - jestesmy z soba juz wystarczajaco dlugo. Mamy pewnego znajomego ktory jest bardzo wscibski...Za kazdym razem gdy go spotkamy, wypytuje czy "bylo" i nie zwraca uwagi na to czy sa w danym momencie blisko nas inne osoby. Moj chlopak zawsze bez wahania odpowiadal ze "bylo"... nie zwracal uwagi na to jak ja sie wtedy moge czuc.Gdy z nim o tym probowalam rozmawiac, zawsze odpowiadal :"przeciez jestes moja dziewczyna i to normalne" ale dla mnie to nie jest normalne, szczegolnie po tym jak kilka dni temu siedzielismy sobie u mnie i do mojego chlopaka zadzwonil ten kolega
rozmawiali o czyms tam i on nagle zapytal :"ruchasz sie?" a moj chlopak bez wahania :"joo" z usmiechem na twarzy.Gdy zapytalam o czym gadali to wtedy mi opowiedzial i ja poczulam sie jak jakas szmata
zaczelismy sie klocic i on wyszedl.Pozniej pisal mi smsy z przeprosinami...ze nastepnym razem bedzie sie wymigiwal od odpowiedzi i takie tam...
Dzis jednak wracajac z pracy oznajmil ze kolega znow sie pytal i on bez namyslu odpowiedzial ze "tak"! Nie zwrocil uwagi na to jak ja sie z tym czulje
jak ja mam mu teraz ufac skoro mowil ze nie bedzie reagowal na te pytania a ciagle na nie odpowiada
Gdy ten kolega kiedys ciagle pytal czy "bylo" jakos mi to nie przeszkadzalo ale jak uzyl tych slow bardzo mnie to zabolalo
szczerze mowiac poczulam sie jak jakas dziwka
Poklocilam sie z moim chlopakiem
siedze teraz w domu i nie wiem co mam zrobic bo rozmowa z nim to nie rozmowa
on wklepal sobie do mysli ze jestem ego dziewczyna i to normalne i caly czas to powtarza
ja natomiast uwazam ze to co robimy jest tylko dla nas... i caly swiat zaraz nie musi o tym wiedziec...ze to jest najintymniejsze i ze jest to tylko dla mnie i dla niego a nie dla innych
czemu faceci sa tacy ze musza sie tym chwalic?
rozmawiali o czyms tam i on nagle zapytal :"ruchasz sie?" a moj chlopak bez wahania :"joo" z usmiechem na twarzy.Gdy zapytalam o czym gadali to wtedy mi opowiedzial i ja poczulam sie jak jakas szmata Dzis jednak wracajac z pracy oznajmil ze kolega znow sie pytal i on bez namyslu odpowiedzial ze "tak"! Nie zwrocil uwagi na to jak ja sie z tym czulje
Gdy ten kolega kiedys ciagle pytal czy "bylo" jakos mi to nie przeszkadzalo ale jak uzyl tych slow bardzo mnie to zabolalo
Poklocilam sie z moim chlopakiem
czemu faceci sa tacy ze musza sie tym chwalic?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

. Myślałem ze go rozpier$%@
consored . Na Twoim miejscu dałbym mu w pysk bo zrobił z Ciebie przedmiot który się dupczy... <wsciekly>