agnieszka.com.pl • Jak to własciwie jest??
Strona 1 z 1

Jak to własciwie jest??

: 25 kwie 2006, 18:44
autor: maro
Jak to własciwie jest?? Jak ktos bardzo chce sie z kims spotykac to czy ta druga osoba powiedzmy dziewczyna po jakimś czasie zaczyna się tym nudzic a nawet zaczyna odczuwać niechęc?? J apoprostu odczuwam to że jak mi na kimś zalezy to staram się z kimś czesto spotykac, ale nie wiem czy ta druga osoba nie robi tego z przymusu. Ktos mi moze odpowiedzieć na to pytanie??

: 25 kwie 2006, 19:04
autor: kina
hmmm, jakjos dziwnie to napisales :)
Tzn myslisz ze jak chcesz sie codzien z dziewczyna spotykac a ona sie zgadza,to robi to z przymusu tak??
maro pisze:Ktos mi moze odpowiedzieć na to pytanie??

ja nie potrafie, bo to tej drugiej osoby bys sie musial zapytac....ale nie rozumiem, dlaczego mialaby sie z Toba spotykac jesli danego dnia nie ma na to ochoty......po co ma sie przymuszac??!! Jak nie chce to sie nie spotka....

: 25 kwie 2006, 20:01
autor: agata
chyba rozumiem o co Ci chodzi :) na początku bycia razem to sie chce cały czas byc ze sobą..potem moze sie zdarzyc ze facet chce i chce a dziewczyna troche by wolałam "odpoczac" u mnie jest np tam ze czasem jak serio nie mam dnia na spotkania to po prostu mówie jak jest i ze chciałabym ten dzien przeznaczyć dla siebie odpoczac poleniuchowac , kosmetyczka albo cos i jakos sie doagadujemy

: 25 kwie 2006, 20:03
autor: Joasia
maro a to nie ma związku z tym drugim jej chłopakiem?
Coś się wyjaśniło?

: 25 kwie 2006, 21:54
autor: tweetuś_18
maro pisze:czy ta druga osoba nie robi tego z przymusu.

To proste, jak szuka wymówek, kreci cos, albo czesto nie ma czasu to owszem robi to z przumusu, ale gdy bez zastanowienia zgadza sie na spotkanie to raczej spotyka sie z toba bo to lubi :]

: 25 kwie 2006, 22:55
autor: maro
Joasia pisze:maro a to nie ma związku z tym drugim jej chłopakiem?
Coś się wyjaśniło?



Nic sie nie wyjasniło, ja po prostu nie wiem jak to skończyc próbuje o tym gadac, nawet dziś próbowałem, ale jestem za miętki, ale juz powoli zaczne przyzwyczajac sie do osobnosci, mimo tego ze spędzilismy ten weekend zupełnie sami, spacery itp, trzymanie za rekę a na drugi dzień dowiedziałem sie ze chodziła za rączke z tym drugim klesiem. paranoja. ale to tak poza tematem.


Czy po dłuzszym spotykaniu nie jest tak ze wszystko co czujemy zmienia się tak bardzo ze pozostaje tylko przywiązanie?

: 25 kwie 2006, 23:14
autor: Bash
maro pisze: itp, trzymanie za rekę a na drugi dzień dowiedziałem sie ze chodziła za rączke z tym drugim klesiem. paranoja. ale to tak poza tematem.

I dajesz sobą tak pomiatać? Nie masz własnego zdania... Ja na taką dziewczyną dawno bym lał (nie powiem co :P)
A co do Twojego pierwszego postu.
Jesli nie mam ochoty z kims sie dalej spotykać, to po prostu mówie "koniec". I tak powinno być :)

: 26 kwie 2006, 13:35
autor: lollirot
prawdę mówiąc jeśli facet na początku znajomości nalega na codzienne spotkania, to ja się zaczynam dusić. i to nie kwestia tego, że nie lubię spędzać z nim czasu czy że mi nie zależy - ale mam też inne rzeczy na głowie! poza tym fajnie jest potęsknić trochę, myśleć i myśleć, a potem po kilku dniach się spotkać :-)

Re: Jak to własciwie jest??

: 26 kwie 2006, 14:01
autor: R1
maro pisze:Jak to własciwie jest?? Jak ktos bardzo chce sie z kims spotykac to czy ta druga osoba powiedzmy dziewczyna po jakimś czasie zaczyna się tym nudzic a nawet zaczyna odczuwać niechęc?? J apoprostu odczuwam to że jak mi na kimś zalezy to staram się z kimś czesto spotykac, ale nie wiem czy ta druga osoba nie robi tego z przymusu. Ktos mi moze odpowiedzieć na to pytanie??


