tyle podobieństw,a różnica jedna
: 23 cze 2006, 10:38
No właśnie
Pytanko mam do Was. Czy będąc w związku przeszkadza Wam różnica poglądowa u partnera (dot. stricte polityki). Mam obecnie taką sytuację. Kobieta do rany przyłóż, a wyskakuje mi opowieściami o dobrodziejstwie PO i głaskaniem po główkach homosiów
Czy byliście w takim związku? Może jesteście? Ja jestem skłonny do kompromisu osobiście i nie uważam tego za powód do niesnasek, jako że różnice tyczą się wyłącznie polityki. Jednynie. Ciekawi mnie jedno. Przekabaciliście partnera na swoją stronę? Czy może zostaliście przy swoich przekonaniach i tak jest fajnie?
Chętnie poczytam
Czy byliście w takim związku? Może jesteście? Ja jestem skłonny do kompromisu osobiście i nie uważam tego za powód do niesnasek, jako że różnice tyczą się wyłącznie polityki. Jednynie. Ciekawi mnie jedno. Przekabaciliście partnera na swoją stronę? Czy może zostaliście przy swoich przekonaniach i tak jest fajnie?
Chętnie poczytam

Sam na biedę teraz niby nie narzekam, ale trudno mi zdierżyć pewne peany na rzecz pewnych osób tudzież idei. Dodając do tego, że wiele takich osób rozkładałem argumentami w swoim czasie, ale to była zupełnie inna sytuacja. Osoba zarzucona cytatami, danymi miała czasem minę jak opuszczająca inseminatora krowa, a ja niezły ubaw
.
