agnieszka.com.pl • Związek/Wcześniejsza Przyjazń...
Strona 1 z 1

Związek/Wcześniejsza Przyjazń...

: 07 sie 2006, 13:53
autor: Szefu
Co sądzicie o zwiazkach w ktorych najpierw jest sie kumplami przez ok pół roku,a następnie przychodza myśli by zostac razem???

: 07 sie 2006, 14:02
autor: a.b1
....że mają szanse prztrwać??

: 07 sie 2006, 14:14
autor: lecter
Ja jestem teraz w takim związku.Wcześniej z moją dziewczyną byliśmy dobrymi znajomymi przez 2 lata.I wcale nie żałuje bo przynajmniej poznałem ją jak byliśmy przyjaciólmi i teraz jak jesteśmy w związku.Jest dalej taka sama:) a najlepsze są rozmowy co o mnie myślała i co czuła jak jeszcze nie bylismy parą.Jak dla mnie same pozytywy:) <aniolek>

: 07 sie 2006, 14:17
autor: Jawka
Szefu pisze:Co sądzicie o zwiazkach w ktorych najpierw jest sie kumplami przez ok pół roku,a następnie przychodza myśli by zostac razem???
super układ

: 07 sie 2006, 14:23
autor: silence
Co sądzicie o zwiazkach w ktorych najpierw jest sie kumplami przez ok pół roku,a następnie przychodza myśli by zostac razem???


Przechodzilam to...nawet teraz..po zwiazku...jest moim najlepszym przyjacielem :)Bylo warto...przynajmniej u mnie :) Ukladalo sie nam bardzo dobrze...tylko sie wypalilo ;)

: 07 sie 2006, 14:24
autor: RedX
O ile rzeczywiście chcą tego samego, to bardzo dobry fundament.

: 07 sie 2006, 14:25
autor: silence
RedX pisze:O ile rzeczywiście chcą tego samego, to bardzo dobry fundament.


Wlasnie..jesli chce tylko jedna strona moze sie wszystko posypac..to tez przechodzilam :(

: 07 sie 2006, 14:27
autor: Mysiorek
Szefu pisze:Co sądzicie o zwiazkach w ktorych najpierw jest sie kumplami przez ok pół roku,a następnie przychodza myśli by zostac razem???

Są o wiele trwalsze niż te z nagłej chemii <diabel>

: 07 sie 2006, 14:28
autor: damian24
No cóż, tylko pogratulować jeśli w przyjaźni pojawiła się miłość :)

: 07 sie 2006, 23:06
autor: Yasmine
Mysiorek pisze:Są o wiele trwalsze niż te z nagłej chemii

no :D

Ja z moim bylismy bardzo dobrymi kumplami przez jaies 1,5 roku i teraz drugie 1,5 roku ze soba jestesmy ;)

: 07 sie 2006, 23:12
autor: Ted Bundy
nie przekonuje mnie to. Albo "strzeli" od razu, albo nigdy <evilbat>

: 07 sie 2006, 23:24
autor: Sto-lat
chyba ze dla jednej ze stron strzela od razu.... a druga dochodzi do tego po jakims czasie...

: 07 sie 2006, 23:24
autor: Miltonia
Ja jestem przeciwna. Dla mnie to jakies wymuszone, przetlumaczone. Ma byc chemia od razu, fajerweki itd. Nie wyobrazam sobie, ze nagle do przyjaciela poczuje pozadanie. To jakies chore.

Kurcze, ostatnio z Tedem czesto sie zgadzamy. Kto by pomyslal 8)

: 08 sie 2006, 01:39
autor: sadi
Szefu pisze:Co sądzicie o zwiazkach w ktorych najpierw jest sie kumplami przez ok pół roku,a następnie przychodza myśli by zostac razem???

Nic, bo mysle tylko o jednym zwiazku ;DD

: 08 sie 2006, 09:46
autor: Yasmine
Miltonia pisze:Nie wyobrazam sobie, ze nagle do przyjaciela poczuje pozadanie. To jakies chore.

