agnieszka.com.pl • boli jak cholera
Strona 1 z 1

boli jak cholera

: 24 cze 2006, 14:03
autor: agata
rozstałam sie z chłopakiem niecałe 3 tygodnie temu..wiadomo sama podjełam decyzje i wszytsko było ok. Przed wczoraj był u mnie (mamy kilka zspraw do zakonczenia) i mówi ze ma kogos pokzuje fotki mówi ze sie juz kilka razy spotkali....k.... a mówił ze mnie kocha....wiem mozecie mnie ukrzyzowac to ja odeszłam....ale dlaczego jak odchodziłam czułam ze tak własnie chce,a teraz drugi dzien z rzedu becze jak głupia co chwile??? dlaczego chce zeby był?? dlaczego jestem taka głupia o schrz...... to co było miedzy nami?? co mi k....odbiło??? jezuuu jak boli ze on juz z kims jest!!!!!!

: 24 cze 2006, 14:14
autor: ksiezycowka
agata, dupek i tyle. J anie mowie z epo 3 tygodniach nie mozna se kogos znaleźć, ale ludzie troche taktua nie wyskakiwanie ze zdjeciami.
To powinno CIe jedynie utwierdzic w tym, ze dobrze zrobilas odchodzac.

Reakcji sie nie dziwie, bo z tego co kojarze sporo czasu ze soba przeyzliscie i pewnie mimo tego ze odeszlas chcesz to dobrze wspominac jako wyjatkowy czas dla was obojga. A takimi zdjeciami on udowandi Ci jedynie ze mu to zwisalo i powiewalo :/
J atak to wiedze.

Otrzyj łzy, nie warto :)

: 24 cze 2006, 14:17
autor: natasza
Pewnie, że nie warto. Za kim płaczesz głupia? Za frajerem? Idź lepiej na piwko ze znajomymi i zobacz ilu fajnych facetów się do Ciebie uśmiecha.

: 24 cze 2006, 14:18
autor: saker33
ta nowa to tylko ubzdurana jest ... po to by cie consored.
jak sie kocha to nie mozna po 3 tyg nowej miec...czlowiek jeszcze nie otrzezwieje po rozstaniu w takim krotkim czasie.

: 24 cze 2006, 14:20
autor: ksiezycowka
saker33 pisze:jak sie kocha to nie mozna po 3 tyg nowej miec...
Widzisz i w tym sęk. Jesli sie kocha tak wiec... ? Wniosek prostu ile ona dla niego znaczyla.
saker33 pisze:ta nowa to tylko ubzdurana jest ... po to by cie consored.
Moze, a moze nie... Roznie bywa.

: 24 cze 2006, 14:22
autor: *qbass*
saker33, dobrze prawi <aniolek> Też mi sie wydaje, że pokazał te zdjęcia, żeby Ci pokazać, że nie żałuje i że nie jesteś jedyna, ale w głębi chce Cię odzyskać... Tak myślą niektórzy faceci, to skutkuje...(przekonałaś się na swoim przykładzie). Trzymaj się! <przytul>

: 24 cze 2006, 14:23
autor: paula19
A może on to zrobił specjalnie żebyś była zazdrosna, żebyś cierpiała i załowała??

: 24 cze 2006, 14:26
autor: ptaszek
To jest świeżutkie, trochę musi poboleć <glaszcze> Ale kiedyś przejdzie. Tylko przeczekaj, zajmij się innymi sprawami.
W zasadzie nie rozumiem po co Ci pokazywał zdjęcia tej nowej. Może chciał Ci w ten sposób pokazać, że świetnie sobie radzi, nie przytłamsiło go to rozstanie, bo już sobie kogoś znalazł. W końcu Ty zerwałaś, więc on teraz udowadnia i Tobie i sobie, że w jego odczuciu "nic się nie stało". Hm...

Trzymaj się <przytul> Może faktycznie
To powinno CIe jedynie utwierdzic w tym, ze dobrze zrobilas odchodzac.

: 24 cze 2006, 14:27
autor: natasza
saker33, dobrze prawi Też mi sie wydaje, że pokazał te zdjęcia, żeby Ci pokazać, że nie żałuje i że nie jesteś jedyna, ale w głębi chce Cię odzyskać... Tak myślą niektórzy faceci, to żałosne, ale skutkuje(przekonałaś się na swoim przykładzie). Trzymaj się!


