agnieszka.com.pl • kto wiecej???
Strona 1 z 2

kto wiecej???

: 07 kwie 2006, 19:05
autor: Babba Saad
Mam pytanko do wszystkich jak wam sie zdaje kto czesciej zrywa z swoja 2 połowka??.Panny czy Faceci.Bo ja mysle ze panny,co pytam sie zioma jakiegos to mowi ze go pannna rzuciła.Prosze o wasze zdanie.

: 07 kwie 2006, 19:12
autor: ..::WdOwA::..
Babba Saad pisze:Mam pytanko do wszystkich jak wam sie zdaje kto czesciej zrywa z swoja 2 połowka??.

Ee...to raczej nie ma żadnej raguły na to. kto częściej? Co za pytanie. Zrywa pierwsza osoba, która poczuje taką koniczenosć. Znudzi sie, przestanie kochac, ale nie ma na to reguły...:/

: 07 kwie 2006, 19:14
autor: Bash
Zdaje Ci się. po prostu więcej o tym słyszysz. Ja tez tam myslełem, ale kobiety nie afiszują się z tą sprawa tak jak faceci. Poprstu równowaga.
Ale co do dawania kosza to mam inne zdanie :P

: 07 kwie 2006, 19:16
autor: Tyrese
Akurat w tym przypadku niema zadnej reguły. Uczucie wygasa, wkrada się nuda, któreś zrywa.

: 07 kwie 2006, 19:20
autor: ..::WdOwA::..
Tyrese, I taka jest prawda. Nie mozna sobie powiedziec, ze kobiety cześciej rzucają, bo widocznie takie rpzypadki znasz, ale wierz mi, ze faceci tez potrafią być... censored <aniolek>

: 07 kwie 2006, 19:35
autor: Lagartija
Kiedys myslalm ze faceci czesciej zrywaja, ale okazuje sie ze nie ma zasady;)

: 07 kwie 2006, 19:48
autor: Bash
Kiedys myslalm ze faceci czesciej zrywaja, ale okazuje sie ze nie ma zasady;)

Feminizm? Każdy każdego broni, i mówi co wie z własnego doświadczenia. Zawsze subiektywnie.

: 07 kwie 2006, 20:11
autor: Haro
A co za roznica? Boli w obu przypadkach jednakowo... <zalamka>

: 07 kwie 2006, 20:39
autor: Lagartija
Bash pisze:Feminizm? Każdy każdego broni, i mówi co wie z własnego doświadczenia. Zawsze subiektywnie.
... Mowie ze nie ma zasady przeciez <browar>

: 07 kwie 2006, 20:40
autor: Sasetka
Haro pisze:Boli w obu przypadkach jednakowo...

niestety :/ szkoda, ze nie mozna w wieku tych nastu lat spotkac Tego Jedynego/Tej Jedynej i spedzic z Nim/Nia reszte zycia....

: 07 kwie 2006, 20:42
autor: Dzindzer
nie wiem jak to jest, nigdy nie robiłam badań. U mnie ja najczesciej odchodziłam majac dośc namiastek, bylejakosci, bo nawet zwiazek bez wiekszych uczuc nie moze byc bylejaki

: 07 kwie 2006, 20:44
autor: *qbass*
Asiula pisze:szkoda, ze nie mozna w wieku tych nastu lat spotkac Tego Jedynego/Tej Jedynej i spedzic z Nim/Nia reszte zycia....
Moim zdaniem można...
Babba Saad, powiem, jak wszyscy- nie jest to regułą...
Haro pisze:A co za roznica? Boli w obu przypadkach jednakowo...
Niestety :/

: 07 kwie 2006, 20:49
autor: Bash
qbass17 pisze:Moim zdaniem można...

Nie można. Nie można spotkac raz zakochać sie, i być z nim/nią caly czas. To po prostu nierealne.
Wiele par poznało sie w dzieciństwie, ale to tylko poznało. Prawdziwe uczucie wrzpala się o wiele później.

: 07 kwie 2006, 21:00
autor: Ciekawski
Babba Saad pisze:Mam pytanko do wszystkich jak wam sie zdaje kto czesciej zrywa z swoja 2 połowka??

