watpliwości...
: 30 maja 2006, 21:43
Znowu mam problemik... chodzi o to ze jestem z kims, on niby mnie kocha, jest czuły troskliwy, swietnie mi sie z nim rozmawia ale mi brakuje w tym zwiazku tego czegoś.... sama nie wiem czego sie czepiam bo gośc naprawde jest w porzadku, ale ja.... nie umiem tego skończyć... boje sie ze go zranie ze bede załowac wyboru... ale z drugiej strony... na poczatku było swietnie, chciałam z nim spedzac kazda wolna chwile a teraz... nie powiem ze unikam go ale nie jest tak jak wczesniej, traktuje go chyba jak przyjaciela a nie faceta... rozsadek podpowiada ze powinnam z nim byc ale serce... nie sluga... po prostu go nie kocham(przynajmniej tak mi sie wydaje)... co robić pomóżcie!!!
