Taka niby bzdurka...
: 05 wrz 2006, 23:36
Hey wszystkim.
OD razu przejde do meritum
Kocham ją ona kocha mnie, ja jestem romantyk
to lubie jej napisać np raz dziennie coś miłego żeby wiedziała że tęsknie, kocham i pamiętam.Wiem że to nie jest jakieś szczególnie istotne w związku ale inna dziewczyny w jej wieku wręcz obsypują swoich chłopaków smsami , sygnałami , slicznymi opisami na gg itd, nie oczekuje tego zeby mnie "zasypywała" bo to także męczące ale szczerze to mogła by się troszke bardziej postarać
przesłać mi wiersz tak jak ja to robie od czasu do czasu etc. Kiedyś potrafiła napisać coś od siebie sama bez moich próśb(ale to bardzo rzadko
) które uzasadniałem tym że najnormalniej świecie jest to b. miłe jak mi napisze coś czasem bo wiem że myśli, tęskni etc.. Nie mówiełem jej tego na zasadzie wyzutów czy pretensji , poporstu delikatnie zasugerowałem że fajnie jest wiedzieć że akurat w danym momencie myśli o mnie. Wiem że to nie jest ważne ale jednak troche potrzebne. Napisałem jej tez że lubie jej pisać komplementy że lubie ją uszczęśliwiać i zprawiać żeby czuła się kochana nawet gdy się widzimy. Dałem jej przykład typu" a co kochanie by było jak ja bym nie pisał Ci smsków wierszy nie wysyłał i nie pisał czasem na gg wyznań miłosnych moge tak zrobić , będzie przynajmniej po równo
" ona na to "nieeeee !!";]. Jak mam to odebrać jako dystans z jej strony, przejaw egoizmu,brak chęci albo traktowanie tego jako mało ważne? Czy raczej niedojżałość do tego typu spraw ?(ma 16 lat i jestem jej pierwszą miłością) Mimo wszystko jak się spotykamy rzuca mi się na szyje i naprawde widze że jej zalezy, wiem że nie udaje ale po prostu gdyby ktoś mógł mi wyjaśnic dlaczego jest tak a nie inaczej z tymi smsami etc to bym spał spokojniej
Dzięki
Pozdro
OD razu przejde do meritum
Kocham ją ona kocha mnie, ja jestem romantyk
to lubie jej napisać np raz dziennie coś miłego żeby wiedziała że tęsknie, kocham i pamiętam.Wiem że to nie jest jakieś szczególnie istotne w związku ale inna dziewczyny w jej wieku wręcz obsypują swoich chłopaków smsami , sygnałami , slicznymi opisami na gg itd, nie oczekuje tego zeby mnie "zasypywała" bo to także męczące ale szczerze to mogła by się troszke bardziej postarać
) które uzasadniałem tym że najnormalniej świecie jest to b. miłe jak mi napisze coś czasem bo wiem że myśli, tęskni etc.. Nie mówiełem jej tego na zasadzie wyzutów czy pretensji , poporstu delikatnie zasugerowałem że fajnie jest wiedzieć że akurat w danym momencie myśli o mnie. Wiem że to nie jest ważne ale jednak troche potrzebne. Napisałem jej tez że lubie jej pisać komplementy że lubie ją uszczęśliwiać i zprawiać żeby czuła się kochana nawet gdy się widzimy. Dałem jej przykład typu" a co kochanie by było jak ja bym nie pisał Ci smsków wierszy nie wysyłał i nie pisał czasem na gg wyznań miłosnych moge tak zrobić , będzie przynajmniej po równo Dzięki
Pozdro

Każdy mój kumpel ma dziewczyne która bez przypominania coś potrafi napisać od siebie bo chce swojemu kochanie sprawić radość , jezus bądzmy ludzmi przecież okazywanie uczuć to jest podstawa związku.. A co jeśli wyjade za granice , tez nie bedzie pisać ? Postaw się w mojej sytuacji a nie atakuj mnie jeśli do konca nie wczułaś się w temat...



? zeby ją nosić w kieszeni i dostawać eski a samemu żałować ?
Soły