agnieszka.com.pl • Co jest z tymi kobietami ???
Strona 1 z 1

Co jest z tymi kobietami ???

: 11 lip 2006, 14:18
autor: Leon
Ostatnio mam jeden dziwny problem... dziewczyna mowi mi ze mnie kocha i wszystko jest ok a na drugi dzien mowi ze zaluje ze nigdy nie ma sytuacji ze to ja koncze spotkanie :/ co to ma za znaczenie... ma pretensje ze siedze u niej i to zawsze ona musi mowic "sory ale musisz juz isc" a to ze wzgledu na jej mame bo to ona zawsze jej tak mowi :/ pozatym ma pretensje ze na nia nie krzycze :| co jest z tymi kobietami?? moze ktoras to wyjasni?? <hmm>

: 11 lip 2006, 14:34
autor: TFA
Pewnies za lagodny i za cieply dla niej i daje Ci znaki ze chcialaby poczuc prawdziwego oschlego samca, tyle ze jak bys byl taki jak mowie, to narzekalaby ze jestes niedobry.

: 11 lip 2006, 14:34
autor: RedX
Gdybym znał odpowiedź.. byłbym "Królem Świata"... :>
Ale już tak poważnie.. to o co Ci chodzi? :?
I jeszcze jedno.. obawiam się, że jeśli w Wasz związek zaangażowana jest jeszcze mama (w charakterze zegara-kukułki), to jak na razie nie wykumasz nic stary... :) Dwie kobiety.. i do tego spokrewnione.... nie widzę jakoś na "horyzoncie" rozwiązania... sorka... :)
Jedyne co mogę Ci powiedzieć.. to powodzenia.. i trzymaj sie. i może od czasu do czasu wyraź "to"... wiesz.. jak Sprite... :>
pozdrówka..

: 11 lip 2006, 14:37
autor: Wielkanocnababa
to że mówi Ci zebys juz sobie poszedł nie znaczy ze kłamie mówiąc ze Cię kocha! moze akurat w jej domu jest tak ze rodzice nie zycza sobie późnych odwiedzin? po co dziewczyna ma potem wysłuchiwac pretensji? u mnie w domu nie ma takiego problemu ale wiem ze bywaja rodzice którzy sie wkurzaja jak ktos za długo przesiaduje. proponuje nie zostawac długo albo spedzac czas poza domem. wyjasnij jeszcze to "poza tym ma pretensje ze na nia nie krzycze" a kto na kogo ma krzyczec?

: 11 lip 2006, 14:39
autor: TFA
Wielkanocnababa pisze:poza tym ma pretensje ze na nia nie krzycze


No kobieta nie wie o co chodzi ? <aniolek> nawet ja wiem, chodzi o to ze oczekuje od niego wiecej wlasnego zdania i zdecydowania, zeby czasem pizgnal reka w kaloryfer.

: 11 lip 2006, 18:28
autor: ksiezycowka
Leon, ja si enie dzwie. Na poczatku z moim tez tak bylo, no bo cholera troche kultury trzeba miec i wiedziec kiedy siedziec juz nie wypada w czyims domu :/

A z krzykiem?Wiesz zadna nie lubi milusiej klusi... <belt>
Trze wiedziec kiedy glos podniesc, kiedy wrzasnac i do poarzadku przyprowadzic a kiedy poglaskac i dac buzi w czulko. Innymi slowy trza byc facetem. :]

Re: Co jest z tymi kobietami ???

: 11 lip 2006, 19:56
autor: zenon
Leon pisze:...moze ktoras to wyjasni?

KTÓRYŚ TYM RAZEM
...po 21:00 trzeba się zwijać, jak ktoś Ci nie powie wprost "wypie.rdalaj", nie znaczy, że życzy sobie byś dłużej siedział, jest po prostu miła i liczy na Twoje wyczucie taktu.
...Tak przed obiadem też niegrzecznie jest "wpadać", chyba, że wcześniej na rowerki się umówicie, czy jakoś....

: 11 lip 2006, 20:18
autor: Andrew
Zenek dojebał do pieca <hahaha> ale ma po czesci racje , u mnie czas był do 22-00

: 11 lip 2006, 20:53
autor: Soul
zenon pisze:...po 21:00 trzeba się zwijać

Oj to chyba zalezy od wieku tez. Pamietam ze jak bylem za pierwszym razem u mojej to siedzialem do 2 w nocy chyba i jakos nigdy nikt nie dal mi odczuc ze zle zrobilem (no moze w domu moi na mnie krzywo patrzeli ze tak dlugo siedzialem). A siedzialem tak dlugo bo mnie wypuscic nie chciala... <aniolek> (dodam moze ze wizyta moja zaczynala sie o 19 albo 20).

