agnieszka.com.pl • miłość i nienawiść
Strona 1 z 2

miłość i nienawiść

: 02 cze 2006, 20:26
autor: Teardrop
odpowiedzcie mi proszę tylko na jedno pytanie:
czy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?
bo dlaczego tak wlasnie czuję,musze juz sobie sama odpowiedziec :( <pijak>

p.s. i nie mowcie mi prosze ze nie kocham.wiem co czuje.

: 02 cze 2006, 20:34
autor: ksiezycowka
Teardrop pisze:zy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?
Mozna.

: 02 cze 2006, 20:34
autor: Tyrese
Jasne że można.

: 02 cze 2006, 20:36
autor: Teardrop
a czy mozna byc z kims w zwiazku i tak wlasnie czuc?czy zwiazek ma wtedy sens?

: 02 cze 2006, 20:37
autor: Sylwunia24
Teardrop pisze:czy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?

:? Wydaje mi sie, że mozna. Mam na mysli sytuacje, w której partner Cie mocno rani np. zdradzi. Gdyby Mój mnie skrzywdził to przeciez nie przestalabym go nagle kochac. Kochalabym go dalej a jednoczesnie czuła do niego straszny zal i moze nienawiśc. Póznie jedno z tych uczuc by zwycięzyło. Gdybym umiała wybaczyc to pewnie bylaby to miłość.

: 02 cze 2006, 20:38
autor: Tyrese
Teardrop pisze:a czy mozna byc z kims w zwiazku i tak wlasnie czuc?czy zwiazek ma wtedy sens?

Jeżeli bardziej kochasz niż nienawidzisz to raczej tak, chociaż zależy jeszcze co spowodowało u Ciebie tą nienawiść.

: 02 cze 2006, 20:42
autor: ksiezycowka
Teardrop pisze:a czy mozna byc z kims w zwiazku i tak wlasnie czuc?czy zwiazek ma wtedy sens?
Pewnie, ze mozna. A czemu sensu mialby nie miec?

: 02 cze 2006, 20:43
autor: Teardrop
Tyrese pisze:Jeżeli bardziej kochasz niż nienawidzisz to raczej tak, chociaż zależy jeszcze co spowodowało u Ciebie tą nienawiść.


ON.po prostu.nie zrobil mi konkretnej krzywdy.niektore cechy robia to same.sa tak irytujace ze juz bardziej byc nie moga.

ale kocham."9" na "10" dni kocham. :( :( :(

ale co z tego.i tak juz Go nie ma :( :( :( :( :(

: 02 cze 2006, 20:46
autor: Mona
Można...

: 02 cze 2006, 20:47
autor: Bash
Jak tak czułem z 4 miesiące po rozstaniu.
Z jednej strony nienawiść za to co mi zrobiła, z drugiej dalej ja kochałem...
Teraz juz lepiej jest, dalej cos tam czuję, ale to juz nie to samo co wcześniej :D

: 02 cze 2006, 23:08
autor: Yasmine
Ehehehe ja mojego czasem nienawidze i mu to mowie, ale i tak go kocham ;).
Teardrop pisze:niektore cechy robia to same.sa tak irytujace ze juz bardziej byc nie moga.

o taaaaak :)

: 02 cze 2006, 23:09
autor: Pegaz
Teardrop pisze:czy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?

nie. Something else?

Re: miłość i nienawiść

: 02 cze 2006, 23:13
autor: Rish
Teardrop pisze:czy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?


Tak...ludzie ktorzy maja problemy z samym soba tak czesto maja.Wynika to glownie z braku pewnosci siebie i nieobjektywnej oceny sytuacji.
Sa to dwie zbierzne rzeczy ktore sie praktycznie "żrą"...jak ktos lubi sobie komplikowac zycie a sporo takich czlowiekow jest to tak wlasnie ma.Jak sobie czlowiek przysiadze i pouklada wszystko po kolei to dojdzie do wniosku ze z dwoch rzeczy "lubie lub nie lubie" jedna jest dominuujaca

: 02 cze 2006, 23:22
autor: Pegaz
Kochać i nienawidzić może tylko schizofrenik bez obrazy.

: 03 cze 2006, 00:03
autor: Teardrop
Yasmine pisze:Ehehehe ja mojego czasem nienawidze i mu to mowie, ale i tak go kocham .


ja tez mojemu to powiedzialam i dlatego Go ostatecznie stracilam. :(

Pegaz pisze:Kochać i nienawidzić może tylko schizofrenik bez obrazy.


przybic to potrafisz Pegaz

: 03 cze 2006, 00:43
autor: sadi
Nie mozna.
Jak czlowiek ma cochones to gdy nienawidzi to po prostu pierdoli wszystko co go doprowadzilo do tego stanu ;DD

: 03 cze 2006, 01:41
autor: Yasmine
Teardrop pisze:ja tez mojemu to powiedzialam i dlatego Go ostatecznie stracilam.

oj, ale ja to mowie z takim przekonaniem, ze on sie tylko smieje ;)

: 03 cze 2006, 10:49
autor: saker33
Ja też jestem na nie..to jest bez sensu i niezbyt realne.. sprzeczne no. (wiem wiem sprzecznosci sie przyciagaja ale nie tym razem).
Jak mozna kochac czlowieka i patrzac na niego myslec jak sie go cholernie nienawidzi i przypominac sobie za co i robic z niego tego zlego?

