Problemy z samym soba =/
: 10 cze 2006, 12:46
Może zaczne tak. Od pół roku jestem z chłopakiem z ktorym mi sie bardzo dobrze uklada. Jest mi przy nim dobrze, i moglam bym sie nawet pokusic o stwierdzenie ze jest tak jak sobie to wymazylam kiedys. Ale od kilku tygodni mam duży problem. Podejżewam siebie o jakies zboczenia homosexualne. Jusz od dawna mialam taki różne odchylenia, ale to takie raczej chwilowe i bez wiekszego znaczenia. A teraz mnie wzielo na serio. Zajmuje sie troche modelingiem, przebywam w takim towarzystwie. Czesto dostawiaja sie do mnie męższczyźni, ale dla mnie sa jak powietrze. Powiedzialam bym ze bardziej interesujace sa moje kolezanki, szczegolnie te "po fachu". Prubuje sama siebie oklamac ze jest inaczej. Kocham swojego faceta, jest dla mnie wspanialy. Niechce sie z nim rozstawac. Reszta facetow dla mnie nieistnieje, jest tylko on. Jeśli (nie daj boże) byśmy sie rozstali na pewno nie szukalam bym faceta bo żaden inny mnie nie pociaga. Problem z nim jest tego typu. On myśli ze ja jestem z nim taka szczera, ze niemam przednim tajemnic itd itp. Zabija mnie to ze musze to przed nim ukrywac, ze on o niczym niewie. Bardzo boje sie mu tego powiedziec, bo niejestem pewna jak na to zareaguje. Ja niewiem co ja mam robic. Nie sypiam po nocach, zamartwiam sie jak to bedzie jesli mi to nie przejdzie, co ja wtedy zrobie. Czytalam gdzies ze w mlodym wieku zdazaja sie takie chwilowa fascynacje wlasna plcia, ale patrzac na siebie i swoje dotychczasowe życia nie wydaje mi sie zeby to bylo takie chwilowe. Może ktoś wie cos na ten temat, i podpowie mi jak dalej postepowac, ale chociarz pocieszy ze nieczeka mnie los wyrzutka społeczeństwa.

zmiany pogody!

Większej głupoty nie słyszałam.

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)