agnieszka.com.pl • cała prawda o miłosci kobiet
Strona 1 z 4

cała prawda o miłosci kobiet

: 09 mar 2006, 20:00
autor: Nok3310
.. dzis padlem na mordke..
moja dziewczyna powiedziala mi dzis takie slowa :
".. jakbys na mnie troche nakrzyczal czasami to wcale bym sie nie obrazila.." ???
no sie pytam tak normalnie i powaznie - O SO CHOSI ?

czy zbyt duzy spokoj w zwiazku (brak klutni) przeszkadza kobiecie?
normalnie przypomnial mi sie ciekawy dos tekst o sposobie a jaki kobieta odczuwa milosc.. zwiazek..
mozesz byc nie wiem jakim wspanialym facetem, przychylac nieba dziewczynie , a i tak sie znudzi jesli nic w zwiazku sie nie bedzie dzialo.. przynajmniej na poziomie tego ze ONA tego nie bedzie CZULA..
kobieta musi CZUC ze istnieje taki relationship... mozesz przyjsc pijany.. zwyzywac od najgorszych, trzasnac drzwiami i wrocic za 2 dni.. a ONA i tak bedzie kochala..

czy tego naprawde brakuje kobiecie ?
klutnie zdarzaja sie w kazdym prawie zwiazku - wiadomo, ale czy zwiazek w ktorym tych klutni brak mozna nazwac nieudanym???

: 09 mar 2006, 20:01
autor: ksiezycowka
Nok3310 pisze:czy zbyt duzy spokoj w zwiazku (brak klutni) przeszkadza kobiecie?

Tak. Nikt chyba nie lubie jak jest sielankowo az do <belt>

: 09 mar 2006, 20:02
autor: Imperator
Nok3310 pisze:".. jakbys na mnie troche nakrzyczal czasami to wcale bym sie nie obrazila.."


Tłumaczenie:
"Gościu, weź mnie opierdol czasem, jak bredzę głupoty, a nie przytakuj jak papuga, KLUCHO" :>

: 09 mar 2006, 20:05
autor: TFA
To samo uslyszalem od swojej, tyle ze ja mialem to w dupie.

[ Dodano: 2006-03-09, 20:08 ]
Nok3310 pisze:mozesz przyjsc pijany.. zwyzywac od najgorszych, trzasnac drzwiami i wrocic za 2 dni.. a ONA i tak bedzie kochala..


Taki przyswzedlem tydzien po tym jak mi tamto powiedziala i juz mnie nie kochala :D

: 09 mar 2006, 20:08
autor: *qbass*
TFA pisze:To samo uslyszalem od swojej, tyle ze ja mialem to w dupie.

<hahaha>
Nok3310 pisze:".. jakbys na mnie troche nakrzyczal czasami to wcale bym sie nie obrazila.." ?

Nudzi się pewnie Dziewczyna <pijaki>

: 09 mar 2006, 20:37
autor: ksiezycowka
Imperator pisze:łumaczenie:
"Gościu, weź mnie opierdol czasem, jak bredzę głupoty, a nie przytakuj jak papuga, KLUCHO"

Bardzo trafne. KJesli powtarza nabiera wydźwieku "Zrób ze coś bo traace cierpliwosc i ide do ciekawszego od CIebie"

: 09 mar 2006, 20:50
autor: Ted Bundy
Nok3310 pisze:jakbys na mnie troche nakrzyczal czasami to wcale bym sie nie obrazila.."


szybko by po takich słowach taką pożegnał......takie brednie mogą z siebie wypluwać jedynie popieprzone idiotki ze zrytą psychą :D.......oj, nadałbym prędkość początkową, aż by na orbitę wleciała.... <diabel>

Chociaż....jak to staropolska mądrość mówi - "baba jak drzwi...jak nie trzaśniesz, to sie nie zamknie"