Bo tak już jest. Im bardziej wejdziesz kobiecie na głowę, zagłaszczesz ją, tym gorzej dla Ciebie :) Jak ktoś nie czytał to polecam to:
http://sayes.freehost.pl/brotest/tajemniceUwodzenia.htm

Tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie :) Tylko radzę traktować ten poradnik z pewnym dystansem.

: 26 kwie 2006, 14:28
autor: Ted Bundy
Arkady pisze:http://sayes.freehost.pl/...ceUwodzenia.htm


Arkady, niezłą książeczkę podrzuciłeś :D :D

Ech, że też nie mam teraz czasu jej przestudiować, wieczorem trzeba nadrobić ;)

: 26 kwie 2006, 14:46
autor: maro
Czy po jakimś czasie, dłuższym czasie spotykania zalezy dziewczynie ale chce odpocząć bo nie wie czy jest w stanie wszytsko poswięcić dl atego zeby być z tym drugim?


teraz na jakis czas zostałem sam, nie wim co mam robic, czym się zająć ciągle mam ja w głowie, czemu to wszytsko jest takie trudne?

: 26 kwie 2006, 14:55
autor: R1
TedBundy pisze:Arkady, niezłą książeczkę podrzuciłeś :D :D

Ech, że też nie mam teraz czasu jej przestudiować, wieczorem trzeba nadrobić ;)


Ja właśnie zaczynam studiować i dochodzi do mnie, że popełniam masę błędów w kontaktach z kobietami :)

: 26 kwie 2006, 15:01
autor: lollirot
ja sobie też przeglądam z ciekawości ;-) chociaż mnie razi język, jakim jest napisana.

: 26 kwie 2006, 15:54
autor: R1
Znaczy jaki język? <hmm>

: 26 kwie 2006, 22:17
autor: maro
hehe smieszna sprawa napisała ze potrzebuje odpocząć (bo juz nei powiedziała) a dzis jest u niej ten jej chłopina. to znak do kapitulacji.

: 26 kwie 2006, 22:26
autor: Joasia
To oczywiste że jeśli Ci na kimś zależy to dążysz do tego żeby przebywać z tą osobą jak najwięcej czasu.
Ale maro , jak widzisz ta dziewczyna jest niepoważna. Wciska Ci kit, niestety...
Potrzebuje odpocząć. Od czego? Skoro ten facet jest u niej znaczy że od Ciebie? I Ty się na coś takiego godzisz? Walnij pięścią w stół, pokaż jej że już masz naprawdę dość. Nie mówię o spokojnej rozmowie bo jak widać nic do niej nie dociera. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie.

: 27 kwie 2006, 04:58
autor: maro
Cięzko to wszytsko zrozumieć, dlaczeo tak ludzie graja na uczuciach?? :(

: 27 kwie 2006, 07:14
autor: Curly
Ja tak miałam na początku swojego związku. Jak pamietacie albo nie, to poznaliśmy się przez gg. Póżniej było spotkanie. Wiecie ile czekaliśmy do kolejnego? Kilka godzin. Włascwie spotkania odbywały się codziennie. Zawsze mówił, że zrobi mi niespodzianke i przyjedzie. Powiem Wam, ze na początku było suuper, pozniej jakos tak gorzej... Chciałam odpoczynku. Więc jesli dziewczyna nie chce sie spotykac codziennie to trzeba to uszanowac. Ja nie mialam czegos takiego jak tesknota, szkoda. Wiem, ze to by wiele dało. (Nie rozstalibysmy sie po 2 miesiacach. Wlasciwie to nadal utrzymujemy kontakt, sam o to zabiega. Ciekawe o co mu chodzi?)

: 28 kwie 2006, 22:45
autor: ksiezycowka
Ja tam powiem tak.
Jak nie chce mowie nie.
Nie lubie czuc sie jak jeden z dwoch ogorkow w sloiku kiszacych sie w wlasnym sosie.
Ale u CIebie cala sytuacj ajets chora jakby nie patrzec.

: 29 kwie 2006, 00:48
autor: Olivia
Ciekawe o co mu chodzi?)

Rozpatruję 3 warianty:
1. Leci na Ciebie i liczy na łóżko.
2. Zachowuje Cię w rezerwie, w razie gdyby kiedyś nie miał z kim.
3. To przejściowa sytuacja, po prostu tak.

A kto się zwykle pierwszy odzywa?

: 29 kwie 2006, 09:21
autor: Curly
Olivia pisze:Rozpatruję 3 warianty:
1. Leci na Ciebie i liczy na łóżko.
2. Zachowuje Cię w rezerwie, w razie gdyby kiedyś nie miał z kim.
3. To przejściowa sytuacja, po prostu tak.

A kto się zwykle pierwszy odzywa?

Hmm, a wiecie, że ja myślę podobnie... mało tego, wydaje mi się, że on kogoś ma lub miał na oku będąc ze mną.

Zawsze on sie odzywa pierwszy do mnie.