Nawet jeśli tak jest to jest to frajerska zagrywka z jego strony. Jak chce ja odzyskać to kupuje jej ulubione kwiaty, 2 litry lodów i rysuje laurkę, a nie pokazuje zdjęcie jakieś innej dupy. Dlatego nie ma kogo żałować.

: 24 cze 2006, 15:10
autor: agata
ech dzieki ludziska:) naprawde dopóki sie nie dowiedziałam ze ma juz kogos było ok.....a nawet nie umiem powiedziec co poczułam jak sie dowiedziałam bo to jakies takie dziwne było...odchodzac zyczyłam mu zeby znalazł sobie kogos kto da mu szczescie ale zaskoczył mnie fakt ze to tak szybko.....wiem czas zagoi rany ale trzeba przezyc ten najgorszy czas....fakt bylismy razem dwa lata prawie....duzo wspolnych chwil których nigdy nie bede załowac i nie zapomne....moze tego mi szkoda.....pozdrawiam was i dziekuje za słowa otuchy:)

: 24 cze 2006, 15:14
autor: sadi
rozstałam sie z chłopakiem niecałe 3 tygodnie temu..wiadomo sama podjełam decyzje i wszytsko było ok. Przed wczoraj był u mnie (mamy kilka zspraw do zakonczenia) i mówi ze ma kogos pokzuje fotki mówi ze sie juz kilka razy spotkali....k.... a mówił ze mnie kocha....wiem mozecie mnie ukrzyzowac to ja odeszłam....ale dlaczego jak odchodziłam czułam ze tak własnie chce,a teraz drugi dzien z rzedu becze jak głupia co chwile??? dlaczego chce zeby był?? dlaczego jestem taka głupia o schrz...... to co było miedzy nami?? co mi k....odbiło??? jezuuu jak boli ze on juz z kims jest!!!!!!

A chlopak nie chcial sprawic zebys byla zazdrosna? ;DD

: 24 cze 2006, 15:18
autor: onlyjusti
agata - podjełaś decyzję zgodna z samą sobą a wątpliwosci i ból pojawiły sie jak okazało sie ze nie cierpi, nie płacze po nocach, nie tęski za Toba ale ułozył sobie juz na nowo życie uczuciowe ?:> hehe wątpię byś go kochała, raczej wmawiasz to sobie bo czujesz sie urażona, oszukana i nie taka wyjatkowa jak sądziłaś a teraz chciałąbyś by znów udowodnił Ci jak to kocha jaka to jesteś ważna(?)...minie, pozwól mu być szczęśliwym z osoba którą chce i samam poszukaj kogoś z kim bedziesz jeszcze szczęśliwsza niz byłaś kiedys z tamtym :) powodzonka

: 24 cze 2006, 15:21
autor: agata
onlyjusti pisze:agata - podjełaś decyzję zgodna z samą sobą a wątpliwosci i ból pojawiły sie jak okazało sie ze nie cierpi, nie płacze po nocach, nie tęski za Toba ale ułozył sobie juz na nowo życie uczuciowe ?:> hehe wątpię byś go kochała, raczej wmawiasz to sobie bo czujesz sie urażona, oszukana i nie taka wyjatkowa jak sądziłaś a teraz chciałąbyś by znów udowodnił Ci jak to kocha jaka to jesteś ważna(?)...minie, pozwól mu być szczęśliwym z osoba którą chce i samam poszukaj kogoś z kim bedziesz jeszcze szczęśliwsza niz byłaś kiedys z tamtym :) powodzonka
wiesz bardzo prawdopodobne ze własnie tak jest ze troche mi przykro ze tak szybko sobie poradził.....nie chce do niego wrocic bo wiem ze nie dam mu ani on mnie takiego szczescia jakiego oboje oczekujemy.....ale jednak dwa lata z jednym człowiekiem tego nie da sie tak po prostu zapomniec

: 24 cze 2006, 15:24
autor: onlyjusti
NO na pewno...ale skoro w miarę zadowolona byłaś wcześniej z podjetej decyzji to myslę ze się nie mylę ;) a z czasem zapomnisz i ułożysz sobie na nowo życie bez wspomnień i gdybania :)

: 24 cze 2006, 15:24
autor: jagunia
A mi się wydaje,że nie radzi sobie wcale tak dobrze jak pokazuje ;) Może chce oszukać Ciebie i przy okazji siebie. Faceci to takie stworzenia co unoszą się dumą i honorem i za cholere nie chcą się przyznac do porazki <aniolek>