<hahaha> <hahaha>

[ Dodano: 2006-03-09, 20:53 ]
Imperator pisze:Tłumaczenie:
"Gościu, weź mnie opierdol czasem, jak bredzę głupoty, a nie przytakuj jak papuga, KLUCHO


a pitolenie :D Riposta - w wyniku selekcji zostałaś wybrana jako ta, która w swojej wielkiej naiwności nie podejrzewałem o możliwość bredzenia głupot, więc jak będziesz fochy i fumy stroić, to zmienimy model :D.....bez płaczu <fuckoff>

: 09 mar 2006, 20:54
autor: ForsakenXL
moon pisze:"Zrób ze coś bo traace cierpliwosc i ide do ciekawszego od CIebie"

To sie nazywa uczucie <hahaha>
Nie, przepraszam że się śmieję, to jest smutne :|

: 09 mar 2006, 21:01
autor: Ted Bundy
ForsakenXL pisze:Nie, przepraszam że się śmieję, to jest smutne


prawda? :D i paradosalnie rzadko się zgadzamy, ale tu masz moje stuprocentowe poparcie :) Zaiste, syzyfową pracą jest wyłowienie w morzu szamba tych perełek o zdroworozsądkowym sposobie argumetowania i dojrzałej psychice.....
<aniolek>

: 09 mar 2006, 21:04
autor: ForsakenXL
TedBundy pisze:prawda? :D

A no. A świadczy to o emocjonalnej płyciźnie.

: 09 mar 2006, 21:09
autor: Ted Bundy
ForsakenXL pisze: A świadczy to o emocjonalnej płyciźnie


i braku zdolności oceny swoich czynów, braku myslenia i przewidywania skutków - czyste, podręcznikowe emocjonalne gówniarstwo :D..... musk wywiesza białą flagę i nawiewa takiej gówniarze, wrzeszcząć - wyjszłem i jusz nie wrucem :D <diabel>

<hahaha>

: 09 mar 2006, 21:10
autor: Bash
TFA pisze:To samo uslyszalem od swojej, tyle ze ja mialem to w dupie.

To jest podejście do życia :) podoba mi się :D
TedBundy pisze:oj, nadałbym prędkość początkową, aż by na orbitę wleciała.

Jak zawsze lekka nutka nauki:P
Imperator pisze:Tłumaczenie:
"Gościu, weź mnie opierdol czasem, jak bredzę głupoty, a nie przytakuj jak papuga, KLUCHO

To ci laska :P To szamba z taką...
Mozesz ja czesem "opierdolic", albo i nie :P Tylko wymysl jakiś ciekawy powód... może brude buty :>
<hahaha>

: 09 mar 2006, 21:11
autor: Augusto
Czytam to forum juz troche czasu i ztego co wywnioskowałem jeśli jest sie za dobrym dla dziewczyny to prędzej czy później od takiego odejdzie. Już pełno było tematów gdzie wierne pieski które nieba przychylały swoim drugim połowkom źle kończyły. Jednym słowem kobiecie nie gogodzisz. Nie może mieć za dobrze, bo sie przestanie starać, zacznie cie mieć w dupie aż wkońcu zacznie poszukiwać kogoś twardego który jej bedzie impnował. Ciepłe miśki zawsze przegrają.

: 09 mar 2006, 21:16
autor: *qbass*
tanebo pisze:Ciepłe miśki zawsze przegrają.

I zawsze tak będzie.

W ogóle tanebo, to święte słowa. <brawo>
Kobieta nie może mieć za dobrze, bo będzie wiedziała, że ma Cie w kieszeni i wtedy ma Cie w dupie i nic nie poradzisz, takie sa realia. Więc może te "ciepłe miśki" pomyślą nad sobą i coś zrobią, bo długo za przeproszeniem dupy przy dziewczynie grzać nie będą... <aniolek>

: 09 mar 2006, 21:16
autor: TFA
moon pisze:"Zrób ze coś bo traace cierpliwosc i ide do ciekawszego od CIebie"


A co ma bycie ciekawym czlowiekiem do krzyczenia, walenia piescia w stol ?? to jest potrzeba zwierzecej dominacji samca, a to swiadczy o niedojrzalosci emocjonalnej w zwiazku, kazdy przejawiajacy sie zwierzecy instynkt swiadczy o braku dojrzalosci psychicznej, gdy nie umiemy nad nim panowac. Po to mamy rozwinieta psychike, zeby umiec panowac nad zwierzecymi instynktami, to jest wlasnie dojrzalosc psychiczna i emocjonalna, panowanie nad emocjami i instynktami.