Pierwsza połówka.
Babba Saad pisze:Panny czy Faceci

To przecież bez większego znaczenia, nie ma takiej reguły.
Babba Saad pisze:co pytam sie zioma jakiegos to mowi ze go pannna rzuciła.

Zapytaj jakiejś ziomalki to prawie każda będzie mówiła, że ją facet rzucił. Dziwna zależność, prawda? Chyba nie oczekiwałeś, że ziom powie Ci, że go inny ziom rzucił :)
Babba Saad pisze:Prosze o wasze zdanie.

Takie moje zdanie, hej.

: 07 kwie 2006, 21:18
autor: ksiezycowka
Różnie, ale u niektorych sie bardziej rzuca w oczy. Gdyby np na podstawie tego forum to usiłowac ocenić to tylko kobiety by były winne. Bo jak tu jakąs którys rzuci to nie nie zakłada tematów ze zyc nie moze. Takie topici to poza np 2 ktre plus minus kojarze sami faceci zakladaja. Mietcy coraz bardziej normalnie. ;P

: 07 kwie 2006, 21:24
autor: Tomcajs
ale ja znam przypadek ze znali sie os przedszkola i sa małzenstwem!! bardzo sie kochaja. maja dziecko, sa szczesliwi. no chyba jednak mozna <diabel>

: 07 kwie 2006, 21:26
autor: Tyrese
Można, jasne że mozna, wierze w to.

: 07 kwie 2006, 22:33
autor: Zuber
podobny temat juz byl i chyba wyszlo na to ze kobiety czesciej bo facet raczej nie odchodzi nawet jak mu cos nie pasuje to facet to kombinator z regoly i bedzie probowac w moim gronie jednak wiekszosc stanowia dziewczyny <pejcz> :D:D:D

: 07 kwie 2006, 22:47
autor: Augusto
Z kilkumiesięcznej lektury tego forum można wyciągnąc wnioski że w 90% przypadków zrywa dziewczyna...

[ Dodano: 2006-04-07, 22:48 ]
qbass17 pisze:Asiula napisał/a:
szkoda, ze nie mozna w wieku tych nastu lat spotkac Tego Jedynego/Tej Jedynej i spedzic z Nim/Nia reszte zycia....
Moim zdaniem można...

Można i jest na to szansa jak 1 do 1000 czyli są to bardzo sporadyczne przypadki.

: 07 kwie 2006, 23:45
autor: lolman19
..::WdOwA::.. pisze:
Babba Saad pisze:Mam pytanko do wszystkich jak wam sie zdaje kto czesciej zrywa z swoja 2 połowka??.

Ee...to raczej nie ma żadnej raguły na to. kto częściej? Co za pytanie. Zrywa pierwsza osoba, która poczuje taką koniczenosć. Znudzi sie, przestanie kochac, ale nie ma na to reguły...:/


Można przestać kochać ? :> Z resztą się zgadzam, zależy od jednostek ogólnie :]

: 07 kwie 2006, 23:58
autor: ksiezycowka
lolman19 pisze:Można przestać kochać ?
A nie pomyslales ze mozna konczyc zwiazek i kochac?Koniec zwiazku nie oznacza konca milosci. Tak samo niestety rozpoczecie zwiazku jej nie oznacza. Zwiazek to nie jest milosc <cisza>

: 08 kwie 2006, 11:22
autor: Augusto
moon pisze:A nie pomyslales ze mozna konczyc zwiazek i kochac?Koniec zwiazku nie oznacza konca milosci.

Ale bzdury. "Kocham Cie więc musz odejść". Buahhaa jasne. Nie odejść tylko jebnąć sie w łeb z pisanie kłamstw i głupot. Nikt mi nie wciśnie takiego kitu.

