Moja dziewczyna czepia się mojego wyglądu
: 31 maja 2006, 02:03
Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Może pamiętacie moje perypetie z pewną dziewczyną
W każdym bądź razie po zerwaniu z nią dość szybko się pozbierałem, bo już po miesiącu byłem z inną. No i z kolejną kobietą pojawiają się pierwsze zgrzyty. Chodzi mianowicie o to, że ona przesadnie zwraca uwagę na mój wygląd i czepia się mnie po prostu. Wiecie, ona jest bardzo ładna, ja przy niej to jak bestia. Choć uważam, że jestem normalnym, przeciętnym chłopakiem. Kompleksów nie mam i nie miałem, choć za przystojniaka też się nie uważam. Po prostu zwykły facet, raczej szczupły, niewysoki. Jakby ktoś chciał to wyślę fotę na priva
Ale jej niestety pewne rzeczy przeszkadzają. Zaczęło się jakoś tak miesiąc temu od tego, że jakoby jestem zbyt niski dla niej, że nie może przeze mnie chodzić na wysokich obcasach, a bardzo by chciała. Fakt, mam 175 cm wzrostu, ona 173. Ale ja problemu nie widzę. Tylko wiecie, wkurza człowieka gdy słyszy z ust własnej kobiety "do ciebie to idealnie pasowałaby taka o wzroście 160-165". Na początku się z tego śmiałem, ale ostatnio wszystko się nasiliło. Tak się składa, że mam pracę przy biurku, co jak wiadomo nie służy za bardzo człowiekowi, pojawia się trochę brzucha. Wczoraj gdy próbowaliśmy się kochać, ona w pewnym momencie wypaliła "aleee brzuchol" i że z tym brzuchem to mógłbym coś zrobić (a powiem wam że nie jest wcale taki duży). Niby z uśmiechem na twarzy to mówi, niby żartuje, ale mi po czymś takim już seksu się odechciewa. Albo kurde nie pasuje jej to, że mam trochę włosów na klacie i brzuchu. Jestem brunetem, normalna sprawa. Ale jej to przeszkadza. Podczas pieszczot widzę jak omija moją klatę. A przecież dobrze mi z tym i nie będę się depilował. Przyznam się wam, że to jej czepianie doprowadza mnie powoli do szału. Jak do tej pory kompleksów nie miałem, to przy niej się chyba niedługo nabawię. Zdarzają się sytuacje, że oglądamy TV, a ona widząc jakichś przystojniaków mówi do mnie "zobacz jaki fajny, szkoda że ty tak nie wyglądasz". Zdołować się można. Że ja zawsze się pakuję w związki z "dziwnymi" kobietami. Gdy mnie poznawała to nic a nic jej w moim wyglądzie nie przeszkadzało. Wręcz mi mówiła że mam ładne oczy, że coś tam innego się jej podoba. Ale teraz po 4 miesiącach ciągle się czepia. Ostatnio nawet tego, że za krótko się strzygę. Nie licząć pierdółek typu, że czemu paznokcie obrgryzam i tym podobne. Czasami mam ochotę się odegrać i ją też skrytykować, ale prawde mówiąc nie mam się do czego przyczepić. Zresztą to takie dziecinne. A może się zdziwicie, ale ona ma 23 lata, jest starsza ode mnie, a czasami mam wrażenie że bardzo niedojrzała. Poza tym jest między nami naprawdę dobrze. Gdyby tylko nie tej jej uwagi pod adresem mojego wyglądu, które się nasilają. Tak się zastanawiam o co chodzi jej z tym czepianiem się. Nie mam zamiaru się dostosowywać i robić tak, żeby się jej przypodobać. Mam swój styl, także ubierania, którego zmieniać nie będę. Nie będę się tez depilował ani nic z tych rzeczy, bo uważam to za niemęskie, lalusia z siebie robić nie zamierzam. Może mi poradzicie co w tej sytuacji zrobić. Nie chcę żadnych kłótni, nie chcę burzyć tego co do tej pory jest między nami. Ale daję słowo że jak tak dalej będzie to nie wytrzymam. A może to kolejna kobieta nie dla mnie? 





heh:)
Mój się lubiw lato ogolić na łyso na głowie i wtedy też mu mówiłam że pójdziemy do mamy jak mu włosy odrosną ;p Ale takie coś co robi Twoja dziewczyna to nawet mi sie w głowie nie mieści, ale powiem Ci jedno, ona na pewno Cię NIE KOCHA