Sprecyzuje o co mi chodzi. Pare razy miałem do czynienia z takim zagraniem, że umówiłem się z dziewczyną. Wszystko wyglądało dobrze.Na koniec jeszcze dziewczyna mi dziekowała, że ją zaprosiłem i ze w ogóle było b fajnie.Później jeszcze miłe smsy i na gg zaś ,że było b fajnie i kolejne podziekowania.Do tego momentu wszystko wygląda b dobrze, schody zaczynają sie później.Rozmawiam z dana kandydatką przez gg i co się dzieje.Cała rozmowa zaczyna przypominać jakąs oficjalna konferencje.Chłód ,trzymanie na dystans w ogóle rozmowa wygląda tak jak by była prowadzona z przymusu.Chcę się umówić na 2 spotkanie i co napotykam, wymigiwanie się.Ok nie chce sie spotkać nie ma sprawy.Tylko po co na początku były te wszystkie słowa.Jak byłem na jakims spotkaniu i nie podobało mi się, to całą sprawe załatwiałem w dyplomatyczny sposób A nie piałem z zachwytu jak to było fajnie.Takie zachowanie to jest jakaś forma dania mi do zrozumienia,żebym postarał się lepiej czy może kobieca wersja "spadaj".Oczywiście mógłbym naciskać, tylko nie chce wyjść na natręta(takich wyjątkowo nie lubie).
Zeby było zabawniej, jak już odpuszczam taka kandydatke i przestaje zawracać jej głowe.
To często po jakimś czasie one same zaczynaja się ze mna kontaktować.I co im w koncu chodzi.



Wież mi, przerabiałem to dziesiątki razy.I widziałem z tej drugiej strony.
.Cóz uwielbiam, takie jazdy.

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
logiką tu nic się nie wskóra.... 

poszlismy wkoncu do kina i bylo po prostu super
<zbulwersował sie>