P.S.Tak wiem są wyjatki, które tylko potwierdzają regułe :P

: 24 cze 2006, 15:37
autor: agata
jagunia pisze:A mi się wydaje,że nie radzi sobie wcale tak dobrze jak pokazuje ;) Może chce oszukać Ciebie i przy okazji siebie. Faceci to takie stworzenia co unoszą się dumą i honorem i za cholere nie chcą się przyznac do porazki <aniolek>
mówił cos ze jest mu ciezko bo boi sie o mnie zeby mi nikt teraz krzywdy nie zrobił.....ale ja mu powiedziałam martw sie teraz o nia....ja sobie poradze :) on nie jest zły chłopak tylko po prostu zbyt wiele nas dzieliło...zapomnielismy ze uczucie trzeba pielegnowac i niestety a moze stety umarło ono we mnie

: 24 cze 2006, 17:12
autor: saker33
z czasem ogarniesz sie i bedzie okej...
nie draz sama sobie juz tego tematu bo dluzej bedzie w tobie siedzialo to wszystko

: 24 cze 2006, 17:33
autor: mrt
Ale przecież to Agata od niego odeszła, więc co mu żałuje? Niech se chłopak ma. Ja akurat dobrze mu życzę. Nie lubię, jak ktoś kogoś zostawia, choć wiem, że czasem tak trzeba. Ale trudno nie trzymać strony osoby opuszczanej.

Dalej nie chcesz z nim być? Bo może skoro odeszłaś, to wróć?

: 24 cze 2006, 18:34
autor: tarantula
natasza pisze:Nawet jeśli tak jest to jest to frajerska zagrywka z jego strony. Jak chce ja odzyskać to kupuje jej ulubione kwiaty, 2 litry lodów i rysuje laurkę, a nie pokazuje zdjęcie jakieś innej dupy. Dlatego nie ma kogo żałować.


Amen tu zgadzam sie w 100%. Co za dzieciak tak postepuje??!!Albo wczesniej mial tamta juz na oku albo chce Ci na zlosc zrobic.Kij mu w oko. <mlotek>

: 24 cze 2006, 22:11
autor: *qbass*
tarantula pisze:natasza napisał/a:
Nawet jeśli tak jest to jest to frajerska zagrywka z jego strony. Jak chce ja odzyskać to kupuje jej ulubione kwiaty, 2 litry lodów i rysuje laurkę, a nie pokazuje zdjęcie jakieś innej dupy. Dlatego nie ma kogo żałować.


Amen tu zgadzam sie w 100%. Co za dzieciak tak postepuje??!!Albo wczesniej mial tamta juz na oku albo chce Ci na zlosc zrobic.Kij mu w oko.
<hahaha> A po co ma chłopak wydawać kasę na jakies kwiat, skoro pstryknie pare zdjęć i osiąga lepszy efekt?? <evilbat>
="mrt"Ja akurat dobrze mu życzę.
Ja również. Dziwne, że niektórzy dopiero zaczynają doceniać tego, kogo zostawili, jak znajdzie on/ona sobie kogoś innego... :?

: 24 cze 2006, 23:33
autor: tarantula
mrt pisze:Nie lubię, jak ktoś kogoś zostawia, choć wiem, że czasem tak trzeba. Ale trudno nie trzymać strony osoby opuszczanej.


Zony zostawiajace ponizajacych ich mezow-tez trzymasz strone osoby opuszczanej?

qbass17 pisze:A po co ma chłopak wydawać kasę na jakies kwiat, skoro pstryknie pare zdjęć i osiąga lepszy efekt?? <evilbat>


To zaden efekt.

qbass17 pisze:Dziwne, że niektórzy dopiero zaczynają doceniać tego, kogo zostawili, jak znajdzie on/ona sobie kogoś innego... :?


Po trzech czy dwoch tyg.?Szybko pozbieral sie skoro ja ponoc TAK MOCNO KOCHAL.

Palant z niego z takimi fotkami wyskakiwac.Z milosci sie takich rzeczy nie robi to raczej chamska chec zemsty.To jest chore.

