agnieszka.com.pl • Takie tam zastanawiania
Strona 1 z 2

Takie tam zastanawiania

: 22 wrz 2006, 10:35
autor: sami
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, kiedy zazwyczaj facetowi zaczyna się podobać dziewczyna. Czy kiedy poznają się, musi zaiskrzyć coś od razu? I tylko to pierwsze wrażenie się liczy? A może jakieś uczucie pojawia się stopniowo? Chodzi mi o to, czy np facetowi, który poznaje swoją przyszłą, musi spodobać się koniecznie od momentu pierwszego spotkania?
To trochę bessęsu, ale tak mi to ostatnio do guffki przyszło :)

: 22 wrz 2006, 10:39
autor: paula19
sami pisze:To trochę bessęsu, ale tak mi to ostatnio do guffki przyszło


Rzeczywiście bezsensu. Przeciez u każdego jest inaczej. jeden posika się na sam widok i nny dowpero po jakims czasie odkryje wewnętrzne piekno...

: 22 wrz 2006, 12:23
autor: Black007_pl
Bardzo ciekawy temat.
U mnie to jest różnie. Ostatnio stwierdziłem, że musi mnie coś tak od pierwszego wejżenia przykuć, przywalić i zmiażdzyć, żeby coś z tego było.
To musi być takie zauroczenie, jakbym dostał w łeb cegłą i zobaczył gwiady - mam nadzieję, że rozumiecie o co mi biegnie.

I tak miałem w wakacje, spotkałem dziewczynę w autobusie, której uśmiech rozjaśnił mój dzień, niestety po miłej rozmowie okazało się, że jest zajęta.
I jscze kilka takich "zjawisk" mnie spotkało.

Jednak zdarzył się też wyjątek od reguły, mam koleżanke ze studiów - rok niżej, którą znam już długo i uwielbiam z nią gadać, ale dopiero ostatnio wręcz uwiódł mnie jej umysł.

po prostu przygniata mnie jej inteligencja (w sensie pozytywnym) i chęć poznawiania świata.
Mógłbym godzinami słuchać o biotechnologii i genetyce :)

Pozdrawiam.

: 22 wrz 2006, 13:11
autor: Ted Bundy
sami pisze:Chodzi mi o to, czy np facetowi, który poznaje swoją przyszłą, musi spodobać się koniecznie od momentu pierwszego spotkania?


może to nie do końca dobre słowo. Zaitrygować, przyciągnąć uwagę, zainteresować - tak, już od I-go spotkania. Akcje rozłożone w czasie uważam za niemające racji bytu :]

: 22 wrz 2006, 13:29
autor: Andrew
Wewnetrzne piekno ma sie tak jak kula u nogi ...jak nie ma zewnetrznego podobania sie i akceptacji , najpierw wyglad ! (nie musi sikac z zachwytu ) ale podobac sie musi - mniej lub bardziej )

: 22 wrz 2006, 13:44
autor: Arczi
Może to trochę głupio brzmi ale tak właśnie jest.
Najpierw musi się nam podobać dana osoba z wyglądu, bo jak się nie spodoba to wiadomo, nie będzie dalej chęci aby poznać tą osobę.

sami pisze:Czy kiedy poznają się, musi zaiskrzyć coś od razu?


Ja bym powiedział że to nie jest konieczne.
Wydaje mi się że uczucie może się rozwijać stopniowo.

Tak czy inaczej wychodzi na to że to wygląd jest tym pierwszym czynnikiem który skłania nas do poznania kogoś.

Ehh... jak tak na siebie patrzę to czasem mam wrażenie że na mnie to żadna laska nie zwróci uwagi... :( ale może jestem dla siebie zbyt surowy??

: 22 wrz 2006, 14:30
autor: Ciekawski
Black007_pl pisze:U mnie to jest różnie. Ostatnio stwierdziłem, że musi mnie coś tak od pierwszego wejżenia przykuć, przywalić i zmiażdzyć, żeby coś z tego było.
To musi być takie zauroczenie, jakbym dostał w łeb cegłą i zobaczył gwiady - mam nadzieję, że rozumiecie o co mi biegnie.

