agnieszka.com.pl • Co o tym sądzicie?
Strona 1 z 1

Co o tym sądzicie?

: 26 maja 2006, 12:30
autor: maro
Więc gadałem z dziewczyną z którą się spotykam i powiedziała zebym znalazł sobie kogos innego bo widzi ze się męcze a potem mówi ze nie chce mnie stracic, nie mam zdrowia niczego wiecej od niej na siłe wyciągac na dodatek chce wyjechac do pracy za granice na rok czasu wziąc dziekanke a dowiedziałem się dopiero o tym jakiś tydzien temat, juz czasem nerwy mnie roznoszą ale nie wiem jak mam o niej zapomniec. Mi sie wydaje ze jesli ktoś juz chce jeschac za granice na tyle czasu to jakoś dłużej to planuje oraz wie co chce a ona mówi ze nie chce jechac ale musi. Normalnie jakas paranoja. Co mi doradzicie kolejny raz?

: 26 maja 2006, 12:32
autor: ksiezycowka
maro pisze:oś juz chce jeschac za granice na tyle czasu to jakoś dłużej to planuje
Moze planowala a Tobie nie mowila. Ni emusiala nie jestes jej facetem :]
maro pisze:adałem z dziewczyną z którą się spotykam i powiedziała zebym znalazł sobie kogos innego bo widzi ze się męcze
I to sa przebluski jej sumienia i ma tu racje.
maro pisze:nie chce mnie stracic, nie mam zdrowia niczego wiecej od niej na siłe wyciągac
Bo jej wygodnie miec dwoch frajerow u boku <banan>

: 26 maja 2006, 12:34
autor: maro
moon pisze:Bo jej wygodnie miec dwoch frajerow u boku


dzieki na Ciebie zawsze moge liczyc w miłym słowie

: 26 maja 2006, 15:00
autor: KocurekV
Wiesz...wydaje mi się,że ona to już wcześniej planowała,bo tak jak zauważyłeś to na taki wyjazd trzeba się przygotować.Choćby załatwić dziekankę...więc wiedziała już wcześniej,tyle,że Ci o tym nie mówiła.Niestety takie są fakty.
Co masz zrobić?Hmm...nie będę mówić,ze porozmawiać,bo nie wiem czy to coś da,skoro postanowiła wyjechać.Z drugiej strony i tak zrobi jak będzie chciała.
Ale z przykrością muszę stwierdzić,że moon ma po częście rację.
Dziewczyna chce wyjechać,mówi,żebyś sobie szukał kogoś innego,a jednocześnie mówi,że nie chce Cię stracić.Wiesz to wygląda tak jakby nie chciała palić za sobą mostów tutaj w Polsce,bo jeśli jej się tam nie uda...zawsze będzie do kogo wrócic.
Wybacz,że nie wymyśliłam niczego pocieszającego,ale niestety tak to wyglada.
Gdyby np zaproponowała Ci wyjazd razem,byłoby trochę inaczej.
A tutaj milczała,planowała i stawia Cie przed faktem dokonanym:-/

: 26 maja 2006, 15:51
autor: unlucky_sink
maro pisze:Więc gadałem z dziewczyną z którą się spotykam i powiedziała zebym znalazł sobie kogos innego bo widzi ze się męcze a potem mówi ze nie chce mnie stracic

może nie chce końca znajomości po prostu, tylko nie zawsze jest to możliwe... i z tego co piszesz, to wydaje mi się, że ona nie chce się więcej z Tobą spotykać, więc pozostało Ci rzeczywiście zapomnieć, a jak to takie trudne to poczekaj, nic nie rób z czasem samo przejdzie. <browar>

: 26 maja 2006, 15:59
autor: Rebeca2006
Tak, chyba zostalo ci jedynie zapomniec, bo jak sobie to wyobrazasz ? napisales ze sie spotykacie wiec nie jest to chyba jeszcze powazny zwiazek? A bylbys gotow czekac rok na kogos z kim jeszcze nie zdazyles sie tak naprawde dobrze poznac? Pogadaj z nia szczerze i zapytaj o jej plany i wtedy zdecyduj jak postapisz, bo rzeczywiscie nieciekawa sytuacja. <pijak>

: 26 maja 2006, 16:35
autor: Joasia
maro niestety powtórzę się i powiem tak jak w poprzednich Twoich tematach:
musisz dać sobie z nią spokój.
Jeśli ona już otwarcie mówi że nic z tego nie będzie to innego wyjścia nie ma.
<glaszcze>

: 26 maja 2006, 19:46
autor: Olivia
Myśl o sobie. Daj sobie spokój. Znajdź kobietę, która będzie ostoją. A nie ciągłym huraganem niezdecydowania.

: 26 maja 2006, 23:03
autor: maro
dzięki wszystkim za odpowiedzi wiem ze moja sytuacja jest nietypowa ale musze wkoncu podjąc tą decyzje mimo ze tego nie chce :(

: 26 maja 2006, 23:05
autor: Olivia
maro pisze:ale musze wkoncu podjąc tą decyzje mimo ze tego nie chce :(

Decyzję podjąćź musisz. Nie chcesz po prostu tej, która dotyczy rezygnacji. Ale widać trzeba.