: 25 cze 2006, 00:12
autor: Ellis
Dotychczas tylko czytałem, ale po zapoznaniu się z poniższą wypowiedzią, po prostu nie mogę się powstrzymać przed napisaniem mojego pierwszego posta tutaj:

natasza pisze:Nawet jeśli tak jest to jest to frajerska zagrywka z jego strony. Jak chce ja odzyskać to kupuje jej ulubione kwiaty, 2 litry lodów i rysuje laurkę, a nie pokazuje zdjęcie jakieś innej dupy. Dlatego nie ma kogo żałować.


Po pierwsze, co ją to obchodzi jak szybko sobie kogos znalazł i czy znalazł sobie kogoś naprawdę, czy tylko chciał wzbudzić zazdrość ? Sama go przecież rzuciła ! W tym kontekście te wszystkie wypowiedzi pocieszających założycielkę topicu forumowiczek w stylu "udowodnił, że nie był Ciebie wart" są nie-powiem-ile warte.

Po drugie, jak już odzyskiwać dziewczynę to na pewno nie laurką i kwiatami - lol - toż to dopiero żałosne zachowanie - kiedy ktoś Cię odpycha musisz znaleźć sposób na odbudowanie swojej wartości w oczach tej osoby - wzbudzenie zazdrości może być jednym ze sposobów - kupowanie kwiatów jest najgorszym z możliwych wyjść.

Zresztą cały ten temat uświadamia mi tylko, jakie kobiety potrafią być egoistyczne - nie dość, że sama go rzuciła, to jeszcze wymaga od niego żeby tęsknił i cierpiał <hahaha> - po prostu no comments - zresztą i tak go podziwiam, że po dostaniu prztyczka w nos chce mu się jeszcze bawić w takie gierki - dziewczyna musiałaby być chyba boginią, żebym próbował po rozstaniu z jej inicjatywy, do niej wracać <hahaha>

Inna sprawa, że ta "nowa dziewczyna" jest w 99% wyimaginowana - 3 tyg. to raczej zbyt krótki okres czasu od rozstania po 2 letnim związku, żeby się z kimś wiązać na stałe - imo, koleś kłamie i to w żałośnie widoczny sposób, albo naciąga fakty ( np. koleżanka dała mu swoje zdjęcie w innym kontekście a on dorobił do tego własną historię ). W każdym razie to jest moim zdaniem niskich lotów ściema - ja bym się zabrał do tego inaczej.

: 25 cze 2006, 01:02
autor: R1
Zgadzam się z przedmówcą. Trochę to nie fair, że atakujesz swojego byłego, skoro sama go zostawiłaś. Co innego, gdyby było na odwrót, tzn. gdyby on Cię zostawił, a później jeszcze pokazywał zdjęcia jakiejś tam niby nowej dziewczyny. Oczywiście teraz też zrobił w sumie głupotę, ale jestem przekonany, że tylko po to żeby wzbudzić w Tobie zazdrość. Bo nie sądzę, żeby to była jego dziewczyna. Pewnie ciągle Cię kocha i dlatego zachowuje się tak nieracjonalnie. Ale prawda jest taka, że to Ty go zostawiłaś i teraz to już może sobie mieć i 10 dziewczyn, a Tobie nic do tego.
natasza pisze:Nawet jeśli tak jest to jest to frajerska zagrywka z jego strony. Jak chce ja odzyskać to kupuje jej ulubione kwiaty, 2 litry lodów i rysuje laurkę, a nie pokazuje zdjęcie jakieś innej dupy. Dlatego nie ma kogo żałować.

No pewnie. Dziewczyna zrywa z chłopakiem, a on następnego dnia leci do niej z kwiatami, laurkami i Bóg wie jeszcze z czym i błaga ją na kolanach o powrót. Oj kobiety, kobiety. Ja rozumiem, solidarność jajników, ale bez przesady <zalamka>

: 25 cze 2006, 08:40
autor: Imperator
qbass17 pisze:A po co ma chłopak wydawać kasę na jakies kwiat, skoro pstryknie pare zdjęć i osiąga lepszy efekt?

To było mocne. <aniolek> <cisza>

Różne możliwości tutaj forumowicze przedstawili. Która jest prawdziwa - czas pokaże. A Ty Agato zajmij się po prostu swoimi sprawami, rozglądaj się na prawo, lewo, może do góry też czasem. Boleć będzie - bo przecież byliście jakiś czas temu. Jak się drzewo wyrwie z ziemi z korzeniami to jest wielka dziura. :)

Niech se ma laskę.

