Problem z moją dziewzcyną nie wiem co mam robić :/
: 11 lip 2006, 11:10
Na początek chciałbym przywitać wszystkich. Dosyć długo już siedze na tym forum, ale dopiero ostatnio sie zalogowałem z uwagi na moj problem.
A problem polega na tym, ze spotykam sie z dziewczyną od ponad dwóch tygodni, poznaliśmy sie przypadkowo na imprezie. Szybko zaczeliśmy ze sobą chodzić, potem było jeszcze pare imprez, grillów na których razem byliśmy i po kilku dniach powiedziała, mi ze nie chce mnie krzywdzić, ze po porostu nie czuje do mnie tego czegoś i żebyśmy sobie dali spokoj. Troche sie załamałem, bo naprawde dobrze sie dogadywaliśmy, ale powiedziałem sobie, ze no trudno i sie nie odzywałem do niej przez kilka dni. Aż wkońcu napisała mi smsa, zebym się odezwał, bo ona nie moze beze mnie żyć, potem zostawiła mi wiadomośc na gg, jak bardzo chce być ze mną i żebym zapomniał o tym co było wcześniej. No to znowu zaczeliśmy być razem wszystko było dobrze, kilka razy nawet uparawialiśmy sex...
Po czym zacząłem gadać z jej koleżanką i wysłała mi rozmowe gg z nią, gdzie ona pisze, ze już sie jej chyba znudziłem, ze było to tylko zauroczenie, które już minęło, ze ja jestem w stosunku do niej bardzo ok, aż za dobry i ze ona woli czarne charakterki, ale ona nie potrafi mi tego powiedzieć i że narazie musi to wszystko przemysłeć i nie będzie podejmować żadnych króków. I wyszło na to, ze jestem pantoflarzem, który robi wszystko tak jak ona chce...
Chyba zabardzo się do niej przywiązałem. Ostatnio powiedziała mi, ze mnie kocha, po tak krótkim czasie, to nie jest chyba możliwe. Wszystko potoczyło się tak jakoś za szybko, ja chyba też za wcześnie wyznałem jej co do niej czuje i pewnie dlatego wszystko się psuje. Ona chyba sama nie wie czego chce i do tego chce świrować do jakiegoś typka, ostatnio gadała z nim na gg z tego co słyszałem od jej koleżanki i powiedziała jej, ze chyba musi sobie zacząc kogoś szukać, paranoja!
Ogolnie to ostanio nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić, strasznie się zmieniłem i ona chyba poznała mnie nie od tej strony co trzeba, bo jestem jakiś taki zamyśłony, nie mam ochoty na imprezy, mało gadam, a tak naprawde czasami potrafie być duszą towarzystwa. Poradzcie mi co mam w tej sytuacji zrobić, bo już sam nie wiem, nie radze sobie z tym wszystkim to wszystko mnie przerasta, pierwszy raz tak mam, ze w tak krótkim czasie aż tak zaufałem dziewczynie. Zależy mi na niej, ale nie wiem co mam robić, bo na siłe raczej tez jej nie zatrzymam, a czekać też nie ma co, bo ona za tydzień wyjeżdza i zobaczymy się dopiero za pare tygodni bo ja też wyjeżdzam i boje się tego ze mnie zdardzi albo, ze jak wróce to ona już mnie oleje i będzie miała innego, może po prostu ja powinienem ją oalć ? To wszystko jest jakieś popaprane, nie wiem może powinienem być bardziej stanowczy i nie włazić jej w dupe, tylko jak to zrobić
Poradzcie mi coś proszę pisałem to tak troche na szybko, ale mam nadzieje, ze skumacie o co chodzi, także za wszystkie rady bardzo wam z góry dziękuje.
A problem polega na tym, ze spotykam sie z dziewczyną od ponad dwóch tygodni, poznaliśmy sie przypadkowo na imprezie. Szybko zaczeliśmy ze sobą chodzić, potem było jeszcze pare imprez, grillów na których razem byliśmy i po kilku dniach powiedziała, mi ze nie chce mnie krzywdzić, ze po porostu nie czuje do mnie tego czegoś i żebyśmy sobie dali spokoj. Troche sie załamałem, bo naprawde dobrze sie dogadywaliśmy, ale powiedziałem sobie, ze no trudno i sie nie odzywałem do niej przez kilka dni. Aż wkońcu napisała mi smsa, zebym się odezwał, bo ona nie moze beze mnie żyć, potem zostawiła mi wiadomośc na gg, jak bardzo chce być ze mną i żebym zapomniał o tym co było wcześniej. No to znowu zaczeliśmy być razem wszystko było dobrze, kilka razy nawet uparawialiśmy sex...
Po czym zacząłem gadać z jej koleżanką i wysłała mi rozmowe gg z nią, gdzie ona pisze, ze już sie jej chyba znudziłem, ze było to tylko zauroczenie, które już minęło, ze ja jestem w stosunku do niej bardzo ok, aż za dobry i ze ona woli czarne charakterki, ale ona nie potrafi mi tego powiedzieć i że narazie musi to wszystko przemysłeć i nie będzie podejmować żadnych króków. I wyszło na to, ze jestem pantoflarzem, który robi wszystko tak jak ona chce...
Chyba zabardzo się do niej przywiązałem. Ostatnio powiedziała mi, ze mnie kocha, po tak krótkim czasie, to nie jest chyba możliwe. Wszystko potoczyło się tak jakoś za szybko, ja chyba też za wcześnie wyznałem jej co do niej czuje i pewnie dlatego wszystko się psuje. Ona chyba sama nie wie czego chce i do tego chce świrować do jakiegoś typka, ostatnio gadała z nim na gg z tego co słyszałem od jej koleżanki i powiedziała jej, ze chyba musi sobie zacząc kogoś szukać, paranoja!
Ogolnie to ostanio nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić, strasznie się zmieniłem i ona chyba poznała mnie nie od tej strony co trzeba, bo jestem jakiś taki zamyśłony, nie mam ochoty na imprezy, mało gadam, a tak naprawde czasami potrafie być duszą towarzystwa. Poradzcie mi co mam w tej sytuacji zrobić, bo już sam nie wiem, nie radze sobie z tym wszystkim to wszystko mnie przerasta, pierwszy raz tak mam, ze w tak krótkim czasie aż tak zaufałem dziewczynie. Zależy mi na niej, ale nie wiem co mam robić, bo na siłe raczej tez jej nie zatrzymam, a czekać też nie ma co, bo ona za tydzień wyjeżdza i zobaczymy się dopiero za pare tygodni bo ja też wyjeżdzam i boje się tego ze mnie zdardzi albo, ze jak wróce to ona już mnie oleje i będzie miała innego, może po prostu ja powinienem ją oalć ? To wszystko jest jakieś popaprane, nie wiem może powinienem być bardziej stanowczy i nie włazić jej w dupe, tylko jak to zrobić
Poradzcie mi coś proszę pisałem to tak troche na szybko, ale mam nadzieje, ze skumacie o co chodzi, także za wszystkie rady bardzo wam z góry dziękuje.

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
( ale z glowa) przynajmniej ja wykorzystasz