agnieszka.com.pl • Refleksje na temat...
Strona 1 z 1

Refleksje na temat...

: 24 kwie 2006, 19:43
autor: sami
Ostatnio obserwowałam związki moich znajomych. Lepsze, gorsze, jak to w życiu. Zbulwersowało mnie parę zachowań.

Po pierwsze zazwyczaj jak ludzie są razem i się kochają, to powinno być widać - słowa, gesty, etc. Dwóch moich kumpli natomiast na imprezie totalnie olewało swoje dziewczyny. Jedna siedziała w kącie i z nikim nie rozmawiała, bo nikogo nie znała, a druga kręciła się bez celu. Nie pojmuję, jak można tak potraktować swoją połówkę, że wprowadzając ją w grono swoich znajomych pozostawić ją samą sobie :| Musialo być jej przykro.

Po drugie czemu niektórzy w związkach flirtują z innymi?? Niby niewinne figo - fago, komplemenciki, rozmówki na gg, jakieś propozycje spotkań niby to dla żartu, a jednak... Gdybym z kimś była to nie chciałabym, żeby moja połowica tak sobie z innymi żartowała <hmm>

To wszystko można odnieść i do babek i do facetów. Ale mnie po prostu coś trafia jak widzę takie coś :| I nie rozumiem, naprawdę. Chyba jak się z kimś jest to dlatego, że ta osoba coś dla nas znaczy. A może młoda jestem i się nie znam?

: 24 kwie 2006, 19:45
autor: Andrew
kup sobie psa ! i go tresuj , jak i wymagaj , ludzim daj wolną wole i swobode zachowan

: 24 kwie 2006, 19:47
autor: sami
A jeżeli coś w związku nie styka, to po czym druga strona może się zorientować, że ukochany/a kręci niewinne lody na boku? :|
Szkoda mi takich ludzi i tego, co ich spotyka. Bo za co?

Niech sobie ludzie robią co chcą, ale przykro mi jak patrzę jak dziewczyna siedzi sama w kącie a jej facet w najlepsze żartuje sobie z koleżanką, której przy innej okazji strzela masę komplementów :|

: 24 kwie 2006, 19:49
autor: Andrew
za co ? za zywota , za naiwnosc , za głupotę itd.
za bycie dorosłą wtedy gdy trza byc młodą /ym
za zadanie tego od drugiej strony itd. <aniolek>

[ Dodano: 2006-04-24, 19:50 ]
sami pisze:
Niech sobie ludzie robią co chcą, ale przykro mi jak patrzę jak dziewczyna siedzi sama w kącie a jej facet w najlepsze żartuje sobie z koleżanką, której przy innej okazji strzela masę komplementów :|

a kto jej kaze siedziec , jak jest pinda to nich siedzi , pomijam fakt ze chłopak postepuje nie ładnie , to nie podlega dyskusji , ale z drugiej strony ? dobrze jej tak

: 24 kwie 2006, 20:58
autor: Pan Zet
Andrew pisze:sami napisał/a:


Niech sobie ludzie robią co chcą, ale przykro mi jak patrzę jak dziewczyna siedzi sama w kącie a jej facet w najlepsze żartuje sobie z koleżanką, której przy innej okazji strzela masę komplementów


sama na to pozwala. Jet zaptrozna i boi sie tracic...

Andrew pisze:a kto jej kaze siedziec , jak jest pinda to nich siedzi , pomijam fakt ze chłopak postepuje nie ładnie , to nie podlega dyskusji , ale z drugiej strony ? dobrze jej tak


cos w tym jest. Ale raz sie przejedzie i potem koljna nieufna ktora uwaza ze wszytko jest zle

sami pisze: Jedna siedziała w kącie i z nikim nie rozmawiała, bo nikogo nie znała, a druga kręciła się bez celu.


To niech i ona zacznie flirtowac... niech dziewcze ma charakter :D

: 24 kwie 2006, 21:50
autor: ptaszek
Oj, sami... człowiek to skomplikowana istota. Niektórzy po prostu mają taką naturę.

Ja też się chmurzyłam, kiedy na imprezie mój facet mnie zostawiał samą sobie, ale w zasadzie go rozumiem - imprezy to okazja do spotkań ze znajomymi, których za często się nie widuje. Są jednak przypadki, kiedy druga połówka woli towarzystwo znajomych, z którymi spotyka się dość często... wtedy to trochę dziwne.

A z tym flirtowaniem to co poradzić. Niektórzy tak już mają "we krwi". Inni lubią po prostu oczarowywać, być atrakcyjnym dla płci przeciwnej, mimo bycia w związku.