agnieszka.com.pl • jak powiedziec o chlopaku rodzicom?
Strona 1 z 2

jak powiedziec o chlopaku rodzicom?

: 22 maja 2006, 18:52
autor: upadly_aniol
mam problem z rodzicami:/ od pewnego czasu spotykam sie z chlopakiem ale oni nic o tym nie wiedza,zawsze udaje mi sie cos wymyslic.ale chcialabym im powiedziec poniewaz on nie mieszka w tej samej miejscowosci co ja i musze do niego dojezdzac ale zeby ciagle nie oszukiwac rodzicow chcialabym im powiedziec o nim,ale nie potrafie.od czego zaczac?czy moze lepiej jak by on przyjechal i by go poznali?wiem ze pozniej by sie pytali jak go poznalam,ile go juz znam itd.a ja nie lubie tego typu pytan:/nie wiem czy powiedziec im ze poznalam go przez internet,i ze za kazdym razem kiedy jechalam z kolezanka na zakupy do wiekszego miasta to sie z nim spotykalam?moj tata uwaza ze nauka jest najwazniejsza i zdaze jeszcze latac za chlopakami:/ czasem mam wrazenie ze mi nie ufa:/jak go przekonac?jak im powiedziec o chlopaku,unikajac klopotliwych pytan?

: 22 maja 2006, 19:05
autor: sophie
upadly_aniol pisze:czy powiedziec im ze poznalam go przez internet,i ze za kazdym razem kiedy jechalam z kolezanka na zakupy do wiekszego miasta to sie z nim spotykalam?
Mysle, ze to mozesz sobie darowac rozmawiajac z rodzicami. Nie sadze, ze by im sie spodobalo :]
Wiecej Ci nie doradze, bo ja na szczescie nie mialam takich problemow w Twoim wieku z rodzicami :] Mamie tylko w mojej klasie maturalnej, w drugim semestrze, rzucilo sie na glowe troche i mialam ograniczone opcje wychodzenia :/

: 22 maja 2006, 19:13
autor: megane
Myślę, że możesz im powiedzieć, że jeżdzisz do chłopaka. Ale np. jesli rodzice są negatywnie nastawieni do znajomości internetowych (a większość niestety jest) to tego też nie musisz im mówić. A jakby przyjechał do Ciebie i jakby go poznali to już w ogóle byłoby dobrze.

Swoją drogą dokonale Cię rozumiem, bo ja przez 3 lata jeżdziłam do faceta (i to kilka dni na przykład) i musiałam się nieźle nakłamać, żeby prawda na jaw nie wyszła (chyba, że się jednak rodzice domyślali). No ale zbyt mi na nim zależało, żebym ryzykowała mówienie rodzicom, jakby mi zabronili i zaczęli sprawdzać to by była tragedia. :)

: 22 maja 2006, 19:14
autor: kknd
Powiedz moze ze poznalas na zakupach milego fajnego chlopaka i ze spedzacie z soba sporo czasu.
Ze poznalas przez internet - nie powinnas tego mowic dla nich to cos zlego i nie namacalnego.

: 22 maja 2006, 19:17
autor: Olivia
A ja miałam takie problemy i wiem, ile kosztują takie kłamstwa.
Cóż masz zrobić... U mnie się po prostu samo wydało, nie planowałam tego. No i wtedy musiałam już porozmawiać. Że to niby mój kolega, ale się chyba domyślił. I mój tata też uważa, że nauka jest najważniejsza. Ale tu też może chodzić o inne rzeczy.
Masz do wyboru, albo czekać jak się samo wyda. Albo samej zacząć tę rozmowę.

Text o zakupach możesz sobie darować. Tak jak nie zapraszaj Go, zanim nie powiesz rodzicom. Co do internetu... Ja się przyznałam (tzn mój tata sam się domyślił) i wszystko było ok.
Nie skreślaj tak szybko rodziców, bo mogą Cię jeszcze mile zaskoczyć i to nie raz. ;)

[ Dodano: 2006-05-22, 19:18 ]
megane pisze:jakby go poznali to już w ogóle byłoby dobrze.

