Jak nie dać się zaszufladkować jako przyjaciel?
: 26 kwie 2006, 18:15
Od pewnego czasu utrzymuję kontakt z bardzo sympatyczną, ładną dziewczną. Poznałem ją ok. 2 miesiące temu przez znajomego, gdy usilnie starałem się zapomnieć o mojej byłej. Już na pierwszym naszym spotkaniu bardzo fajnie się z nią rozmawiało. Dziewczyna jest bardzo otwarta, aż sam się dziwiłem, że zaufała mi na tyle, że zaczęła się zwierzać z tego jak traktuję ją jej były facet. Chodziło w uproszczeniu o to, że ją kilkakrotnie zdradzał, ale ciągle chciał z nią być, a ona mimo, że go ciągle kocha, to nie wybaczyła mu tej zdrady. Ja sam trochę niepotrzebnie zacząłem opowiadać jej o swoim związku, że zostałem zraniony i takie tam zbędne w sumie rzeczy. Później spotkaliśmy się jeszcze 2 razy, ona znowu mi sie zwierzyła z paru spraw, znowu ją pocieszyłem. W końcu zaczęła mi dziękować, mówić że cieszy się, że mnie poznała, że umiem poprawić jej nastrój itd. Innymi słowy zaczęła mnie traktować jako kolegę-przyjaciela, na którym może polegać, który jej wysłucha i doradzi. Jakoś miesiąc temu wyjechała do rodziny, wróci na początku czerwca. Utrzymujemy kontakt mailowy, czasami rozmawiamy przez skype. Ostatnio gdy rozmawialiśmy ona zaczęła przebąkiwać, że ciągle coś czuje do tego faceta, że on jej nie daje spokoju, że zastanawia się nad powrotem do niego. I pyta mnie co ja o tym myślę. A ja kurde nie mam ochoty już jej doradzać w takich sprawach
Wcześniej mi to nie przeszkadzało, nie traktowałem tej znajomości poważnie, ale ostatnio coś we mnie drgnęło. Nie chcę zostać zaszufladkowany, bo pomyślałem, że fajnie by było gdyby nasza znajomość przerodziła się może w coś więcej. Na razie oczywiście podchodzę do tego z bardzo dużym dystansem, żeby się nie rozczarować, no ale nie ukrywam, że taka sytuacja zaczyna mnie trochę męczyć. Dochodzi do tego, że np. ona pisze mi maile w stylu - "co mam zrobić, mój były się odezwał? Co mam mu odpisać?" i tym podobne. Denerwuje mnie to, ale przecież nie mogę dać jej tego odczuć. I teraz powstaje pytanie jak skutecznie nie dać się zaszufladkować? Z jednej strony chcę być dla niej miły, ale nie mam już ochoty bawić się w jej przyjaciółkę. Innymi słowy, jak nie pokazywać jej że zależy mi na czymś więcej, ale jednocześnie nie stać się dla niej oschłym? Postanowiłem, że nie będę się do niej odzywał parę dni. W przeszłości byłem zbyt dobry dla kobiet, mówiły mi jaki to nie jestem sympatyczny, słodki i Bóg wie jeszcze co, a jak oczekiwałem czegoś więcej, to one i tak wybierały innych. Nie chcę znowu popełnić tego błędu. Co mi poradzicie?

poczytaj ten rozdział, a zrozumiesz o co mi chodzi 