Bo sie czulo od poczatku, ale nie moglo sie wtedy byc razem ;). I dobrze, ze tak wyszlo :D.

: 08 sie 2006, 09:52
autor: Miltonia
To jak sie czulo od poczatku, to nie byla przyjazn. I tak w kolko.

: 08 sie 2006, 17:56
autor: Joasia
lecter pisze:Ja jestem teraz w takim związku.Wcześniej z moją dziewczyną byliśmy dobrymi znajomymi przez 2 lata.
Mam identyczną sytuację.
Miltonia pisze:Nie wyobrazam sobie, ze nagle do przyjaciela poczuje pozadanie.
Cuda się zdarzają ;)

: 08 sie 2006, 18:27
autor: Lagartija
Takie zwiazki maja swoje plusy. Ludzie sie bardziej znaja, bardziej sobie ufaja i poza tym umieja ze soba rozmawiac. Ale czasmi mozna pomyslic przyjazn z miloscia. Wazne zeby przyjazn przerwala nieudana milosc, czasami sie nie udaje.

: 08 sie 2006, 18:40
autor: damian24
Miltonia pisze:To jak sie czulo od poczatku, to nie byla przyjazn. I tak w kolko.


Znam ludzi, którzy będąc dobrymi znajomymi czy też przyjaciółmi zaczęli się do siebie zbliżac i zostali parą. Co ciekawe, mam wrażenie, że takie związki są trwalsze niż te w których jest wybuch wielkich emocji, burza uczuć, namiętności - w takich związkach często się wypala wielkie zauroczenie, chemia powodująca namiętność to nie wszystko.

Jest coś takiego, co można chyba okreslić jako "spokojna miłość", gdzie ludzie powoli się poznają i gdzie powoli rodzi się między nimi uczucie. Pokonują kolejne etapy, odkrywając i pokochując cechy drugiej osoby. Wtedy też z miłością przychodzi namiętność.

Nie zawsze wielkie miłości zaczynają się od Wielkiego Wybuchu wśród fajerwerków. Zresztą te fajerwerki sprawiają, że nie widzimy na początku pewnych cech drugiej osoby, które zaczynają nam bardzo przeszkadzać po opadnięciu euforii, która przecież tak krótko trwa.

Mil, nie pomyśl że odnoszę teorię "spokojnej miłości" to do mojej sytuacji - u mnie raczej był ów Big Bang, a jak opadł pył to już tylko zgliszcza chyba zostały :] Na razie niech opadnie do końca, bo mnie oczy szczypią i jakoś mało klarowny obraz :]

: 08 sie 2006, 20:13
autor: lecter
zgadzam sie w 100%.Pierwszy miesiąc mojego związku przypominał właśnie taką przyjaźń.Jednym słowem było drętwo:/...niby wiedziałem że to moja super kumpelka,ale jak już postanowiliśmy być parą to trzeba się przestawić tak jakby na następny level:)co nie wychodziło mi najlepiej.Nie wiedziałem na co sobie w danym momencie mogę pozwolić.Ale na szczęście szybko nastąpił wyjazd we dwoje nad jeziorko.
-no właśnie...dokładnie to się stało

[ Dodano: 2006-08-08, 20:14 ]
Ale czasmi mozna pomyslic przyjazn z miloscia
zgadzam sie w 100%.Pierwszy miesiąc mojego związku przypominał właśnie taką przyjaźń.Jednym słowem było drętwo:/...niby wiedziałem że to moja super kumpelka,ale jak już postanowiliśmy być parą to trzeba się przestawić tak jakby na następny level:)co nie wychodziło mi najlepiej.Nie wiedziałem na co sobie w danym momencie mogę pozwolić.Ale na szczęście szybko nastąpił wyjazd we dwoje nad jeziorko.
Pokonują kolejne etapy, odkrywając i pokochując cechy drugiej osoby
-no właśnie...dokładnie to się stało