Ale najpierw rozmowa, potem przywożenie chłopaka.

: 22 maja 2006, 19:39
autor: megane
Każdy mniej więcej wie czego się spodziewać po swoich rodzicach. Ja w sumie wiedziałam, że nie mogłabym się z moim facetem spotykać jakby oni o tym wiedzieli (trochę młoda byłam ;) ).
Poza tym to też zależy jakie ma kto z rodzicami układy, ja np. z moimi nigdy nie rozmawiałam tak na prawdę szczerze, i o wszystkim, więc o tym że mam faceta też nie musieli wiedzieć obowiązkowo od razu... bo po co.
Teraz od roku gdzieś wiedzą, ale to już zupełnie inaczej wygląda... nie muszę pytać, tylko mówię, że np. wyjeżdżam do M. :)

: 22 maja 2006, 20:27
autor: cubasa
Moim zdaniem, nie należy robic z tego wielkiego HALO. Rób tak żeby wyglądało to w miare naturalnie - spotykajcie się w Ciebie. Niech przyjezdza. Niech, przede wszystkim, rodzice się z im najpierw zapoznają. Wielkorotne jego wizyty powinny dać im do myślenia.
Od czasu do czasu odwiedź i jego. Powiedz,że jedziesz się np. pouczyć, a kolega potrafi Ci tytlumaczyć to czego nie rozumiesz; albo ze piszecie razem jakis referat :]

Abstrahując: w opinii moich rodzicow to chlopak powinien przyjezdzac do dziewczyny a nie odwrotnie.

: 22 maja 2006, 21:11
autor: Olivia
cubasa pisze:w opinii moich rodzicow

A w Twojej opinii? ;)

: 22 maja 2006, 21:14
autor: onlyjusti
na pewno Ci nie zaufają jeśli bedziesz to ciagle ukrywać i wyda się rpzypadkiem, bo tak prędzej czy później mozę się stać jesli w porę sprawę nie rozwiążesz! Przyprowadź go do domu, rpzedstaw, powiedz ze to Twój przyjaciel, zę znasz go jakiś czas..Nie musisz mówić całej prawdy - mów to co wygodne, a w mniejszym czy wiekszym stopniu pokrywa sie cześćiowo z prawdą.:) No a przedce wszystkim jak juz będą o Was wiedzieć to nie przestawaj sie uczyć, niech widzą że chłopak nie przewrócił Ciw głowie, ze nadal jesteś madrą i spełniajacą ich aspiracje córeczką.;) zyczę powodzonka :D

: 22 maja 2006, 21:25
autor: kajot
chyba nie ma konieczności mówic ,że poznalas go przez internet:) zawsze możesz wymyślić jakąś prostą ładną bajke, żeby się spodobała:)

a jka go zaprosisz to chyba nie musisz go najpierw przedstawiac, jak pojdzie to na 100 % sami zapytaja :) i okazja do wyjaśnienia sama powstanie :)
no i możesz przy okazji wspomnieć ze się już dłóżej spotykacie:)

: 22 maja 2006, 21:25
autor: cubasa
Olivia pisze:A w Twojej opinii?

Dla mnie nie ma jakiegoś standardu, że dziewczyna powinna przyjezdzać do chopaka bądź chlopak do dziewczyny. Kwestię należy rozegrać na polu relacji partnerskich. Niestety poki jest sie na utrzymaniu rodzicow trzeba liczyć sie z ich zdaniem, ale ja... jestem w stanie wyperswadowac moim rodzicom pewne schematy :]
Z moją poprzednią jakoś nie było problemu z wizytami u mnie. Czyli są jeszcze na swiecie rodzice cool <hurra>

: 22 maja 2006, 21:26
autor: onlyjusti
Dokładnie rzeczywistość można urozmaicić i wyjść cało z każdej niepokojącej sytuacji.:P Jak to mówią pracownicy z działu marketingu - mów zawsze prawdę nigdy nie całą i w wygodny sposób.:P

: 22 maja 2006, 21:26
autor: cubasa
Olivia pisze:A w Twojej opinii?