Mam dokładnie tak samo. W życiu miałem doczynienia z obiema omawianymi opcjami. W przypadku, kiedy nie zaiskrzyło od razu, kiedy wszystko "rozkwitało" (cudzysłów jak najbardziej uzasadniony) stopniowo, równie stopniowo z czasem przygasało. Stąd też moje stanowisko: jeśli coś nie zaiskrzy od razu, raczej nie zaiskrzy w ogóle.
sami pisze:Chodzi mi o to, czy np facetowi, który poznaje swoją przyszłą, musi spodobać się koniecznie od momentu pierwszego spotkania?

Oczywiście. Musi być coś w tej drugiej osobie, co przyciąga jak magnes. Wygląd jest bardzo ważny, ale po przeminięciu "pierwszego wrażenia" schodzi na drugi plan.

: 22 wrz 2006, 14:41
autor: Bash
Ciekawski pisze:Oczywiście. Musi być coś w tej drugiej osobie, co przyciąga jak magnes. Wygląd jest bardzo ważny, ale po przeminięciu "pierwszego wrażenia" schodzi na drugi plan.

Nie zawsze tak jest. Niekiedy pewne ważne dla nas cechy dostrzegamy, nawet po długim czasie.
Ale oczywiście istnieje takie coś jak "ceglą w głowę", z taką sytuacją możemy spotkać się nawet na ulicy, mijająć jakąś piękną damę :)

: 22 wrz 2006, 14:45
autor: Sir Charles
Ciekawski pisze:Oczywiście. Musi być coś w tej drugiej osobie, co przyciąga jak magnes. Wygląd jest bardzo ważny, ale po przeminięciu "pierwszego wrażenia" schodzi na drugi plan.

Tego pierwszego wrażenia może nigdy nie być. Małej ilości ludzi zdarzyło się zakochać nagle w kimś, kogo znali od bardzo dawna? :)

: 22 wrz 2006, 14:47
autor: didi_16
Z moim obecnym zaiskrzyło coś od razu, zaraz przy pierwszym spotkaniu. Jednak ja wtedy kogoś miałam, on później zaczął chodzić z inną... i teraz jesteśmy razem bardzo szczęśliwą parą:D

: 22 wrz 2006, 15:01
autor: Golly Gee
Fajny temat.
Dwa razy mocno iskrzyło w moim życiu i dwa razy prawie od samego poznania tych dziewczyn. Tyle o mnie.
Ale bliska mi koleżanka podzieliła się ze mną raz historią, że przez 2 lata nie lubiła faceta z którym razem stduiowała. A nawet ją irytował na początku. Aż tu pod dwóch latach buuum. Odmieniło się jej raptem. I weź tu taką obczaj :/

: 22 wrz 2006, 15:10
autor: SaliMali
Ciekawski pisze:jeśli coś nie zaiskrzy od razu, raczej nie zaiskrzy w ogóle.


a ja mam zupełnie odwrotnie. na poczatku moge nie interesowac sie szczegolnie osobnikiem, dopiero z czasem, kiedy zaczynam lepiej poznawac coś się ze mną dzieje <aniolek>

: 22 wrz 2006, 15:20
autor: joj_sport87
Sir Charles pisze:Małej ilości ludzi zdarzyło się zakochać nagle w kimś, kogo znali od bardzo dawna?


mi sie zdarzylo... po roku czasu gdzies, co najdziwniejsze nie spotykalem sie z ta kolezanka przed tym zauroczeniem jakis rok juz... az tu nagle <boje_sie> niestety nic z tego nie wyszlo bo miala juz chlopaka :(

no ale... to bylo kilka lat temu :)

: 22 wrz 2006, 16:36
autor: sami
CZyli w większości przypadków zainteresowanie ze strony kobiet rodzi się stopniowo, natomiast u mężczyzn musi od pierwszego momentu być to "coś".
Hmm... Tak sobie myślę, że dziewczyna, która jest niesmiała lub oniesmielona przy pierwszym bliższym kontakcie z danym facetem jest na straconej pozycji.