Co do tematu... dziwne to troszke bo gdyby jej naprawde zalezalo to nie powiedzialaby Ci wprost ze masz juz znikac. Raczej porozmawialaby z Toba w cywilizowany sposob i powiedziala ze jej mama sie troszke denerwuje gdy tak dlugo siedzisz. A z tymi pretensjami to juz calkiem fajnie wyszlo Ci :) . Chlopie zagryz zeby i wytlumaczcie sobie wszystko zamiast sie tu wyplakiwac <pijaki> .

: 11 lip 2006, 21:27
autor: ksiezycowka
Jak m oj pierwszy raz przyszedl do nas ja mialam angine a on mnei kurowal. Od 12 w poludnie do 23...naprawde myslalam ze skonam i chcialam zeby poszedl. Rodzina zabic mnie zas chciała i z 20 aluzji nie pomoglo pokim wprost mu nie powiedziala :/
Andrew pisze:u mnie czas był do 22-00
Niom. Okolo bo czasem dobry film leci i sie np 22.30 konczyto mozna przeciagnac.

: 12 lip 2006, 16:21
autor: Joasia
Leon trochę głupia sytuacja żeby to ona sama musiała mówić Ci że jest już późno.
Po co siedzieć tak do oporu?
A z tym krzyczeniem to pewnie chodzi o to że według niej nie masz własnego zdania albo nie umiesz sam podjąć decyzji jak np z tym wychodzeniem.

: 12 lip 2006, 21:00
autor: tweetuś_18
Leon pisze:ma pretensje ze siedze u niej i to zawsze ona musi mowic "sory ale musisz juz isc" a to ze wzgledu na jej mame bo to ona zawsze jej tak mowi :/ pozatym ma pretensje ze na nia nie krzycze :| co jest z tymi kobietami?? moze ktoras to wyjasni?? <hmm>

No wiesz trzeba mieć wyczucia czasu może rzeczywiście przeginasz i siedzisz za długo a jej rodzice tego nie toleruja... nie czesto ale sie zdarza! A co do krzyków to pewnie wydaje jej sie ze w waszym zwiazku jest za dużo monotonii (zgadzacie sie ze wszystkim - mało różnic), dziewczyna chce żebyś miał swoje zdanie, albo za dużo filmów sie naoglądała :]
moon pisze:Trze wiedziec kiedy glos podniesc, kiedy wrzasnac i do poarzadku przyprowadzic a kiedy poglaskac i dac buzi w czulko. Innymi slowy trza byc facetem. :]

a tak nawiasem to gdzie tagiego znaleźć albo jak swojego tak wychować?? hehehe

: 12 lip 2006, 21:13
autor: ksiezycowka
tweetuś_18 pisze:a tak nawiasem to gdzie tagiego znaleźć albo jak swojego tak wychować??
NIe wiem sama jak mi sie to udało. :)

[ Dodano: 2006-07-12, 21:14 ]
Wydaje mi sie ze musza sie po prostu spotkac odowiedni ludzie i licze interakcje miedzy nimi doprowadza do czegos takiego badz nie. Przy odpowiednim mężczyźnie dziewczyna tez staje się kobietą, nie tylko chłopak mężczyzną ;)

: 12 lip 2006, 21:37
autor: tweetuś_18
moon pisze:Przy odpowiednim mężczyźnie dziewczyna tez staje się kobietą, nie tylko chłopak mężczyzną ;)

Dokładnie, w zwiazku oboje powinni sie uzupełniać i razem powinni dojrzewać do bycia razem...:]

moon pisze:NIe wiem sama jak mi sie to udało.

ja mam niby podejście do dzieci wiec z wychowaniem jednego przerośnietego myślę że nie bede miała problemów (jak narazie wszystko po mojej mysli) - mam nadzieje że Misiu nigdy tego nie pzreczytasz bo cały plan wychowawczy szlak trafi:)

: 12 lip 2006, 21:55
autor: ksiezycowka
tweetuś_18 pisze:mam nadzieje że Misiu nigdy tego nie pzreczytasz bo cały plan wychowawczy szlak trafi:)
Moj czytal mnei przeca tutaj. Nie musi trafic. Poza tym po tym co napisalam nei wiem gdzie Ty plan znalazlas?Sęk w tym ze tu planu nei ma ani wychowywania tylko zycie.

: 12 lip 2006, 22:45
autor: tweetuś_18
moon pisze:Ty plan znalazlas?Sęk w tym ze tu planu nei ma ani wychowywania tylko zycie.

żartowałam z tym palnem, owszem życie ale czy ono nie wychowuje?? A że z naszą małą pomocą.... to juz szczególik:)