: 08 kwie 2006, 11:43
autor: Kageki
a wlasnie bym sie z tym zgodzi... mozna "kochac" ale powiedziec ze to koniec... z roznych powodow... strachu, tego ze sie nie spelnialo oczekiwan i nie chce sie zeby ta druga osoba przezemnie cierpaiala... zdrowotnych... albo nawet i rodziny... tanebo, nikt Ci nie bedzie wciskal kitu :) doswiadczysz tego to sie przekonasz :) ( Ty niewierny tomaszu :P hehe )

: 08 kwie 2006, 11:57
autor: Hela Bertz
Można niby, ale to bez sensu jest. Ja kocham, on kocha, ale się rozstajemy, bo on się boi, że nie spełni oczekiwań. A nie łatwiej porozmawiać, starać się, a nie leżeć całymi dniami i jęczeć "nie byłem dla niej zbyt dobry". <zalamka>
Nie zrozumiem tego nigdy!
Ja jeśli kocham to robię wszystko co mogę, żeby było dobrze, a jak się gubię, to próbuję się dowiedzieć, co robię nie tak, ale nie sp@#$lam gdzie pieprz rośnie. To jest asekuranctwo, lenistwo i nie wiem jak jeszcze to nazwać.

: 08 kwie 2006, 12:17
autor: Augusto
Kageki pisze:a wlasnie bym sie z tym zgodzi... mozna "kochac" ale powiedziec ze to koniec... z roznych powodow... strachu, tego ze sie nie spelnialo oczekiwan i nie chce sie zeby ta druga osoba przezemnie cierpaiala
Dla mnie to totalny kit. Nie wierze w takie bzdury.

: 08 kwie 2006, 12:25
autor: Kageki
hehe... oczywiscie masz racje.. trudno zrozumiec takie postepowanie... ale nie mzoan powiedziec ze nikt tak nie robi... trzeba rowniez zrozumiec innych (jakos) moja mi tak "uciekla" bo sie niby "bala" czy cos ale to o rozne rzeczy chodzilo.
a z tym dowiadywaniem sie co jest nie tak itp. to nie zawsze sie sprawdza... czasem nawet pogarsza sytulacje... czasem po prostu przychodzi momet kiedy juz jest za puzno i nic nie pomoze :)

A nie wiem czy wiesz jaki to strach... caly czas, nie mozna oddychac chefta sie ciagle itp.?
(zeby nie bylo ze ja tak mialem :P )

Edit:
Dla mnie to totalny kit. Nie wierze w takie bzdury.

nikt Ci nie kaze uwiezyc :P

: 08 kwie 2006, 12:32
autor: Augusto
Gdyby cie dziewczyna kochała to by nie odeszła. A że nie chciała Cie bartdzo zranić to Ci sprzedałą kit na zakończenie że Cie kocha ale ble ble... Takie sprzedawanie romantycznych farmazonów ma na celu pocieszenie rzucanej osoby a tak naprawde tylko rani bo tamta osoba sobie jeszcze robi nadzieje. PEwnie nie miała odwagi powiedzieć wprost "sory fajnie było, ale sie już wypaliło, narazie".

: 08 kwie 2006, 12:41
autor: Kageki
jak to fajnie jest jak wszyscy pisza o sprawach o ktorych nie maja tak naprawde pojecia co nie ? :)
ze mnie nie kochala (pwnie wcale to ja wiem) i zadnych romantycznych farmazonow tez nie bylo :]

: 08 kwie 2006, 13:15
autor: ksiezycowka
tanebo pisze:Ale bzdury. "Kocham Cie więc musz odejść".
Tez tak swego czasu myslalam. Ale sa rozne w zyciu sytuacje. Co prawda ja ich nie doswiadczylam ale wiemz e sa i ze to sie zdarza.

: 08 kwie 2006, 14:21
autor: Bash
lolman19 pisze:Można przestać kochać ?

A co zrobić? Zacząć lubić?
Z kilkumiesięcznej lektury tego forum można wyciągnąc wnioski że w 90% przypadków zrywa dziewczyna...

Na forum to tak, ale w życiu to troszke inaczej.
moon pisze:Koniec zwiazku nie oznacza konca milosci

na pewno? Skoro (podobno) kocha to dlaczego kończy. Przecież to związek opiera się na miłości, a nie miłość na związku.