A w Twojej opinii Olivia? ;)

: 22 maja 2006, 21:32
autor: Olivia
cubasa pisze:A w Twojej opinii Olivia? ;)

Jeździ się tam, gdzie wolna chata jest. Joł. <looz>

: 22 maja 2006, 22:21
autor: Bash
Ja zawsze chodzę się spotykac z koleżankami :P
Ja moim nic nie powiedziałem, ze jestem z kimś. Sami się dowiedzieli, jak widzieli mnie jak szliśmy za ręcę :) Reakcja była taka: "Mogłeś się przynajmniej pochwalic"...
po prostu powiedz, idę sie z kolega spotkać. Sami się domyslą reszty :P

: 22 maja 2006, 22:21
autor: ksiezycowka
Idź do mamy powiedz. mamo mam chlopaka poznalam go [podac jak dawno temu] spotykamy sie i ogole i pomyslalm ze moze chcecie go poznac, moze by wpadl na obiad albo co. Czy to takie trudne?
Tatusiowu wyjsnic dobitnie ze uczysz sie nadal intensywniej bedziesz i ucz sie tak - nie bedzie mial nawet pretekstu zeby sie wsciekac.
A z mama po ludzku i zyczliwie pogadac.
Poznalas go przez znajomych i tyle ;) Jakich?Nie znasz, mamo.
KONIEC.

: 22 maja 2006, 22:26
autor: Joasia
moon pisze:Idź do mamy powiedz. mamo mam chlopaka poznalam go [podac jak dawno temu] spotykamy sie i ogole i pomyslalm ze moze chcecie go poznac, moze by wpadl na obiad albo co.
I wtedy wejść do pokoju trzymając jakiś podręcznik albo zaraz szybko zmienić temat na "dostałam 5 z matematyki" :P
Ja pamiętam że przyszłam z kwiatkiem w ręku i się rodzice spytali od kogo.
Powiedziałam że od chłopaka i wszystko stało się jasne :]

: 22 maja 2006, 22:32
autor: Olivia
Albo zacząć od tej 5 z matmy, a potem o chłopaku. ;)

: 25 maja 2006, 19:29
autor: upadly_aniol
chce w ta sobote jachac do chlopaka,moze powiedziec rodzicom ze chce jechac do kolegi?

: 25 maja 2006, 19:41
autor: Mysiorek
upadly_aniol pisze:czy moze lepiej...

Prawda zawsze się obroni. Nie ma co kombinować. No chyba, że jesteś zahukana przez rodziców. Ale kiedyś trzeba zacząć WYCHOWYWAĆ rodziców.
Powiedz prawdę. Najpierw temu rodzicowi, z którym masz lepszy kontakt :)

: 25 maja 2006, 19:42
autor: Olivia
moze powiedziec rodzicom ze chce jechac do kolegi?

Może nie do kolegi, a że umówiłaś się z kolegą. Po jakimś czasie, jak będziesz o Nim często i dużo opowiadać (ale nie przesadź), to domyślą się, co w trawie piszczy. :)

: 25 maja 2006, 19:49
autor: Mysiorek
Olivia pisze:Po jakimś czasie, jak będziesz o Nim często i dużo opowiadać (ale nie przesadź), to domyślą się, co w trawie piszczy.

Leci mi tu tezą: rodzic mój wróg! <zalamka>

: 25 maja 2006, 19:57
autor: Olivia
Mysiorek pisze:Leci mi tu tezą: rodzic mój wróg!

To złe linie lotnicze wybrałeś.
Musisz zrozumieć, że nia każdy rodzić jest taki, jak Ty, czy taki, jak Twój. Ja przechodziłam przez to, co autorka topicu teraz i dlatego piszę, tak jak piszę. Właśnie na takim spokojnym zachowaniu, może powolnym ale skutecznym, można osiągnąć cel.

: 25 maja 2006, 20:10
autor: Mysiorek
Olivia pisze:To złe linie lotnicze wybrałeś.

