problem
: 05 kwie 2006, 00:49
mam taki problem dosc dziwny dla mnie chciala bym zeby mi ktos doradzil otóz jestem z chlopakiem juz dosc długo 6 i pół roku mielismy swoje wzloty i upadki. nigdy wczesniiej powaznie nie rozmawialismy co bedzie jak bedzie dalej z nami i nie wyznaczalismy daty slubu mówilismy pozyjemy zobaczymy albo usmiechalismy sie jak sie znajomi nas pytali kiedy sie hajtamy ostatnio mój chłopak powiedzial ze co ja na to jak sie hajtniemy za rok. szczerze na mnie spadlo to jak grom z jasnego nieba bo nie wiem co mam z tym zrobic powiedzialm mu ze chce za 2 lata gdyż nie jestem na to gotowa na to decyzje mu sie zrobiło bardzo głupi widzial to w jego oczach bardzo to przezyl gdyz uwwaza ze ja nie chce byc z nim i nie jestem pewna. szczerze boje sie ze czy sobie w tej nowej sytuacji poradze kocham go
no chyba że własnie tego tutaj szukasz... usprawiedliwienia dla siebie samej zeby nie mieć poczucia winy jeżeli teraz sie wycofasz.

czyzby młodzi sie teraz aż tak róznili , brak slubu to kalkulacja , chyba w milosci jej nie ma![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)