: 03 cze 2006, 11:45
autor: M.
a czy mozna byc z kims w zwiazku i tak wlasnie czuc?czy zwiazek ma wtedy sens?

Wlasnie wedlug mnie nie mozna. Dwa przeciwlegle uczucia nie moga sie uzupelniac! Wtedy nie jest to ani prawdziwa milosc, ani prawdziwa nienawisc, i zwiazek nie ma sensu. Ale to tylko moje zdanie.

: 03 cze 2006, 12:21
autor: Teardrop
Yasmine pisze:Teardrop napisał/a:
ja tez mojemu to powiedzialam i dlatego Go ostatecznie stracilam.

oj, ale ja to mowie z takim przekonaniem, ze on sie tylko smieje


aha :( ja obojetnie czy powiem to z przekonaniem czy bez to za samo to slowo juz jest tragedia.
w ogole cholera nie potrafie w nerwach sie powstrzymac i zawsze za duzo powiem :( :( :( i dlatego stalo sie jak sie stalo :( :( :( :( :(

: 03 cze 2006, 12:48
autor: onlyjusti
Teardopie - można, ale to niszczące, toksyczne uczucie....Musisz wybrać w sobie co czujesz mocniej i przy czym chcesz trwać w sobie samym, bo z taką osobą, nie mozna być w szczęśliwym zwiazku.

: 03 cze 2006, 13:05
autor: Teardrop
onlyjusti pisze:Teardopie - można, ale to niszczące, toksyczne uczucie....Musisz wybrać w sobie co czujesz mocniej i przy czym chcesz trwać w sobie samym, bo z taką osobą, nie mozna być w szczęśliwym zwiazku.


masz rację Onlyjusti ,tylko taka decyzja jest cholernie trudna :/ .

ale i tak juz nie mam sie nad czym zastanawiac.On zadecydowal za mnie. <pijak> :(

: 03 cze 2006, 13:08
autor: onlyjusti
Skoro zdecydował to nie rozpamietuj...Może tak jest lepiej, nie meczysz się tak...Z czasem zapomnisz i pokochasz w pełni!!:*

: 03 cze 2006, 13:10
autor: ksiezycowka
M. pisze:Dwa przeciwlegle uczucia nie moga sie uzupelniac!
A po kiego maja? Nie musza sie uzupelniac co nie znaczy ze nie moga istniec wobec siebie.

Tym, ktorzy sa na nie - życze zeby doswiadczyli kiedys powaznego sensownego zwiazku i prawdziwej milosci a nie namiastki jej jedynie :)

: 03 cze 2006, 13:16
autor: Bash
Pegaz pisze:Kochać i nienawidzić może tylko schizofrenik bez obrazy.

Nie Pegazie.
Ja schizofremi nie miałem, a tak czułem :P

: 03 cze 2006, 13:17
autor: Teardrop
onlyjusti pisze:Może tak jest lepiej, nie meczysz się tak...

moze rzeczywiscie tak bedzie lepiej.ale męczyc sie i tak będę-z tęsknoty.

onlyjusti pisze:Z czasem zapomnisz i pokochasz w pełni!!:*

to dlugo potrwa..nim przestanę Go kochac.... ehh ...

dzięki za ciepłe słówka..

[ Dodano: 2006-06-03, 13:18 ]
Bash pisze:Ja schizofremi nie miałem, a tak czułem

coś w tym jest.

[ Dodano: 2006-06-03, 13:45 ]
jeszcze mam jedno pytanko:czy myslicie,ze jest mozliwe rozstanie i nie odzywanie się do siebie,ale mieszkając ze sobą jeszcze przez miesiąc w jednym pokoju?

: 03 cze 2006, 14:18
autor: Mysiorek
Teardrop pisze:ze jest mozliwe rozstanie i nie odzywanie się do siebie

Nie odzywanie się? Po co? Właśnie kłapanie w celu wyjaśnienia wszystkiego jest zbawienne. To takie wyczyszczenie mózgu przed nowym.

: 03 cze 2006, 14:26
autor: Tyrese
Możliwe, tylko po co się męczyć? To że sie rozstaliście nie oznacza że macie się do siebie nie odzywać.

: 03 cze 2006, 14:28
autor: onlyjusti
Teardop - nmzc, wszystko wymaga tylko czasu i cierpliwosci wobec siebie samej :*
Mysiorek- Mnie też pomnaga rozmowa, takie oczyszczenie psychy, od razu jak sie wygadam mam uśmiech na twarzy i "lekko" Mi :P :)

: 03 cze 2006, 14:33
autor: Mysiorek
onlyjusti pisze:Mnie też pomnaga rozmowa, takie oczyszczenie psychy

Każdemu pomaga, tylko nie każdy jest odważny na takie tete a tete. Obie strony muszą mieć jaja :D