: 09 mar 2006, 21:17
autor: Ted Bundy
tanebo pisze:Nie może mieć za dobrze, bo sie przestanie starać, zacznie cie mieć w dupie aż wkońcu zacznie poszukiwać kogoś twardego który jej bedzie impnował


dlatego zawsze warto mieć kartę atutową w postaci "rezerwy" w zanadrzu i zbytnio poważnie ich nie traktować, bo i po jaką cholerę :D?? No i dystans - pisałem o tym trylion razy, napiszę raz jeszcze <banan>

: 09 mar 2006, 21:18
autor: TFA
tanebo pisze:Ciepłe miśki zawsze przegrają


Cieple moze i tak ale miski na pewno nie ! <aniolek>

: 09 mar 2006, 21:19
autor: ..::WdOwA::..
Ja byłam w nudnym, monotonnym związku. Jemu to nie przeszkadzało. Wciaż to samo. Ja prowokowalm kłótnie, on to łągodził, aż sie wqrzyłam. Ale dopiero wtedy, gdy zaczął działać (tj. podsycał klótnie). Proponuję-nic nie rób. Od czasu do czasu zwróc jej na coś uwagę, ale nie kłóc sie...

: 09 mar 2006, 21:31
autor: Yasmine
A ja czasami mam dosc klotni czy takich podobnych. I ciesze sie,ze sie uspokoilo.
Ja to widze tak. Nie chce,zeby specjalnie prowokowal klotnie czy nie byl "zbyt dobry", ale podejrzewam,ze wieczne przytakiwanie faceta i wlazenie do dupy moze byc drazniace. Bo facet traci charakter i jaja.

: 09 mar 2006, 21:48
autor: Bash
Czuję, ze zaczyna się kreowac myśl, wedle której w związku trzeba się kłócić...
Dla Wdowy, był to nudny i momotony związek, widocznie dzieki kłótnią było by ciekawiej...
Facet, nie powinnien byc ciepłą kluchą, która na wszystko przytakuje, byly tylko nie przeciwić sie swojej lubie. Kłótnie sie zdarzają, ale nie są czymś nieodłącznym. Po co bezsensu prowokowac sprzeczki, tylko dlatego bo komuś sie nudzi? Nudzi Ci się - Było mi miło DO WIDZENIA :)

: 09 mar 2006, 21:54
autor: złotooka kotka
TedBundy pisze:takie brednie mogą z siebie wypluwać jedynie popieprzone idiotki ze zrytą psychą

Jestem popieprzona idiotka ze zryta psyche. Fajnie :D

Dla mnie brak wlasnego zdania i ciagle przytakiwanie rowna sie stosunkowi "mam cie w dupie". Nawet jesli wynika to z czegos innego to ciagle zachowanie tego typu poglebia wrazenie tego, ze on po prostu olewa. :/ Mnie, nasz zwiazek.
Wszystko jedno co, bedzie zawsze stwierdzenie "tak, kochanie". Koszmar <belt> Zycie z robotem. Wole sie poklocic, z makaronem na scianie i rzucaniem talerzami, niz tak.

: 09 mar 2006, 22:10
autor: Rapid
Kotka Ale to nie o to chodzi przecież że on ma cały czas przytakiwać nawet jak ty gadasz bzdury, tylko że wg. autora tematu kobietom do życia w zwiazku niezbędnę są kłótnie, a moim zdanie m to reguła nie jest... chociaz może najzwyczajniej trafiłęm na wyjatek potiwerdzający regułę ale moim zdaniem najlepiej jest, jak jest dobrze a to że kłótnie sie czasami zdarzajato cóż... zdarzają się, norma.

