Takie tam zastanawiania
: 22 wrz 2006, 10:35
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, kiedy zazwyczaj facetowi zaczyna się podobać dziewczyna. Czy kiedy poznają się, musi zaiskrzyć coś od razu? I tylko to pierwsze wrażenie się liczy? A może jakieś uczucie pojawia się stopniowo? Chodzi mi o to, czy np facetowi, który poznaje swoją przyszłą, musi spodobać się koniecznie od momentu pierwszego spotkania?
To trochę bessęsu, ale tak mi to ostatnio do guffki przyszło
To trochę bessęsu, ale tak mi to ostatnio do guffki przyszło
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
ale może jestem dla siebie zbyt surowy??


. Twierdze więc że nie ma określonego schematu na to czy od razu mi się spodoba czy od razu poczuje "motylki" w brzuchu czy nie. Każda sytuacja jest inna tak samo jak inni sa ludzie. Historia lubi się powtarzać ale niestety (albo stety?) nie jesteśmy jasnowidzami