: 27 cze 2006, 08:24
autor: agata
wiecie kazdy z was ma racje :) i ten co mnie pociesza i ten który mówie ze troche głupio robie ze jeszcze bym chciała zeby o mnie pamietał ;) ale dla wszytskich mam dobra wiadomosc :) a wiec powiedziałam sobie "koniec, wiedziałam co robie zrobiłam to całkiem swiadomie i wiem ze korzyscie rozstania jest wiecej niz wad" wszak przytulic zawsze moze mnie kupmela i idziemy na ploty ;) a wiec juz mi lepiej :) poza tym wczoraj spotkałam sie ze znajomym z którym znałam sie z neta juz jakies 4 lata i powiem wam ze fajnie sie bawiłam :) wiec wszytsko mysle zmierza w coraz lepszym kierunku choc pewnie i gorsze momenty beda ;)pozdrawiam!

: 28 cze 2006, 23:53
autor: Moonchild
heh - jeszcze bedziesz sie smiala w duchu z tego "pokazu".

Ja tez kiedys rzucilam faceta - najpierw probowal udawac ze nadal jestesmy razem, potem <jak mu ponownie kilka razy powiedzialam ze nie jestesmy> probowal sie "wkupic" wierszami... tyle, ze jestem przekonana, ze tymi samymi wierszami uwodzil kolejna dziewczyne, bo rozpoczal zwiazek okolo tygodnia od mojego ostatniego "nie" a jego opisy w jej strone <na gg> byly cytatami przeslanego mi wczesniej wiersza. Ale przezylam z nim dobre chwile i zycze mu <szczerze> wszystkiego najlepszego.

Opisana przeze mnie sytuacja do dzisiaj mnie bawi i jestem pewna, ze Tobie zostana dobre wspomnienia i nawet to przez co plakalas obrocisz w zart.

: 29 cze 2006, 00:56
autor: Kermit
moze nei chcial sprawic by wrocila... ja BARDZO przezywalem rozstanie z swoja ex BARDZO, ale w czasie gdy nei bylo jeszcze na 100% wiadomo co i jak, spotykalem sie z inna (moja obecna) po prostu sie jej wygadac moglem, milo spedzic.czas.

Moja ex byla juz z innym chlopakiem po niecalym miesiacu od kiedy mnie zostawila, bylismy razem 3 lata. Ja zdecydowalem sie na zwiazek po 3 miesiacach a i tak dalej o ex myslalem czasami, zreszta mysle do dzis - teraz jak to pisze :)


nie chcialas go to nei masz co rozpaczac. Moze sobie zaczal zycie ukladac... kto wie...


Jak do neigo wrocisz - to na chwile, czytalem w pewnej ksiazce to :) upewnisz sie ze moze byc Twoj jak zechcesz i zostawisz go jak przekonasz sie ze masz racje :) to TEORIA :) napisz jak sytuacja sie rozwija ...


a Ty nei mysl o nim - tak jak radzili Ci moi przedmowcy - zacznij zyc na nowo... nei on jedyny ... :D


Szczerze zycze POWODZENIA!


P.S sorry za literowki - klawiatura z tesco za 9 zl mis ie rozwala
P.S 2 sory za orty ale caly dzien pisze prace lic i juz nie wiem nic heheh ale nieskladnie pisze ... heheh moja korekte mi zazwyczaj robi ale tego nei przeczyta ;)

: 29 cze 2006, 09:50
autor: agata
ja równiez przezyłam z nim fajne chwile i na prawde zycze mu jak najlepiej....i juz wiem ze głupio ze tak rozpaczałam ;) smiac sie jeszcze z tego nie smieje ale wiem ze kiedys tak bedzie :) doskonale zdaje sobie sprawe ze gdybym do niego wrociła to i tak rozpadłoby sie to szybciej niz nam sie moze zdawac bo prawda jest taka ze chce innego zycia niz on mi proponował, wiec dla chwili przypomnienia sobie jak to było nie ma sensu wracac do przeszłosci :) bedzie dobrze :) dzis to wiem :) wkoncu moge robic to co juz dawno chciałam zrealizowac....od licpa zaczynam kurs jezykowy (wczesniej nie mogłam bo przeciez ucierpiałby na tym nasz zwiazek-mniej czasu dla siebie i obwawa ze ktos mnie tam poderwie), a potem na dwa miesiace lece do pracy za granice (wczesniej tez nie wchodziło w gre) i mysle ze wróce juz spokojniejsza i poukładana i gotowa na start w nastepny etap zycia :)[/scroll]