: 09 mar 2006, 22:18
autor: Mijka
Yasmine pisze:A ja czasami mam dosc klotni czy takich podobnych. I ciesze sie,ze sie uspokoilo.
Ja to widze tak. Nie chce,zeby specjalnie prowokowal klotnie czy nie byl "zbyt dobry", ale podejrzewam,ze wieczne przytakiwanie faceta i wlazenie do dupy moze byc drazniace. Bo facet traci charakter i jaja.


ja tez mam dosc klotni, sprzcezki sa fajne, ale klotnie nie

no wlasnie, zadna nie chce pantofla ;p nawet jakby twierdzila co innego ;p

: 09 mar 2006, 22:25
autor: ForsakenXL
To:
Imperator pisze:"Gościu, weź mnie opierdol czasem, jak bredzę głupoty, a nie przytakuj jak papuga, KLUCHO"

jest zrozumiałe i całkiem naturalne.
To natomiast:
moon pisze:"Zrób ze coś bo traace cierpliwosc i ide do ciekawszego od CIebie"

jest już szczyt głupoty. po prostu żałosne.
Każda dziewczyna kierująca się takimi zasadami w życiu może odrazu zrobić nam przysługę i wystrzelić się na księżyc robić ser.

: 09 mar 2006, 22:28
autor: cubasa
złotooka kotka pisze:Wole sie poklocic, z makaronem na scianie i rzucaniem talerzami, niz tak.

Mowisz chyba o jakims skrajnym przypadku klotni.
Ja tez nie chce nikogo, kto bedzie mi tylko przytakiwał. Abstrahując, że nie lubię gadać :P
Mam teorię, że może niektórzy faceci boją się wyrażać wlasne zdanie w obawie ze w wyniku roznic pogladowych moze dojsc do rozstania.

: 09 mar 2006, 22:29
autor: złotooka kotka
Rapid, mi sa klotnie potrzebne. Niezbedne dla zdrowia zwiaku. Tylko poprzez klotnie, nawet glupia potrafie sie oczyscic i rozladowac. Inaczej gryze sie czyms przez sto lat. Ja szybko wybucham i szybko mi przechodzi. Ale musze miec ten moment rozladowania. Inaczej lapie depreche.

: 09 mar 2006, 22:34
autor: ForsakenXL
złotooka kotka pisze:Ale musze miec ten moment rozladowania. Inaczej lapie depreche.

Może kup sobie Sybiana? :>

: 09 mar 2006, 22:34
autor: Rapid
No rozumiem... kwestia odpornego faceta ;) Jestem w stanie pojąć że szybko wybuchasz i szybko sie rozłądowujesz, ale czy to nie są raczej drobne sprzeczki a nie duze kłótnie o cos konkretnego? Bo moim zdaniem jest różnica. Czyli jak kłótnie są ci potrzebne i nienawidzisz jak facet tylko przytakuje cały czas to z bezkonfliktowym mężczyznąbyś najzwyczajniej nie wytrzymała?

: 09 mar 2006, 22:39
autor: Ted Bundy
złotooka kotka pisze:Rapid, mi sa klotnie potrzebne. Niezbedne dla zdrowia zwiaku. Tylko poprzez klotnie, nawet glupia potrafie sie oczyscic i rozladowac


to masz zdecydowanie problem ze sobą :D....siły ciemności, uchowajcie mnie przed takimi kobietami <diabel> Dość nerwówy mam na codzień, by się jeszcze wykańczać kłótniami w sferze, w której szukałem i szukam nadal spokoju i zrelaksowania :)

: 09 mar 2006, 22:41
autor: złotooka kotka
ForsakenXL pisze:Może kup sobie Sybiana?

Eee? Szto?

Rapid pisze:czy to nie są raczej drobne sprzeczki a nie duze kłótnie o cos konkretnego?

I tak i tak :D
Tylko mi nawet przy powazniejszych rzeczach stosunkowo szybciusio przechodzi.

Rapid pisze:z bezkonfliktowym mężczyznąbyś najzwyczajniej nie wytrzymała?

Moj jest idealnie bezkonfliktowym facetem :D No, moze raczej byl kiedys. Teraz juz sie nauczyl jak to ze mna jest i OK. Ja nawet w spokojnych facetach budze bestie <evilbat>