: 22 wrz 2006, 20:43
autor: Yasmine
sami pisze:Chodzi mi o to, czy np facetowi, który poznaje swoją przyszłą, musi spodobać się koniecznie od momentu pierwszego spotkania?

A nie musi.Jesli chodzi o charakter to ze mna wrecz odwrotnie zawsze bylo. Bo ja nie mam zdolnosci faktycznego oceniania ludzi i Ci ktorzy wydaja mi sie "fajni" na poczatku, pozniej okazuja sie nieciekawi. Wiem,ze musze kogos dobrze poznac, zanim to cos sie pojawi. A jesli chodzi o wyglad, to roznie bywa. Czasem od razu, a czasem dopiero po czasie, docieralo do mnie, cholera, ale on jest przystojny :).

: 22 wrz 2006, 21:06
autor: szilkret
na początku zawsze wygląd z obu stron ale potem zmieniaja sie priorytety. Inne u facetów inne u kobiet. Facet nadal wzrokowiec a kobieta patrzy głębiej, wsłuchuje sie, chłonie wszystko. I to dla facetów jest test który mozna łatwo oblać. Wystarczy jedno niewłaściwe słowo, zachowanie, gest i cześć.
Ale faceta musi gruchnąć od pierwszego spotkania aby chciał umówić sie na dalsze randki.

: 22 wrz 2006, 21:14
autor: tarantula
szilkret pisze:Ale faceta musi gruchnąć od pierwszego spotkania aby chciał umówić sie na dalsze randki.

Jesli jest to randka w ciemno to tak.Jesli znaja sie dlugo to niekoniecznie, przyjazn moze sie przerodzic w cos wiecej choc na poczatku nic tego nie zapowiadalo.Jak pisala Yas :
Yasmine pisze:po czasie, docieralo do mnie, cholera, ale on jest przystojny :) .

: 22 wrz 2006, 21:25
autor: paula19
sami pisze:Hmm... Tak sobie myślę, że dziewczyna, która jest niesmiała lub oniesmielona przy pierwszym bliższym kontakcie z danym facetem jest na straconej pozycji.


No, nie wiem ja na początku byłam taka cicha, zachukana, bałam się cokolwiek powiedzieć a teraz jestem bardzo otwarta. Nie wstydze się swoich uczuć i chyba dlatego mojemu chłopakowi się odwidziało.

: 23 wrz 2006, 10:43
autor: jabłoń
Ja też należę do tego typu - "rozpoznaję swoich" po wyglądzie.

NIgdy nie mogłam zrozumieć jak kobiety mogą "stopniowo" zakochać się w facecie. Na początku patrzeć nie mogą a potem za kilka miesięcy love !?

Hmm. Może dlatego właśnie nie mam faceta...
Może mi cierpliwości po prostu brakuje ? <foch>



<hahaha>

: 24 wrz 2006, 20:00
autor: katerina
Sir Charles pisze:
Ciekawski pisze:Oczywiście. Musi być coś w tej drugiej osobie, co przyciąga jak magnes. Wygląd jest bardzo ważny, ale po przeminięciu "pierwszego wrażenia" schodzi na drugi plan.

Tego pierwszego wrażenia może nigdy nie być. Małej ilości ludzi zdarzyło się zakochać nagle w kimś, kogo znali od bardzo dawna? :)


Niemalej! Ja z moim lubym cale liceum do jednej klasy chodzilam, a on na samym poczatku mnie nie lubil. W maturalnej klasie zaczelismy sie spotykac - ale nie jako para, tylko jako kumple. A potem nagle okazalo sie, ze zyc bez siebie nie umiemy i mimo kilku kryzysow kochamy sie jak nie wiem :)

: 24 wrz 2006, 20:12
autor: mrt
Moje dwa najważniejsze związki wypaliły po tym, jak to właśnie "od pierwszego spojrzenia". Ale bo ja wiem, czy to reguła...

