pani_minister pisze:Dwie grupy kobiet: prostytutka i nieprostytutka. Jak mam sie samookreślić, to wpisuję się oczywiście do tej drugiej grupy. Jako nieprostytutka tym się różnię od prostytutki, że oddaję się za gadżety, a nie kasę. Przykro mi, ale inaczej tego zdania nie potrafię odczytać. Tym samym czuję się urażona.
Zle zrozumialas

to zdanie to jest w pewnym stopniu ironia. Takie jakby nasmiewanie sie z mojej strony z kobiet, ktore sie obrazaja gdy nazwie je sie prostytutkami gdy sypiaja z facetem w zamian za kupowanie jakichs rzeczy itd. co sie popularnie nazywa sponsoringiem, a dla mnie to jest taka sama prostytucja, tyle ze nie za pieniadze a za po prostu handel wymienny

w tym podpisie nie ma nic o zwyklych kobietach, ale o tych co uwazaja sie za nie-prostytutki, bo przeciez nie pracuja w agencji i nie biora pieniedzy i uwazaja ze seks za nowa komorke lub telefon to juz nie jest dziwka.
pani_minister pisze:Nie zawsze dla przyjemności. I nie zawsze z uczucia. Może to robić ZA uczucie (taki rodzaj przypodobania się facetowi, wcale nie tak rzadko spotykany). Czym się rózni taki handel ciałem od handlu za materialny banknot? A jesli dziwka bierze malo, bo seks z klientami sprawia jej przyjemność? Są i takie przypadki, gdy laska nie musi zarabiać tyłkiem, ale lubi się puszczac i bierze kase od klientów, bo ją to kręci. Jak ją będziesz wartościował? Przynalezna jest do grupy kobiet, które puszczają się dla przyjemności, czy dla kasy?
Moze powiem tak, bardziej szanuje dziwki pracujace w agencji za dobra kase, ktore robia to dla kasy (ale czasem i przyjemnosci) i np. dla dobra swoich dzieci, nie majac innego zrodla utrzymania, niz dziwki ktore robia to za darmo dla przyjemnosci, tzw. cichodajki, albo biora symboliczna sume zeby sobie waciki kupic, albo tusz do rzes, nowy telefon, a mamusia je utrzymuje.
[ Dodano: 2006-08-22, 13:23 ]Dzindzer pisze:o co jakas nowa definicja dziwki jako tej która krzywdzi

TFA napisał/a:
Dla mnie dziwki to sa kobiety ktore klamia, oszukuja, zdradzaja
czyli jesli nakłamie o jakims byłym, albo o tym na co poszły swie stówki to juz dziwka jestem

Ales ty szybka
