Z okazji pół roku bycia z moją obecnie już byłą kobietą dostałem - z racji, że lubię roślinki - nie dużą Jukę. Samo drzewko jest piękne, lecz na pniu wycieliśmy serce, które raczej korą już nie zarośnie.
Jak widzę to serce to mam ochotę powyrywać wszystkie liście z Bogu ducha winnej rośliny
Może bym ją wywalił ale akurat ładnie mi pasuje w pukoju, a po drugie trochę żal mi wywalaś takiego ładnego kwiatka
Pomocy! Co zrobić?
PS. Może cała sprawa jest głupia i nie poważna, ale cały czas mnie to zastanawia