: 24 wrz 2006, 20:26
autor: pani_minister
Hmmm... w moim przypadku facet nie musi się podobać od pierwszego wejrzenia, nie musi to byc miłość uderzajaca jak piorun - ale musi zaintrygować. Musze popatrzeć na gościa i wiedzieć, że chcę z nim spędzić więcej czasu, że wart jest starań i poświęcenia mu uwagi. Nie zdarzyło mi się jeszcze zacząć związku od obojętności, a po jakimś czasie dopiero odkryć coś interesującego w mężczyźnie.

: 24 wrz 2006, 20:28
autor: Mysiorek
Andrew pisze:najpierw wyglad ! (nie musi sikac z zachwytu ) ale podobac sie musi - mniej lub bardziej )

Taaa... a jak facio ma minus 10 dioptrii i przeszkody rozpoznaje węchem? :|
Lub poznaje kogoś przez net? :|

To jest ten wygląd, też!
Który jest wazniejszy? Ten wewnętrzny? Czy ten zewnętrzny?
<diabel>

: 25 wrz 2006, 08:40
autor: Andrew
POMINE ODPOWIEDZ dlaczego? bo twe zapytania odbieram jako prowokujace , dobrze wiesz stary koniu <aniolek> o co mi chodzi i ze wyglad ma kolosalne znaczenie

: 25 wrz 2006, 12:44
autor: Mysiorek
Andrew pisze:wyglad ma kolosalne znaczenie

Jak duże?
Do seksu (tylko i wyłącznie) jest decydującym czynnikiem. Do życia - nie ;P
Piękno każdy definiuje na swój sposób.
... stary wałachu <browar>

: 25 wrz 2006, 12:53
autor: lollirot
Do seksu (tylko i wyłącznie) jest decydującym czynnikiem. Do życia - nie ;P

a jak to życie od seksu się zacznie? :> co uderza? i czy koniecznie nagle?

: 25 wrz 2006, 13:11
autor: Mysiorek
lollirot pisze:a jak to życie od seksu się zacznie?

A jak np. od internetu? :>
Dlatego piszę, że wygląd nie ma KOLOSALNEGO znaczenia, zawsze.

: 25 wrz 2006, 13:16
autor: złotooka kotka
Mysiorek pisze:A jak np. od internetu?

Ja z mezem zesmy sie przez internet poznali. :) Najpierw byly maile, zdjecia dopiero potem. Teraz patrzac z perspektywy czasu widze, ze zakochalam sie jak jeszcze go nawet nie zobaczylam. :]

: 25 wrz 2006, 13:17
autor: Lestat19
Hmm w moim przypadku było tak że moja obecna dziewczyna spodobała mi się z wyglądu (pierwsze co widziałem to jej oczy, takie zdjęcie mi dała że oczka tylko widziałem :)no i jakoś postanowiłem się spotkać z nią, a co mi tam , pojrzenie było szczere i miłe :) ) Ale po późniejszej rozmowie stwierdziłem że jest dla mnie troche za dziecinna. Jednak mimo to widywałem się z nia. I jakos już tak jesteśmy 3 miesiąc ze sobą. Bywało różnie ale jakoś się trzymamy razem ;). Twierdze więc że nie ma określonego schematu na to czy od razu mi się spodoba czy od razu poczuje "motylki" w brzuchu czy nie. Każda sytuacja jest inna tak samo jak inni sa ludzie. Historia lubi się powtarzać ale niestety (albo stety?) nie jesteśmy jasnowidzami :) <browar>

: 25 wrz 2006, 14:47
autor: Sir Charles
Mysiorek pisze:
Andrew pisze:wyglad ma kolosalne znaczenie

Jak duże?
Do seksu (tylko i wyłącznie) jest decydującym czynnikiem. Do życia - nie ;P
Piękno każdy definiuje na swój sposób.
... stary wałachu <browar>

Do seksu ma tyle znaczenia ile do życia. Dla mnie wspomaga zapłon, a potem już tylko wyzwala próżność, którą dobrze jest kontrolować. :)