agnieszka.com.pl • No to jestem wróg...
Strona 1 z 1

No to jestem wróg...

: 27 kwie 2006, 20:31
autor: czero
Swego czasu poruszałem wątek w temacie O co chodzi tej dziewczynie?

Kilka dni temu zetknęliśmy się oboje na korytarzu. Krótkie cześć i poprosiłem by pomogła mi nosić segregatory. Jak na mnie wsiadła, jak zaczęła wrzeszczeć i mnie od różnych ;). Tupała, gestykulowała i się cała czerwieniła. Chyba puściły jej hamulce. Zdębiałem całkowicie! Sama nie chciała dalej ciągnąć i dawała mi do zrozumienia bym się odczepił i nie dzwonił, nie zapraszał, etc. Olałem więc ją by się dalej nie męczyć (z ogromnym bólem serca). Teraz wychodzi mi na to, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewała. Myślała, że mnie spławi i zapomni o mnie. A tu masz babo placek, zamiast zapomnienia - się biedaczyna zakochała jeszcze bardziej. Jako, że misterny plan rozleciał się niczym ZSRR, dodatkowo delikwent (znaczy się ja) miał własne zdanie, był oporny i robił akurat odwrotnie niż osóbka sobie wymarzyła, to trzeba mu dokopać!

Koleżanka powiedziała mi, że dziewucha owa nie cierpi mnie jak psy dziada w ciasnym kącie. Więc teraz ja się zabiorę do dzieła. Odczekam troszeczkę i ją... Nie wiem czy to dobry pomysł, ale i tak mi to łazi po łepetynie.

: 27 kwie 2006, 20:39
autor: Bash
A moze tak czas sie odkochac, i dac sobie spokuj ?
Stary z dziewczyna na Ciebie wrzeszczy wyzywa od nie powem kogo, a Ty twierdzisz, ze sie jeszcze bardziej zakochałeś. Fajnie, ale czy ma to sens ?

: 27 kwie 2006, 21:00
autor: czero
A moze tak czas sie odkochac, i dac sobie spokuj ?
Z chęcią, tylko nie jestem w stanie (przynajmniej na chwilę obecną)
Stary z dziewczyna na Ciebie wrzeszczy wyzywa od nie powem kogo, a Ty twierdzisz, ze sie jeszcze bardziej zakochałeś. Fajnie, ale czy ma to sens ?
Ja się tylko grzecznie zapytałem, bez podtekstów - czy pomoże mi nosić segregatory do archiwum. Powiedizała spokojnie "nie", a następnie coraz głośniej i głoszniej przechodząc we wrzask: sam se noś, nie będę za ciebie nic nosić, co ty myślisz, że jestem na twoje posyłki? Zrobiła się czerwona i tupała ze złości - w końcowej fazie zoreintowała się, że przegięła i że się odkryła <diabel>

Poprawka - ja nie napisałem, że się zakochałem bardziej, tylko ona...

Jezu, czego trafiłem na pokręconą wariatkę <zmieszany>

: 27 kwie 2006, 21:04
autor: Bash
czero pisze:Poprawka - ja nie napisałem, że się zakochałem bardziej, tylko ona...

A skąd to wiesz ? :>
czero pisze:Z chęcią, tylko nie jestem w stanie (przynajmniej na chwilę obecną)

Mi też jest łatwo pisać, a sam przechodze cos podobnego. Nie jestem w stanie sie odkochać, ale staram sie ... :|
czero pisze: sam se noś, nie będę za ciebie nic nosić, co ty myślisz, że jestem na twoje posyłki? Zrobiła się czerwona i tupała ze złości - w końcowej fazie zoreintowała się, że przegięła i że się odkryła

Nienormalna? Problemy z osobowością ?

: 27 kwie 2006, 21:34
autor: thirdeye
czero pisze:Powiedizała spokojnie "nie", a następnie coraz głośniej i głoszniej przechodząc we wrzask: sam se noś, nie będę za ciebie nic nosić, co ty myślisz, że jestem na twoje posyłki? Zrobiła się czerwona i tupała ze złości


typowe objawy zakochania.

: 27 kwie 2006, 23:14
autor: userman
hehe mialem ten sam problem :) z tym zre ja dlugo nie moglem, zapomniec tylko dlatego ze zadreczalem sie pytaniem "dlaczego ona namnie wiezdza jesli ja jej n ic nie zrobile?"
i teraz tez nie mohge sie do niej odezwac bo zaraz namnie zaczyna wrzucac :D ale wiesz co ?? to mnie nauczylo (nauczylo to moze za duze slowo) uodporilo na takie dziewczyny i jesli jakas na mnie wrzuca to po prostu splywa to po mnie jake ma ona o mnie zdanie - jesli ja do niej nic nie czuje to co mnie opchodzi czy mnie miesza z blotem czynie - co nie znaczy ze sobie na to pozwalam :D poszukaj mojego posta z opisana dokladniej historia na ktorej opieram ta wypowiedz - napisalem go bodajze w watku"jak skutecznie odstraszyc faceta" :D

: 28 kwie 2006, 07:36
autor: Andrew
trza było palnoc w facjate jak sie wydzierała i było by po sprawie

: 28 kwie 2006, 07:58
autor: *qbass*
<hahaha>
Andrew pisze:trza było palnoc w facjate jak sie wydzierała i było by po sprawie
<hahaha> Dobre! :) I za pewne skuteczne :)
A tak poważnie, to ja na chwilę bym odpuścił a później tak, jak napisałeś
czero pisze: teraz ja się zabiorę do dzieła
<aniolek>

: 28 kwie 2006, 08:09
autor: Olivia
Musiałes z tej okazji zakładać nowy temat? Nie mogłeś się tam dopisać? Jak włozy bluzkę z dekoltem, co wzbudzi Twój niepokój, i założysz z tej okazji nowy temat? Niech ktoś to scali.