Pomożcie!!!!!!
: 18 maja 2006, 20:52
Witam!
Mam ogromny problem moze przedstawie cala historie od poczatku:
Byla zima zaczelam sie spotykac z pewnym facetem wiedzialam ze na dlzusza mete nic z tego ni ebedzie taka loozna znajomosc w sumie oparta na pociagu fizycznym a nie na uczuciu (jemu zalezalo i zlaezy na sowjej pewnej lasce, a ja sie nie wyleczylam jeszcze z mojego eks) wszytsko bylo pieknie ale do czasu.... rozstalismy sie w przyajznych stosunkach poniewaz wkoncu tamta sie namyslila (bylam swiadoma tego ukladu) no ale niestety on jest caly czas zazdrsona dzisaj widziala nas w tesco na zakupach no i teraz biedak ma przechlapane awnatura fochy no mowie wam masakra(nie mowice ze wrylam sie w zwiazek bo tak nie jest oni nawet oficjlanie nie sa razem a pozatym my jestesmy tylko i wyalcznie przyajciolmi.... jest mi starsznie przykro gdyz obiecał jej ze wiecej sie zemna nie spotka , nigdzie nie wyjdzie dodam jeszce ze to jest wspanialy przyaciel jak i model mieslimy zaplanowanych kilak sesji zdjeciowych co ja mam zrobic nie chce stracic:( Pomozcie mi prosze!!:(
[ Dodano: 2006-05-18, 20:56 ]
sorrka zle napisalam zamiast "zalezalo mu na swojej pewnej lasce"mialo byc na pewnej lasce (jego parnerka z kursu tanca) ehmm jestem starsznie rozbita wiec wybaczcie za literowki i w ogóle pozdarwiam sredecznie
Mam ogromny problem moze przedstawie cala historie od poczatku:
Byla zima zaczelam sie spotykac z pewnym facetem wiedzialam ze na dlzusza mete nic z tego ni ebedzie taka loozna znajomosc w sumie oparta na pociagu fizycznym a nie na uczuciu (jemu zalezalo i zlaezy na sowjej pewnej lasce, a ja sie nie wyleczylam jeszcze z mojego eks) wszytsko bylo pieknie ale do czasu.... rozstalismy sie w przyajznych stosunkach poniewaz wkoncu tamta sie namyslila (bylam swiadoma tego ukladu) no ale niestety on jest caly czas zazdrsona dzisaj widziala nas w tesco na zakupach no i teraz biedak ma przechlapane awnatura fochy no mowie wam masakra(nie mowice ze wrylam sie w zwiazek bo tak nie jest oni nawet oficjlanie nie sa razem a pozatym my jestesmy tylko i wyalcznie przyajciolmi.... jest mi starsznie przykro gdyz obiecał jej ze wiecej sie zemna nie spotka , nigdzie nie wyjdzie dodam jeszce ze to jest wspanialy przyaciel jak i model mieslimy zaplanowanych kilak sesji zdjeciowych co ja mam zrobic nie chce stracic:( Pomozcie mi prosze!!:(
[ Dodano: 2006-05-18, 20:56 ]
sorrka zle napisalam zamiast "zalezalo mu na swojej pewnej lasce"mialo byc na pewnej lasce (jego parnerka z kursu tanca) ehmm jestem starsznie rozbita wiec wybaczcie za literowki i w ogóle pozdarwiam sredecznie
(((((((((((((