Przecież to Ty lecisz <hahaha>
Olivia pisze:Właśnie na takim spokojnym zachowaniu, może powolnym ale skutecznym, można osiągnąć cel.

Ale stolec. Przecież o tym piszę, żeby zaczynać jak najwcześniej - WYCHOWYWAĆ rodziców. Ale do tego potrzebna jest PRAWDA - to ona wzbudza zaufanie w rodzicach.
To o czym Ty piszesz, widocznie, było budowane na kłamstwie.

: 25 maja 2006, 20:15
autor: Olivia
Mysiorek pisze:widocznie, było budowane na kłamstwie.

Ten widok jest tylko z Twojego punktu widzenia. U mnie to trochę inaczej wyszło. Na kłamstwie? Nie. Po prostu może Jej rodzice muszą się najpierw oswoić. A to lepiej powiedzieć prawdę i rodzice zamkną Ją na cztery spusty od razu? Są naprawdę różni rodzice. A swoich rodziców najlepiej zna autorka topicu.
Poza tym to kłamstwo... Dla mnie to niecałkowite powiedzenie prawdy. Każdy dokonuje wyborów. Niestety... ;)

: 25 maja 2006, 20:24
autor: Mysiorek
Olivia pisze:Dla mnie to niecałkowite powiedzenie prawdy.

Czyli KŁAMSTWO!
Olivia pisze:Po prostu może Jej rodzice muszą się najpierw oswoić. A to lepiej powiedzieć prawdę i rodzice zamkną Ją na cztery spusty od razu?

Oswoić z 16-letnią córką? <boje_sie> A co ona... jakiś mutant, nie człowiek? Nie rób kretynów z rodziców.

: 25 maja 2006, 20:26
autor: Olivia
Mysiorek pisze:Oswoić z 16-letnią córką? <boje_sie> A co ona... jakiś mutant, nie człowiek? Nie rób kretynów z rodziców.

Nie byłeś w takiej sytuacji, więc się nie wypowiadaj. Widać nie na wszystkim się znasz perfekcyjnie.
Świat nie składa się z samych ideałów, jak Ty i Twoje otoczenie. I nie masz prawa z żadnego powodu na nikogo krzyczeć!

: 25 maja 2006, 20:32
autor: Pegaz
moon pisze:Tatusiowu wyjsnic dobitnie ze uczysz sie nadal intensywniej bedziesz i ucz sie tak - nie bedzie mial nawet pretekstu zeby sie wsciekac.
A z mama po ludzku i zyczliwie pogadac.
Poznalas go przez znajomych i tyle ;) Jakich?Nie znasz, mamo.
KONIEC.

Taką cie lubie moon..
A co do topicu nie wiele zostaje do dodania..poza tym że wielkie kłamstwa prędzej czy później wychodzą na jaw..a z malymi nie należy przesadzać..Będzie dobrze i zrób tak jak napisała moon..to chyba najuczciwsze rozwiązanie ze wszystkich..
teraz się boisz ale jak im powiesz co i jak będzie ok..nawet jeśli twoi rodzice są średniowieczni.. :)

: 25 maja 2006, 20:36
autor: Mysiorek
Olivia pisze:I nie masz prawa z żadnego powodu na nikogo krzyczeć!

Oprócz tego, że post nie na temat (!!), to GDZIE krzyczałem w/w postach ??
Olivia pisze:Nie byłeś w takiej sytuacji, więc się nie wypowiadaj.

A co Ty wiesz o mnie? Skąd możesz wiedzieć, że nie byłem w gorszej sytuacji? Skąd liznęłaś tego jasnowidztwa? Skąd taki bezczelny post?

: 25 maja 2006, 21:45
autor: Bash
Nie rozumiem rodziców co swoim nastoletnim córką zabraniają spotykania się z chłopakami etc...
Czego oni się boją? Jakieś niechcianej ciązy. Przecież jak dziewczyna bedzie chciała współżyć to do tego wcale nie patrzebuje jakiś spotkań.
Może zamiast robić wywody lepiej z dzieckiem po ludzku porozmawiać ?