: 26 maja 2006, 23:23
autor: Mysiorek
maro pisze:musze wkoncu podjąc tą decyzje mimo ze tego nie chce

Życie nie polega tylko na chceniu. W całej okazałości się pojawia, gdy nie chcesz.
Podejmuj <browar>

: 26 maja 2006, 23:35
autor: ksiezycowka
Rebeca2006 pisze:napisales ze sie spotykacie wiec nie jest to chyba jeszcze powazny zwiazek? A bylbys gotow czekac rok na kogos z kim jeszcze nie zdazyles sie tak naprawde dobrze poznac?
A po co ma czekac na kogos kto ma stalego faceta? Ni enie Maro drugiego. To od poczatku byl wygodny uklad teraz jej sie tylko on placze bo ma fajniejsze plany to probuje delikatnie dac mu do zrozumienia zeby spadal, ale pamietal o niej. Na jakas <pip> nie chce wyjsc. Przeca moze jej sie jeszcze taki przydac, nie ? :/

: 27 maja 2006, 22:02
autor: maro
Rano napisałem jej miłego smsa bo byłem w pracy a potem maiłem jechac na uczelnie, odpisała ze sie cieszy ze się odezwałem, myslałem, że jest spoko potem troche smsowaliśmy ale znów nagle kontakt się urwał i sygnałów nie było, aż nagle dostałem smsa zebym się nie oddzywał przez weekend bo "czuje się podle jak zero" i ze niedługo jej przejdzie "jak zwykle" dodała. Zdawałem sobi sprawe ze on u niej jest i dlatego się nie oddzywa, ngle wieczorem wjezdzałem do mojej miejscowości i widziałem jak on idzie (a wygląda jak oferma) i czekał na busa do siebie az normalnie się przyczaiłem on odebrał telefon chwile gadał i wrócił do niej niestety, pewnie mieli jakies spięcie, widocznie został na noc bo juz go nie widziałem. Eh w głowie mam mętlik a serce bije mocno :( znów nie wiem co i jak, czy mam juz do niej się w ogóle nieoddzywac? Dodam ze w opisie ma ze jest źle. Jakas taka głupia nadzieja we mnie jest ze jednak ona nie pojedzie, ale dlaczego jest? Kiedyś potrafiłem wszystko olac i się nie przejmowac ale niew tym przypadku. :(

: 27 maja 2006, 22:10
autor: adamodewy
maro pisze:ngle wieczorem wjezdzałem do mojej miejscowości i widziałem jak on idzie (a wygląda jak oferma) i czekał na busa do siebie az normalnie się przyczaiłem on odebrał telefon chwile gadał i wrócił do niej niestety


to Twoje zachowanie jest jak ofermy
juz dawno mialeś podjać decyzje, po co to ciągnąc??

: 27 maja 2006, 22:12
autor: Joasia
maro pisze:czy mam juz do niej się w ogóle nieoddzywac?
TAK! <cisza>
maro pisze:Jakas taka głupia nadzieja we mnie jest ze jednak ona nie pojedzie, ale dlaczego jest?
Pojedzie czy nie pojedzie - nieważne!
Sam widzisz spotyka się z innym. Zależy jej na nim.
Skoro się pokłócili i byłeś świadkiem tego że to ona zadzwoniła żeby wrócił to nie powinieneś już się łudzić.

: 28 maja 2006, 14:37
autor: onlyjusti
No faktycznie dowiedziałeś sie w ostatniej chwili a laska trochę namieszała w wyznaniach..Ale spójrz na to bez nerwów z drugiej strony - Jej musi być naprawde ciężko, moze nie mówiła Ci wcześniej bo bała sie Twojej realcji(?), wiadomo, ze wyjezdżajac na rok bez Ciebie ma tę świadomosć, ze pewnie to koniec...jeśli naprawdę Ci na Niej zależy to Ją zrouzm!! Przecież jeśli to naprawdę "to" macie szansę przetrwać, pytanie czy te sznasę wykorzystacie...

: 28 maja 2006, 23:17
autor: ksiezycowka
AMro i widac kogo se wybrala. :] Nie Ciebie :]

: 29 maja 2006, 11:47
autor: *qbass*
onlyjusti, Rebeca2006, KocurekV, przeczytajcie sobie wszystkie tematy maro. Ta dziewczyna nie jest jego dziewczyną.
maro, bądź facetem i pokaż, że masz jaja!! Skończ już z tym, bo widać, że ona ma Cię w dupie!!
moon pisze:i widac kogo se wybrala. Nie Ciebie
<regulamin>

: 29 maja 2006, 13:41
autor: KocurekV
Maro dziewczyny mają rację:-/ niestety.I sam o tym dobrze wiesz:-/
Ja sama borykałam się z tym co mam zrobić.
Chociaż nasze sytuacje się różnią to problem mamy podobnyL-/ co zrobić?Odejść czy zostać:-/
Ja wybrałam opcję nr 1.Nie mogę być ciągle w rezerwie.Chce kochać i być kochaną...a czekanie na to aż ktoś łaskawie okaże Ci uczucie jest bardziej bolesne niż odejście.
Boli i wiem,ze będzie boleć jeszcze przez jakiś czas...ale wiem,że w końcu przestanie.

[ Dodano: 2006-05-29, 13:50 ]
qbass17 pisze:onlyjusti, Rebeca2006, KocurekV, przeczytajcie sobie wszystkie tematy maro. Ta dziewczyna nie jest jego dziewczyną.
maro, bądź facetem i pokaż, że masz jaja!! Skończ już z tym, bo widać, że ona ma Cię w dupie!!
moon pisze:i widac kogo se wybrala. Nie Ciebie
<regulamin>

Właśnie to zrobiłam.
Popieram...maro daj sobie spokój:-p

[ Dodano: 2006-05-29, 13:50 ]
qbass17 pisze:onlyjusti, Rebeca2006, KocurekV, przeczytajcie sobie wszystkie tematy maro. Ta dziewczyna nie jest jego dziewczyną.
maro, bądź facetem i pokaż, że masz jaja!! Skończ już z tym, bo widać, że ona ma Cię w dupie!!
moon pisze:i widac kogo se wybrala. Nie Ciebie
<regulamin>

Właśnie to zrobiłam.
Popieram...maro daj sobie spokój:-p