Ratunek
: 16 paź 2006, 14:18
Wiem, że pewnie mógłbym się tearz "podłączyć" pod kilka starszych tematów, że wiele spraw to WYŁĄCZNIE MOJA WINA... Jednak najgorsze jest to, że nie wiem, jak wyjść z załuka, w który wszedłem, a raczej zbłądziłem...
Wyszło na to, że piętrzą się problemy, rośnie górka spraw zaległych, a ja nie wiem, gdzie jest tu jakiś sens... Świat runął jak domek z kart i teraz to już zupełnie jestem sam...
W marcu rozwalił mi się związek (kłamstwo wierutne - sam zawiniłem), bo nagle przestałem dostrzegać w partnerce partnerkę właśnie... Zacząłem się gubić i któregoś dnia obudziłem się w pustym mieszkaniu, sam. Nie było ani Jej, ani naszej córeczki... Początek końca i chyba koniec wszystkiego... Minęło 7 miesięcy i nadal nie wiem, gdzie jestem...
Tyle, że teraz wiem, po wielu nocach dziwnych peregrynacji, że interesuje mnie jedno. Chcę odzyskać Rodzinę, kobietę, którą kocham i dziecko... Tylko jak???? Teraz sprawa już poszła do sądu, a to oznacza, że chyba przespałem swój czas... Pomóżcie
Wyszło na to, że piętrzą się problemy, rośnie górka spraw zaległych, a ja nie wiem, gdzie jest tu jakiś sens... Świat runął jak domek z kart i teraz to już zupełnie jestem sam...
W marcu rozwalił mi się związek (kłamstwo wierutne - sam zawiniłem), bo nagle przestałem dostrzegać w partnerce partnerkę właśnie... Zacząłem się gubić i któregoś dnia obudziłem się w pustym mieszkaniu, sam. Nie było ani Jej, ani naszej córeczki... Początek końca i chyba koniec wszystkiego... Minęło 7 miesięcy i nadal nie wiem, gdzie jestem...
Tyle, że teraz wiem, po wielu nocach dziwnych peregrynacji, że interesuje mnie jedno. Chcę odzyskać Rodzinę, kobietę, którą kocham i dziecko... Tylko jak???? Teraz sprawa już poszła do sądu, a to oznacza, że chyba przespałem swój czas... Pomóżcie
ale - ? musi Cie kochac , musi też postawic inne wartosci i dobra , ponad dume ! zal i rozczarowanie .