kina pisze:ostatnio zerwal z nia dlatego ze rozmawiala przez telefon z ......kolega z innego miasta!!
A to już jest chore. Obserwuję coś podobnego w swojej rodzinie

. To jest obsesja. Związek z takim człowiekiem może być katorgą.
czy w ogóle powinno sie byc zazdrosnym o przeslosc?? Do czego taka zazdrosc dziwna prowadzi....
Zazdrość o przeszłość może być niszcząca

Na pewno nie pozwala normalnie żyć. Tylko... właśnie: to nie ma sensu. Oczywiscie pod warunkiem, że partner nie daje żadnych powodów do takiej zazdrości.
Czasem w człowieku budzą się niezdrowe myśli typu : "a może z nią było mu lepiej?", "może porównuje i tęskni do tamtej", "może myśli jednak o niej", "ona była przede mną...", "na jego ciele są ślady jej pocałunków", itp. itd. To jest po prostu lęk przed odrzuceniem, przed porównywaniem, przed utratą.... Niektórzy myślą, brzydko porównując, o partnerze jak o towarze: "chciałbym/ałabym nowy, nietykany, tylko mój, niedzielony nigdy z nikim". Boją się, że poprzedni partner/ka naszego obecnego gdzieś jeszcze istnieje w jego/jej świadomości, myślach... że gdzieś ma jeszcze swoje miejsce w sercu... I że może kiedyś wygra?
Tyle że... po co to wszystko? Trucizna. I to niepotrzebna. "TERAZ" liczy się najbardziej, a nie "kiedyś sto lat temu"... - to jest bezpowrotne.